Logowanie do CD-ACTION

Zamknij [X]
Załóż sobieNie masz konta?

Co daje konto w serwisie cdaction.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

HITCD Projekt Red: Mocne oskarżenia byłych pracowników, Cyberpunk 2077 ponoć najwcześniej w 2020 [AKTUALIZACJA]

Papkin sobota, 11 listopada 2017, 10:50 News

"Będziesz się mnie słuchał, albo s********j stąd" – miał usłyszeć jeden z developerów.

[AKTUALIZACJA] Przedstawiciel CD Projektu Red odmówił komentarza.

[AKTUALIZACJA]

Próbowaliśmy skonfrontować poniższe wieści z informacjami od przedstawicieli CD Projektu Red, jednak ci nie chcieli odnieść się do zarzutów.

Równolegle pozostajemy w kontakcie z byłymi i obecnymi pracownikami firmy, którzy okazują się bardziej rozmowni od PR-owców. Wszystkich czytelników, którzy mogą coś wiedzieć na temat higieny pracy w warszawskim studiu, prosimy o kontakt mailowy (papkin@cdaction.pl).

[NEWS ORYGINALNY]

W połowie października informowaliśmy Was, że CD Projekt Red dorobił się kiepskich ocen na portalu Glassdoor, na którym pracownicy oceniają pracodawców. Krytykowano zbyt szybki rozrost, ciągłe crunche, przestarzałe narzędzia pracy, brak komunikacji wewnątrz firmy oraz niekompetencję szczebli kierowniczych. Dodajmy, że opinie były wygłaszane anonimowo (aczkolwiek wiele wpisów było niezwykle szczegółowych).

Bomba odpalona przez jutubera YongYea nabrała medialnej wagi również za sprawą głośnych rozstań. W minionych miesiącach z warszawskim studiem pożegnali się chociażby lead level designer Mateusz Piaskiewicz, senior gameplay producer Derek Patterson, senior art producer Michał Stec i project manager Ovidiu Traian Vasilescu.

W odpowiedzi Redzi wystosowali oświadczenie (dostępne pod tym adresem). Marcin Iwiński i Adam Badowski nie bez słuszności argumentowali:

Czy odejście nawet ważnych pracowników oznacza, że projekt jest w niebezpieczeństwie? Trzeba być bardzo odważnym, by opierać przyszłość wysokobudżetowej gry RPG o takiej skali na jednej osobie (lub nawet kilku osobach).

Prace nad Cyberpunkiem 2077 idą zgodnie z planem, ale potrzebujemy czasu – w tym przypadku cisza jest kosztem stworzenia świetnej gry.

Co jednak ważne, żaden z panów nie zdecydował się zaprzeczyć zarzutom. W dodatku w ich odezwie pojawia się zdanie:

Nasze podejście niekoniecznie musi odpowiadać każdemu.

YongYea postanowił dalej zgłębiać temat, czego owocem jest kolejny materiał. Z pewnością dziennikarzowi pomógł fakt, że byli pracownicy Redów... sami się do niego zgłosili.

Źródła potwierdzają anonimowe opinie użytkowników Glassdoora. Wnioski?

  • Owszem, CD Projekt Red płaci swoim pracownikom więcej niż jakakolwiek inna firma zajmująca się gamedevem w Polsce... ale na tle zagranicznych płac zarobki Redów wypadają cokolwiek blado (tymczasem ok. 40% zatrudnionych w studiu pracowników nie pochodzi z Polski). "Juniorzy" zarabiają ok. tysiąca dolarów miesięcznie, "leadzi" – od 4 do 6 tys. dolarów.
  • Pracownicy są intensywnie eksploatowani i permanentnie zostają po godzinach. Wielu ludzi nie wytrzymuje takiego trybu pracy i decyduje się katapultować z firmy (po premierze każdego z Wiedźminów szeregi opuszczało kilkudziesięciu pracowników!). Ponoć jeden z developerów zdecydował się rozstać z chlebodawcą, gdy usłyszał od swojego szefa zdanie: "będziesz się mnie słuchał, albo s********j stąd" (ang. „you’ll listen to me or get the f*ck out!”).
  • YongYea twierdzi, że największe problemy nastąpiły po premierze "jedynki", kiedy zwolniono ok. 40% osób i obniżono pensje pozostałych o ok. 25%.
  • Studio ma poważne problemy z prowadzeniem dokumentacji. Skutkuje to tym, że po odejściu ważnego pracownika spora część prac musi być wykonywana od nowa. Sytuacji nie poprawiają ciągłe zmiany projektowe wymuszane przez kierownictwo.
  • Produkcja jest chaotyczna, a Redzi notorycznie spóźniają się z tzw. kamieniami milowymi (czyli ważnymi momentami produkcji, np. osiągnięciem statusu alfy czy bety). Studio zbyt wiele czasu spędza, produkując dema na potrzeby marketingowe (starannie zaprojektowane sekwencje, które tylko udają fragmenty wyrwane wprost z gry). Tymczasem wiele projektów (dodatek do pierwszego Wiedźmina, konwersja na sprzęt Microsoftu, shooter They) zostało zawieszonych, co zresztą zaowocowało masowymi zwolnieniami. W dodatku firma nadmiernie się rozrosła. Zamiast art leada w obrębie Redów funkcjonują animation lead, character lead, cutscene lead i environmental lead... nie trzeba dodawać, że szefowie działów nieustannie wchodzą w spory.

NA NASTĘPNEJ STRONIE: CO DALEJ Z CYBERPUNKIEM 2077?

Dodaj komentarz ν
Podziel się:
Więcej na temat: CD Projekt, akcja, RPG, CD Projekt RED, CD Projekt, Atari,
Wasze komentarze, opinie, uwagi
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy. Zaloguj się lub Załóż konto
czwartek, 28 czerwca 2018, 8:33   samFTW
Pieprzycie głupoty jak każdy szmatławieć, rozmawiając wyłącznie z pracownikami, którzy w cdpie już nie pracują (nie zadając przy tym pytania "dlaczego"), a nie powołując się się jednocześnie na żadne źródło, które jest zadowolone ze swojej posady w redach. Strzelam, że to dlaczego, że nikt taki nie będzie z wami gadał
wtorek, 9 stycznia 2018, 22:34   redoks
Kilka razy czytałem i oglądałem filmy i artykuły o tym co miało się znaleźć w wieśku 3 ale nie znalazło, dodatkowo, po latach przemyśleń (dokładnie to dwóch latach) po przejściu wieśka doszedłem do wniosku, że to przeciętna gra która miała potencjał na bycie genialną grą, już wiem na co można zwalić taką kolej rzeczy :/
środa, 22 listopada 2017, 23:29   Kwad_rat
Swoją drogą, akcje CDP RED od paru dni lecą w dół na łeb na szyję.
sobota, 18 listopada 2017, 18:17   Morasek
@smuggler przecież prezes udzielił wywiadu w którym odniósł się do tej całej sytuacji :)
sobota, 18 listopada 2017, 0:22   jank
Nie wymierzam żadnej sprawiedliwości. Napisałem co o tym myślę. A jeśli chodzi o mnie to w życiu podejmuję decyzje kierując się emocjami, przeczuciem, wiedzą, doświadczeniem i praktyką. Czyli wszystkim czym dysponuję. Nie ograniczam się. A jeśli idzie o cdp tam jest co najmniej kilka wątków, które są nawet ciekawsze niż ten opisany.
piątek, 17 listopada 2017, 14:56   notoco42
Eldek - musiałeś trafiać tylko na rzetelnych pracodawców, skoro tak silna u Ciebie wiara, że wolny rynek wszystko sam ureguluje. Kiedy dowolna branża jest oblegana przez desperatów, gotowych na wszelkie ustępstwa, żeby tylko się dostać do środka, to będą występować patologie i zasady wolnego rynku tylko będą temu sprzyjać. Ale jaka jest alternatywa, nie wiem, bo na pewno nie komunizm.
piątek, 17 listopada 2017, 13:21   Smuggler
@Dragonipur - gdy jedna strona odmawia komentarza, to ciezko by prezentowac jej stanowisko, nie uwazasz? Poza tym rozmaite patologie trzeba naglasniac i pietnowac, a nie "oj, to taki mily sasiad, co z tego ze tlucze zone po pijaku, to ich sprawa, nie wtracajmy sie".
piątek, 17 listopada 2017, 11:56   Eldek
Od tego jest prawo. Opinia większości, większość prowadziła do największych tragizmów w historii. A taka "sprawiedliwość" jaką Ty wymierzasz na podstawie tylko OPINII byłych pracowników studia przypomina mi właśnie te najgorsze czasy. Od tego też mamy wolny rynek, by kontrolować tego typu zachowania u szefów różnych firm i wyeliminować tego typu praktyki, jako, że wydają się nieopłacalne. Twoje zdanie jest podyktowane emocjami, a nie rozsądkiem. Twoje komentarze mówią, by wieszać studio na stryczku, już...
środa, 15 listopada 2017, 21:14   jank
@Eldek Tak dokładnie tak napisałem a jak chcesz dosadniej to proszę bardzo. Napiszę wprost. Życzę tym skrzywdzonym ludziom wszystkiego najlepszego. I może niech się cieszą co niektórzy, że tylko taka kara ich spotkała. Znam przypadki bardziej drastyczne. Gdzie psychicznie zmęczony człowiek potrafił dopuścić się naprawdę ostateczności. Albo na sobie albo na tym kto go skrzywdził. Kto z nas brnie w ślepy zaułek? Czy nie warto aby każda ze stron zrobiła czasami jeden krok w tył?Czasami szef czasami pracownik?
środa, 15 listopada 2017, 20:20   Eldek
@jank "Mam bo tak chciałem. I chętnie zaproszę do tego świata każdego kto tego chce." Brawo, chyba właśnie sam sobie odpowiedziałeś na pytanie skąd wynika problem tych pracowników. Chyba, że jednak tego bata udowodnią w sądzie ;). W każdym razie nie ma już o czym dyskutować.

O autorze

Mateusz 'Papkin' Witczak
Mateusz 'Papkin' Witczak
redaktor
Lew z północy, rotmistrz sławny i kawaler, charakterologiczny Guybrush Threepwood. W grach szuka ekstatycznych uniesień, ale zazwyczaj wpada w pretensjonalną kloakę. Miłośnik Orwella i Burroughsa, prywatnie: Ojciec Chrzestny i terapeuta Crossa. Grał go Roman Polański.

Podobne newsy

Artykuły

Tym, co sprawia, że Farming Simulator rok po roku przykuwa do monitorów setki tysięcy graczy na wiele tygodni, jest nie tylko wciągająca rozgrywka. Równie duże znaczenie ma społeczność zgromadzona wokół produkcji – i tworzone przez nią mody. Bardzo dużo modów. 

Komentarzy:
3

Ponad pół miliona egzemplarzy pudełkowych sprzedanych od 2012 roku w Polsce, ponad 100 tysięcy wiernych fanów nad Wisłą i społeczność żywo wymieniająca się doświadczeniami. To nie FIFA ani Call of Duty, to Farming Simulator.

Komentarzy:
2

Duży, szybki, z LED-ami i obsługą G-Synca. Nowy monitor LG świetnie nadaje się do grania.

Komentarzy:
10

Firma Vault-Tec zaprojektowała i zbudowała 122 schrony przeciwatomowe zwane kryptami. Oficjalnie miały one stać się schronieniem dla całej populacji USA, w praktyce dostali się do nich nieliczni wybrańcy, których szczęśliwcami bynajmniej nazwać nie można.

Komentarzy:
26

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane

Galerie zdjęć

Gry A-Z

Wyszukaj: Szukaj
0 - 9 A B C D E F G H I
J K L M N O P Q R S T
U V W X Y Z