Wiedźmin 4 i sequel Cyberpunka 2077 z nowymi mocami przerobowymi. „Redzi” zatrudniają kolejne osoby do produkcji
Po samych liczbach widać, że produkcja Wiedźmina 4 i sequela Cyberpunka 2077 idzie zdecydowanie do przodu.
Do premiery Wiedźmina 4 jeszcze długa droga i według oficjalnych wypowiedzi nie możemy spodziewać się jej wcześniej niż w 2027 roku. Jeszcze więcej lat dzieli nas od sequela Cyberpunka 2077, którego faza koncepcyjna zbliżała się ku końcowi dopiero w marcu tego roku. Widać jednak, że CD Projekt Red chce ruszyć z kopyta produkcję obu gier, bowiem istotnie powiększa zespoły nad nimi pracujące.
Firma opublikowała raport finansowy za pierwszą połowę 2025 roku i jak zawsze umieszcza w nim liczbę pracowników z podziałem na poszczególne segmenty jej działalności. Według najnowszych danych z 31 lipca ogólny skład osobowy sięgnął 800 osób, co jest znaczącym wzrostem względem analogicznego okresu w 2024 roku, kiedy to liczba ta wynosiła 640. Wśród gier największy wzrost w tej materii zaliczył sequel Cyberpunka 2077 i z 60 twórców zrobiło się 116, zaś w kwestii Wiedźmina 4 jest on mniejszy – z 410 do 444.

Zwiększenie intensywności prac nad nowym Wiedźminem i Cyberpunkiem widać także w znacznym wzroście nazwanych tak w raporcie „dzielonych usług”, do których zaliczane jest choćby tłumaczenie czy kontrola jakości, ale także sztuczna inteligencja. W lipcu 2024 roku przy tym segmencie pracowało 99 osób, a teraz o połowę więcej, czyli 149. Nie jest jednak tak kolorowo w przypadku GOG-a, bowiem inne dane potwierdzają nieciekawą sytuację serwisu, który doświadczył sporej fali zwolnień w ubiegłym roku.

O ile jeszcze w pierwszej połowie 2024 roku rentowność netto (czyli zysk netto dzielony przez zysk ze sprzedaży) wynosiła około 1%, o tyle w analogicznym okresie w 2025 roku spadła o 0,9%. Można powiedzieć, że to i tak nieźle przy tym, że na koniec 2021 roku wskaźnik ten wynosił -15%, niemniej trudno tu mówić o jakimś istotnym rozwoju (patrząc wyłącznie na suche liczby).
Czytaj dalej
Gracz kiszący się przez większość życia na słabiusieńkim pececie, stąd pałający miłością do kilku tytułów wydanych przed swoim rokiem urodzenia jak Thief 2 czy Heroes III. Niezdrowo analizujący spójność mechanik gry ze światem przedstawionym. Zawsze daje najwięcej punktów w charyzmę. Fortnite spalił mu zasilacz.