Logowanie do CD-ACTION

Zamknij [X]
Załóż sobieNie masz konta?

Co daje konto w serwisie cdaction.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

HITElectronic Arts: Nie mamy nic przeciwko singlowym tytułom

Papkin sobota, 28 października 2017, 15:30 News

Ponoć na skasowaniu (?) gwiezdnowojennej gry zamkniętego studia Visceral zaważyła nie słabość wydawcy do loot boksów i multiplayera, ale niesatysfakcjonująca jakość. 

W połowie miesiąca Visceral Games (seria Dead Space, Battlefield Hardline) zostało zamknięte, a grę z uniwersum Star Wars skierowano "do przeprojektowania".  

Patrick Söderlund, wiceprezes Elektroników, tłumaczył to (między innymi) faktem, iż...

Uważnie przyglądaliśmy się zmianom na rynku. Stało się oczywiste, że jeśli chcemy dostarczyć doświadczenie, do którego gracze będą chcieli wracać przez długi czas, musimy zmienić założenia tytułu.

Tłumaczenie stało się pretekstem do rozważań, czy aby spór na linii EA-Visceral nie dotyczył monetyzacji i/lub planów implementacji multiplayera, który miałby zwiększyć zyski z tytułu. Oliwy do ognia dolał jeden z byłych pracowników studia, który obwieścił, że wybitnie przecież singlowy, kosztujący 60 milionów dolarów Dead Space sprzedał się w "raptem" 4 milionach egzemplarzy i rozczarował decydentów EA. Właśnie dlatego "trójkę" projektowano z myślą o mikrotransakcjach.

Nieco później głos zabrał jeden z twórców Mass Effecta: Andromedy. Projektant stwierdził, że EA "naciska na otwarte światy" i tryb dla wielu graczy, bo w ten sposób może sobie pozwolić na monetyzację nawet (w teorii) bazujących na kampanii rolplejów. Dobitnie dodał, że "w EA czas liniowych, singleplayerowych gier AAA dobiegł końca".

Dodajmy, że całkiem niedawno EA musiało się zmierzyć z głosami, iż próbuje sięgać do naszych kieszeni nazbyt inwazyjnie. Jeden z pracujących przy Battlefroncie II developerów przyznał, iż skrzynki z łupami gwiezdnowojennej grze czynią oskarżenia o pay-to-win "trudnymi do uniknięcia". Loot boksy to zresztą w ostatnim miesiącu na tyle chodliwy temat, że w ich sprawie głos zabrały m.in. agencje ratingowe ESRB i PEGI oraz brytyjski parlament.

Nad problemem postanowili pochylić się redaktorzy Kotaku, którzy w świetle powyższych rewelacji zapytali o przyszłość singlowych tytułów (oraz powody skasowania gry Viscerala) samego Söderlunda. Ów odparł dyplomatycznie:

Tworzenie gier jest trudne. To żadna nowość, ale musimy o tym mówić, sprawa staje się coraz bardziej złożona. Ale właśnie to sprawia, że wstajemy z łóżka. Mamy bardzo utalentowanych ludzi tworzących gry i bardzo potężne narzędzia... jednak oczekiwania rosną w coraz większym tempie. (...) Widzimy, które tytuły gracze kochają... a które nie.

Dodał, że Ragtag (kodowa nazwa gwiezdnowojennej gry Viscerala) anulowano (przynajmniej w obecnym kształcie) nie dlatego, że produkcja miała skupiać się na singlowej kampanii w stylu Uncharted.

Nie chodzi o śmierć singleplayera, uwielbiam singleplayera i gry silnie oparte na fabule. (...) Nie chodzi też o potrzebę monetyzacji. To istotne kwestie, ale w tym przypadku nie one zaważyły. (...) Nasza praca polega na dostarczeniu ludziom głębokiego doświadczenia i historii przy jednoczesnym przesuwaniu granic. Po prostu stwierdziliśmy, że tym razem nie do końca to wychodzi.

Przypomnijmy, że Electronic Arts nie jest jedyną firmą, która musiała zabrać głos w sprawie nadmiernej monetyzacji rdzennie singlowych tytułów. Podobne zarzuty odpierał niedawno Warner Bros., wydawca Śródziemia: Cienia wojny, tytułu pozbawionego trybu dla wielu graczy, w którym jednak pojawiają się płatne skrzynki z łupami.

Dodaj komentarz ν
Podziel się:
Więcej na temat: Electronic Arts, survival horror, akcja, FPS, EA Games, Electronic Arts, Visceral Games, EA Polska, BioWare, EA DICE, Monolith Productions,
Wasze komentarze, opinie, uwagi
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy. Zaloguj się lub Załóż konto
niedziela, 29 października 2017, 21:14   kolosmenus
"Widzimy, które tytuły gracze kochają... a które nie", czyt. "widzimy na które tytuły gracze wydają więcej hajsu", czyli te z mikropłatnościami.
niedziela, 29 października 2017, 19:41   mac1991seth
Przesuwanie granic to właśnie korporacyjny żargon oznaczający "badanie podatności klientów na wyrywanie im hajsu z portfela". Najwyższa pora splajtować, panowie, wtedy zaczniecie doceniać dolary bez mikrotransakcji i symulatorów hazardu.
niedziela, 29 października 2017, 13:21   mad00mat
Kłamstwa gonią kłamstwa. Na sandboxach/grach multi można więcej zarobić, a EA obchodzi tylko to. GTA V pokazało jak można doić idiotów więc reszta rynku gier AAA się powoli dostosowuje. Całe szczęście, że są też mniejsi wydawcy.
niedziela, 29 października 2017, 1:05   sytrus2007
Nasza praca polega na wciskaniu ludziom kitu bo tak naprawde liczy sie kasa EA, a to ze gry sa wogole nieskonczone to nie ma sie czym martwic aktualizacje to zalataja, wazne aby byl juz zysk. EA to banda oszustow i naciagaczy ktorzy wypuszczaja nieskonczone kotlety, albo na przykladzie Fify zmieniaja tylko cyfre aby wcisnac odgrzewanego kotleta a glupie gimbusy sie rzucaja i kupuja. Zenada i brak slow :( Prawda jest tez taka ze to my odbiorcy ich tego nauczylismy dlatego oni robia co chca, tak to juz jest.
sobota, 28 października 2017, 23:05   Poganin
@Nfsfan83: Bo branża za bardzo się rozrosła. Powstały kolosy typu EA czy Ubisoftu, dla których liczy się tylko wynik finansowy. O pewnie, będą wciskać kit, jak to ważne są dla nich doświadczenia graczy, ale to tylko PR. Liczy się tylko kasa. Wypuszczanie gier jak najmniejszym kosztem i koszenie jak największej kasy. Stąd właśnie mamy wycinanie zawartości, żeby sprzedać ją jako DLC albo mikropłatności. W tej chwili chyba tylko indyki są "uczciwymi" produkcjami.
sobota, 28 października 2017, 21:25   MrAdam
*Dragon
sobota, 28 października 2017, 21:24   MrAdam
@ja0lek Daron Age : Początek, Stare Need for Speedy, 2 pierwsze Crysisy.
sobota, 28 października 2017, 21:08   Wujson
EA, Activision, Ubi, Bethesda. To niezła rodzina.
sobota, 28 października 2017, 20:31   paintball_X
HAHAHA, "przesuwanie granic" stało się właśnie moim ulubionym sloganem tego roku. :D Dołącza do niechlubnego słownika korporacyjnej nowomody, w której zasiadają m.in. "szersze grono odbiorców", "game changerzy" i "to nie błąd, to ficzer". Wielokrotnie to pisałem przez wiele lat: oni tylko patrzą jak daleko mogą się posunąć z wyciskaniem z graczy pieniędzy, a wciskaniem kitu. Udaje im się to dlatego, że większość graczy jest tych praktyk nieświadoma, albo ma je gdzieś. Zupełnie jak rząd i wyborcy.
sobota, 28 października 2017, 20:21   Nfsfan83
Może się mylę i oby nie ale branża gier, a przede wszystkim gry idą w złym kierunku - coraz gorsze gówno za coraz drożej :(

O autorze

Mateusz 'Papkin' Witczak
Mateusz 'Papkin' Witczak
redaktor
Lew z północy, rotmistrz sławny i kawaler, charakterologiczny Guybrush Threepwood. W grach szuka ekstatycznych uniesień, ale zazwyczaj wpada w pretensjonalną kloakę. Miłośnik Orwella i Burroughsa, prywatnie: Ojciec Chrzestny i terapeuta Crossa. Grał go Roman Polański.

Podobne newsy

Dead Space: Producent „jedynki” z chęcią powróciłby do serii

News
wtorek, 12 marca 2019

dead-space-producent-jedynki-z-checia-powrocilby-do-serii Czyżbyśmy potrzebowali nowego sequela/prequela/reboota? (niepotrzebne skreślić)

Komentarzy:
17

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane

Artykuły

Trochę zwłok, trochę k6, czyli standardowy tydzień w tej branży.

Komentarzy:
1

Choć chyba każdy kiedyś miał styczność z pinballem, to wiedza na temat jego historii, ewolucji, zasad działania itd. wcale powszechna nie jest. Czas to naprawić.

Komentarzy:
11

Myśl na dziś: Każda choroba jest śmiertelna, jeśli tylko dobrze wyguglować.

Komentarzy:
4

Wydanie wieczorne. Bo deadline.

Komentarzy:
14

Galerie zdjęć

Gry A-Z

Wyszukaj: Szukaj
0 - 9 A B C D E F G H I
J K L M N O P Q R S T
U V W X Y Z