Logowanie do CD-ACTION

Zamknij [X]
Załóż sobieNie masz konta?

Co daje konto w serwisie cdaction.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

HITFortnite wyprawia się do Chin. I jest to najważniejsza branżowa wiadomość od dawna

Papkin piątek, 20 kwietnia 2018, 13:22 O grach inaczej

99% banowanych użytkowników PUBG-a to Chińczycy. Fortnite też będzie musiał zmierzyć się z plagą oszustw, ale zdecydowanie ma o co walczyć.

Od premiery w early accessie PUBG niepodzielnie rządził zarówno w kategorii przychodów, jak i liczby graczy, jednak w ostatnim miesiącu musiał oddać koszulkę lidera. Wpierw Fortnite przegonił na Twitchu zarówno dziełko Brendana Greene’a, jak i LoL-a, niedługo później bijąc – dzięki zaangażowaniu znanego rapera – rekordy liczby widzów (wspólny stream Ninjy i Drake’a śledziło 635 tys. widzów! A dzięki zaangażowaniu znanych jutuberów rezultat ten udało się szybko przebić niemal dwukrotnie!).

Pod koniec marca doszło do symbolicznej zmiany na prowadzeniu: gra Epic zarobiła (według analityków) więcej niż PUBG. Szczególnie spektakularne wzrosty notowała w tym czasie wersja mobilna (która w USA jest drugą najbardziej dochodową aplikacją w App Storze, ustępuje już tylko Netfliksowi!)... a w międzyczasie fortnite’owy battle royale odebrał Minecraftowi tytuł najchętniej oglądanej gry na YouTubie.


Katuję was tym przydługim wstępem nie bez przyczyny, bo jest jeden przyczółek, którego Epicowi dotychczas nie udało się zdobyć. Chiny. Choć wedle szacunków Newzoo co trzeci pecetowy gracz bawi się shooterami battle royale, to udział Fortnite’a na rynkach azjatyckich pozostawał znikomy. W samych Chinach w PUBG-a pocina 52% użytkowników komputerów osobistych, w Fortnite’a zaś... 1%.

Nadmieńmy, że Chiny to rynek specyficzny. PlayerUnknown’s Battlegrounds musiało pokonać długą drogę, by zadebiutować w Państwie Środka, początkowo urzędnicy obawiali się bowiem, że gra „narusza socjalistyczne wartości i tradycyjną chińską kulturę oraz normy etyczne”. Ba, rząd wydał w październiku ubiegłego roku oficjalną odezwę, w której zalecał obywatelom, by nie grali w shootery typu battle royale, pomstując na rzekomo brutalny charakter rozgrywek i porównując formułę do starć gladiatorów w starożytnym Rzymie!

Rajd na Pekin udał się dzięki pomocy Tencenta, mającego siedzibę w chińskim Shenzen biznesowego molocha, którego zaangażowanie pozwoliło wprowadzić na tamtejsze rynki zarówno PUBG-a, jak i jego mobilną adaptację. Tencent nie tylko zadbał o wydanie, ale również zaczął donosić na oszustów policji, w pewnym momencie doprowadzając do aresztowań 120 Chińczyków. Zatrzymani, przynajmniej zdaniem firmy, dystrybuowali oprogramowanie ułatwiające rozgrywkę (np. pozwalające dostrzegać innych graczy przez ściany albo automatyzujące celowanie). 

Nie dziwi, że Tencent podszedł do sprawy poważnie, bo Chiny to rynek znany z oszustów, na którym zachodnim developerom niełatwo operować. Dowodu? W samym tylko styczniu z piaskownicą Brendana Greena’a pożegnał się aż milion graczy... Monitorujące sytuację BattleEye twierdzi, że 99% zablokowanych użytkowników dysponuje chińskimi dowodami osobistymi.


PUBG Corporation rozważa z tej przyczyny wprowadzenie blokady regionalnej (czego gracze domagają się przy okazji KAŻDEJ aktualizacji), dzięki której europejscy czy amerykańscy odbiorcy przestaliby widzieć azjatyckie serwery, a Chińczycy byliby zmuszeni do kiszenia się we własnym sosie, nie mogąc dołączać do zachodnich rozgrywek. Nie jest to jednak kawałek tortu, który dałoby się zlekceważyć. Youxi Story donosi, że aż 46% graczy PUBG-a stanowią właśnie Chińczycy.

Epic Games wkrótce sięgnie nie tylko po dolary i euro, ale również po juany. A przynajmniej tak zdaje się sugerować opublikowana na Twitterze enigmatyczna zapowiedź migracji na Daleki Wschód.

Battle Bus odlatuje!

Kierunek: Chiny.


Co to właściwie znaczy? Nie wiemy. Ale nie zapominajmy, że wspomniany w tekście Tencent dysponuje 40% udziałów Epic Games (to właśnie Chińczycy współodpowiadają za odejście Amerykanów od dużych marek w stylu Gears of War i postawienie na F2P w rodzaju Paragona). Pytań jest zresztą wiele. Nie znamy platform docelowych (mobilki i pecety są w Chinach znacznie bardziej dochodowe niż konsole) i nie wiemy, czy nie obejdzie się bez jakichś cięć (bo cenzorzy Państwa Środka lubią ingerować w treść dzieł kultury).

Konkrety poznamy być może już w przyszłym tygodniu. Po czym wnioskuję? Przyjrzyjcie się widocznemu powyżej paszportowi, a konkretniej: pieczątce.


Być może już w najbliższy poniedziałek Fortnite zadebiutuje w Chinach. Niektórzy sugerują jednak, że chodzi nie o przeszczep gry do nowego regionu, ale o... nową, azjatycką mapę, co jednak wydaje się o tyle niewiarygodne, że wczoraj główny projektant Eric Williamson na łamach IGN mówił wprost, że jego zespół nie wplanuje wprowadzać w najbliższym czasie nowych lokacji. 

Jedno jest pewne: nawet jeśli nie stanie się to w 23 kwietnia, Epicowi w końcu uda się zasadzić swój bestseller również na chińskim gruncie. I wówczas nawet pół miliarda dolarów, jakie według wstępnych szacunków Amerykanie mogą do końca roku zarobić na wersji mobilnej, może się okazać bardzo, bardzo zachowawczą prognozą.

Dodaj komentarz ν
Podziel się:
Wasze komentarze, opinie, uwagi
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy. Zaloguj się lub Załóż konto
poniedziałek, 21 maja 2018, 3:26   edused
Ale za to żółć się leje decymetrami sześciennymi.
piątek, 20 kwietnia 2018, 15:02   PanMac
"porównując formułę do starć gladiatorów w starożytnym Rzymie"
Paradoksalnie mają trochę racji. Jednak przynajmniej tutaj się kończy rywalizacja bez rozlewu krwi.

O autorze

Mateusz 'Papkin' Witczak
Mateusz 'Papkin' Witczak
redaktor
Lew z północy, rotmistrz sławny i kawaler, charakterologiczny Guybrush Threepwood. W grach szuka ekstatycznych uniesień, ale zazwyczaj wpada w pretensjonalną kloakę. Miłośnik Orwella i Burroughsa, prywatnie: Ojciec Chrzestny i terapeuta Crossa. Grał go Roman Polański.

Podobne newsy

Fortnite: Wersja na Androida weszła w fazę otwartej bety

News
piątek, 12 października 2018

fortnite-wersja-na-androida-weszla-w-faze-otwartej-bety Nie potrzebujecie już zaproszenia, żeby w nią zagrać.

Komentarzy:
10

Artykuły

Wedle zapowiedzi ma to być karta szybsza niż topowy do niedawna GeForce GTX 1080 Ti i pozwolić na komfortowe granie w 4K przy 60 fps-ach. Co w zasadzie by się zgadzało…

Komentarzy:
30

Wczoraj Parlament Europejski przegłosował przyjęcie projektu nowej dyrektywy unijnej o ochronie prawa autorskiego. Zawiera on na tyle kontrowersyjne zapisy, że w wielu miastach odbyły się protesty przeciw jego wprowadzeniu, oskarżające polityków o cenzurę internetu.

Komentarzy:
82

Czytając slogany zapowiadające najnowszą część asasyńskiej sagi, nie sposób nie uśmiechnąć się z niedowierzaniem. „Nie ma złych i dobrych wyborów”, „to będzie pełnoprawne RPG”, „antyczna Grecja będzie żyła własnym życiem” – wszystko to wyglądało bardzo pięknie na papierze. Na szczęście teraz mogę już z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że hasła te mają pokrycie w rzeczywistości.

Komentarzy:
12

Przypomnijmy sobie ewolucję jednego z najpopularniejszych MMO w historii.

Komentarzy:
16

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane

Galerie zdjęć

Gry A-Z

Wyszukaj: Szukaj
0 - 9 A B C D E F G H I
J K L M N O P Q R S T
U V W X Y Z