Logowanie do CD-ACTION

Zamknij [X]
Załóż sobieNie masz konta?

Co daje konto w serwisie cdaction.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Naukowcy: „Nie istnieją wystarczające dowody uprawniające myślenie o graniu jako o zaburzeniu klinicznym”

Witold wtorek, 22 października 2019, 16:52 News

Nie znaczy to jednak, że jeżeli zawalacie kolejne egzaminy przez Fortnite'a, to nie macie problemu.

Decyzja Światowej Organizacji Zdrowia o uznaniu uzależnia od gier wideo jako zaburzenia wywołała wiosną tego roku spore kontrowersje. Protestowali przedstawiciele naszej branży, protestowali również eksperci. Nie zmieniło to jednak opinii WHO, a od 1 stycznia 2022 obowiązywać zacznie 11 Międzynarodowa Klasyfikacja Chorób, w ramach której wejdzie również gaming disorder.

Nie cichną jednak głosy oporu. Znani nam już dobrze profesor Andrew Przybylski, dyrektor ds. badań Oxford Internet Institute, oraz doktor Netta Weinstein z University of Cardiff (na początku roku opublikowali raport, z którego wynikało, że brutalne gry wideo nie mają związku z agresją nastolatków) nie zgadzają się z takim przedstawieniem sprawy i w swojej najnowszej pracy – „Investigating the Motivational and Psychosocial Dynamics of Dysregulated Gaming: Evidence From a Preregistered Cohort Study” – dowodzą, iż WHO popełnia błąd. Naukowcy przebadali 1000 brytyjskich nastolatków (14/15 lat) oraz ich opiekunów, chcąc bliżej przyjrzeć się problemowi. W tym celu młodzież wypełniła ankiety dotyczące ich sposobu grania (jak dużo czasu na to poświęcają, z kim grają i czy robią to przez internet), a dorośli oceniali zdrowie emocjonalne oraz społeczne swoich podopiecznych. Wnioski? Większość badanych grała codziennie chociaż w jedną produkcję sieciową, mniej niż połowa z tej grupy przejawiała objawy obsesyjnego grania, osoby grające codziennie były bardziej zaangażowane w tę czynność i poświęcały jej średnio 3 godziny na dobę. I co najważniejsze: „Istnieje niewiele dowodów na to, że obsesyjne granie znacząco wpłynęło na rezultaty nastolatków”.

Jak mówią naukowcy, Światowa Organizacja Zdrowia i Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne skupiły się na badaniach dotyczących rozregulowanego grania przez młodzież, gdyż wcześniejsze prace nie zdołały zbadać szerszego kontekstu tego, co się dzieje w życiu nastolatków.

To coś, co zamierzamy rozwiązać naszym nowym badaniem. Po raz pierwszy użyliśmy teorii motywacyjnej oraz zasady otwartej nauki, aby zbadać, czy psychiczne potrzeby satysfakcji i frustracji w codziennym życiu młodzieży są powiązane z rozregulowanym – lub obsesyjnym – zaangażowaniem w granie.

Profesor Przybylski tak streścił wyniki badań:

Nasze ustalenia nie dostarczyły dowodów wskazujących na szkodliwe dla zdrowia powiązania grania z problemami emocjonalnymi, związanymi z rówieśnikami czy w zachowaniu. Zamiast tego różnice w doświadczaniu gier są raczej związane z tym, czy podstawowe potrzeby psychiczne nastolatków w zakresie wpływu na swoje życie, niezależności i przynależności społecznej są zaspokajane i czy mieli oni już wcześniej większe problemy z funkcjonowaniem [w społeczeństwie]. W świetle naszych wniosków nie uważamy, że istnieją wystarczające dowody uzasadniające myślenie o graniu jako zaburzeniu klinicznym samym w sobie.

Doktor Weinstein uzupełnia:

Wzywamy całą branżę ochrony zdrowia do dokładniejszego przyjrzenia się czynnikom leżącym u podstaw [takiego zachowania], takim jak satysfakcja psychiczna i codzienne frustracje, aby zrozumieć, dlaczego mniejszość graczy czuje, że musi obsesyjnie angażować się w gry.

Przybylski podsumowuje:

Podczas gdy rosnąca popularność grania wzbudza obawy wśród przedstawicieli zawodów związanych ze zdrowiem fizycznym i psychicznym, nasze badania nie dostarczają przekonujących dowodów na to, że gry same w sobie są winne tych problemów, z którymi mierzą się gracze. Potrzebujemy więcej i lepszych danych, a także współpracy firm z branży gier wideo, jeśli chcemy dojść do wyjaśnienia tego wszystkiego.

Całą pracę znajdziecie tutaj. I żeby nie było: brak dowodów na traktowanie samego obsesyjnego grania jako problemu, nie znaczy, że jest ono dobre czy zdrowe.

Dodaj komentarz ν
Podziel się:
Wasze komentarze, opinie, uwagi
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy. Zaloguj się lub Załóż konto
środa, 23 października 2019, 18:15   DaXmAn
Jak siedzisz przed telewizorem 8+ godzin dziennie, to masz problem...
Jak macasz swój smartfon 8+ godzin dziennie przeglądając media społecznościowe, to masz problem...
Jak pijesz 8 litrów piwa dziennie, to masz problem...takim tokiem rozumowania dochodzimy do sedna sprawy, że wszystko może stanowić problem...
środa, 23 października 2019, 12:48   Danon666
Oczywiście że granie szkodzi. Jak siedzisz przed pc 8+h dziennie i grasz to masz problem

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane

Artykuły

Kupiliśmy z enkim Switcha, więc od dzisiaj w „Sprawdzam” będą pojawiać się także produkcje na konsolę Nintendo. Na pierwszy ogień dwie, a do tego pewna polska perełka. PS: Tak, polecajcie swoje ulubione produkcje na Switcha, najlepiej niezależne!

Komentarzy:
0

Za nami  pecetowa premiera Red Dead Redemption 2. Z tej okazji zapraszam was do wędrówki po Dzikim Zachodzie. Ale tym prawdziwym, jakże różnym niż świat znany wam z gier i filmów. Ruszajmy, by rozprawić się z narosłymi wokół niego mitami. Jiiiiiii-ha!

Komentarzy:
13

Wśród asów światowej branży komputerowej nie brak i takich nazwisk, które brzmią bardzo swojsko. Znacie (choćby z moich tekstów) Jacka Tramiela/Trzmiela, na pewno słyszeliście też o niejakim Stevie Wozniaku. Ostatnio też jest głośno o Paulu Baranie, jednym z „ojców” internetu. Ale czy wiecie, że była szansa, by największą gwiazdą spośród nich był Jacek Karpiński?

Komentarzy:
13

Myśl na dziś: Po prostu – myśl. Nie tylko dziś.

Komentarzy:
4

Galerie zdjęć

Gry A-Z

Wyszukaj: Szukaj
0 - 9 A B C D E F G H I
J K L M N O P Q R S T
U V W X Y Z