Logowanie do CD-ACTION

Zamknij [X]
Załóż sobieNie masz konta?

Co daje konto w serwisie cdaction.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

HITQuantic Dream pozywa francuskie media

Papkin poniedziałek, 23 kwietnia 2018, 17:06 News

To niebezpieczny precedens. Bodaj pierwszy raz w historii developer gry oskarża przed sądem dziennikarzy.

David Cage i spółka szlifują właśnie Detroit: Become Human (premiera już 25 maja!), którym chwalą się na kolejnych zwiastunach i które prezentują na całym świecie w ramach specjalnych pokazów dla prasy. Tymczasem w Paryżu developerzy „walczą o dobre imię”. Po oskrażeniach o mobbing i dyskryminację skierowanych przez dziennikarzy zarówno wobec Cage’a, jak i drugiego w firmie Guillaume de Fondaumière’a Quantic Dream wkroczyło na sądową ścieżkę z przedstawicielami mediów. Autorzy niepochlebnych publikacji są obecnie przesłuchiwani.

Jason Schreier z Kotaku opisuje, że do informacji na temat podjętych przez QD kroków prawnych dotarł przypadkiem, promując w Paryżu swoją książkę. Schreier minął się wówczas z Williamem Audureau, dziennikarzem Le Monde, z którym następnego dnia chciał się umówić na spotkanie. Wydawca oświadczył jednak, że reporter „właśnie zeznaje w sądzie”.

Nie było wiadomo, czy sprawa ma związek z Quantic Dream (choć to m.in. Audureau pisał o niewłaściwiej higienie pracy w studiu), ale wkrótce koleżanka Schreiera z redakcji potwierdziła to podczas rozmowy w Nowym Jorku u źródła, tj. promującego nową grę Davida Cage’a. Później Audureau dodał (w wiadomości prywatnej), że historia, którą przedstawił, była „napisana uczciwie, dobrze udokumentowana, spisana po wnikliwym dziennikarskim śledztwie, z poszanowaniem zasady, że obie strony muszą zostać wysłuchane”. Nadmienił, że wciąż trzyma się opublikowanej wcześniej wersji.

Przypomnijmy, że francuskojęzyczne media pochyliły się nad sytuacją pracowników QD w styczniu tego roku. Temat podjęły m.in. portale Canard PC i Mediapart, z kolei opiniotwórczy Le Monde opublikował duży materiał, na okoliczność którego przepytał zatrudnionych w studiu ludzi. Według dziennikarzy Cage (nazywany przez współpracowników „Bogiem” lub „Królem Słońce”) notorycznie przymusza swoich podwładnych do nadgodzin, w dodatku dyskryminuje przedstawicieli mniejszości oraz kobiety. Projektant odniósł się od oskarżeń słowami: 

Chcecie rozmawiać o homofobii? Pracuję z Ellen Page, która walczy o prawa LGBT. Chcecie rozmawiać o rasizmie? Pracuję z Jessem Williamsem, który walczy o prawa obywatelskie w USA... Oceniajcie mnie po mojej pracy.


Miesiąc później Quantic Dream ponownie zaprzeczyło doniesieniom reporterów, zapowiadając, że „zatrzyma rozpowszechnienie bezpodstawnych ataków i fałszywych informacji”. W specjalnym oświadczeniu dodało, że podejmie „kroki prawne”, by „zabezpieczyć swoje dobre imię”. Jak widać – nie były to słowa rzucone na wiatr.

Dodaj komentarz ν
Podziel się:
Wasze komentarze, opinie, uwagi
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy. Zaloguj się lub Załóż konto
wtorek, 24 kwietnia 2018, 23:07   Razorlight
Ponadto David Cage został na łamach mediów przedstawiony jako bezduszny tyran i despota. Zabronienie mu obrony przed sądem swojego dobrego imienia, to jest dopiero niebezpieczny precedens. Jakbym pracował w Waszej konkurencji (hehe) i napisał, że "z dobrze poinformowanego, anonimowego źródła, wiem, że Mateusz Witczak na targach Gamescom obmacywał hostessę", to już byś został w Internecie zaocznie skazany. W takich sytuacjach bronić można się już tylko w sądzie, bo wyrok sądu to konkretny dowód niewinności.
wtorek, 24 kwietnia 2018, 22:35   Razorlight
@Papkin No bez przesady, od tego są sądy! "Straszenie sądem" to zaściankowe powiedzenie, którym traktujemy sąd jako organ represji, a nie bezstronnego arbitra, który na podstawie obowiązującego prawa stwierdzi, która ze stron ma rację w danym sporze. Trudno mi uwierzyć, że Papkin - człowiek, który moim zdaniem, wydaje się być osobą bardzo otwartą, nowoczesną i wyedukowaną, traktuje wymiar sprawiedliwości z typową dla starszych obywateli państw byłego bloku wschodniego, ciemnogrodzką trwogą.
wtorek, 24 kwietnia 2018, 21:23   Skelldon
A co stało się z *ekhem* ofiarą? Czy poniosła jakąś karę (a powinna, nie?), skoro niesłusznie ich oskarżyła? Tego, kurde, nie wie nikt, bo kto by to nagłaśniał, ale w oczach mniej zainteresowanych pozostaną gwałcicielami. Wniosek? Z wyrokowaniem poczekajmy na orzeczenie sądu. Czyż nie?
wtorek, 24 kwietnia 2018, 21:18   Skelldon
To, jak i newsy typu "zabił, bo grał w gry" przywodzą mi na myśl ostatnią sytuację z rodzimym death metalowym zespołem Decapitated. Zostali oni w USA oskarżeni o grupowy gwałt. Mimo, że ich szanuję bardzo, to pozostałem bezstronny. Media na całym świecie o tym trąbiły, a nagłówki (kto by się spodziewał...) wskazywały na winę ze strony muzyków. Ich dobre imię zostało zniszczone, ale wiecie co? Zostali oczyszczeni ze wszystkich zarzutów i zapostowali takie oświadczenie, że ludziom w pięty poszło.
wtorek, 24 kwietnia 2018, 19:34   BAMsE
@Henryk_kwiatek (aka M.Ś.?) - zatem Papkin dziennikarzem jest, i to jest bezsprzecznie... :)
wtorek, 24 kwietnia 2018, 17:45   Eldek
Jedni drugich są warci, a jedyne co im grozi, to utrata immunitetu na 3mc ;). Też nie chciałem wchodzić w politykę, ale w kontekście dziennikarstwa i bezpodstawnych zarzutów jest jej najbliżej. Trzeba czekać na rozstrzygnięcie sprawy z Cagem, jestem bardzo ciekaw.
wtorek, 24 kwietnia 2018, 16:24   Tesu
Pisior, nie pisior, autor ksiazki powinien sie zdecydowac, czy pisze literature faktu, czy political fiction, bo to kwestia wiarygodnosci. Co do zarzutow, to tej w polskiej polityce nie brakuje. Wszyscy wiedza, ze przez 8 lat swoich rzadow “pelo” kradlo, ale co z tego, skoro konkretnych dowodow i zarzutow wobec tych, ktorzy podobno nakradli najwiecej jak nie bylo, tak nie ma. No ale to juz offtop, wiec kontynuowac tu go nie bede. Jak cos to jest odpowiedni temat o polityce na forum.
wtorek, 24 kwietnia 2018, 16:15   Eldek
Postacie nie są fikcyjne, a ich nazwiska są szkalowane. Fakty te nie zostały podważone w SĄDZIE. Zresztą, znając realia powstawania III RP, kontekstu WSI etc., naprawdę ciężko podważyć ich prawdopodobieństwo, a Sumliński broni się źródłami, dlatego w sądzie jest nietykalny. No i w ostatniej sprawie w której Sumliński został uniewinniony, to Komorowski i szef ABW się skompromitowali, nie autor książki. Myśl sobie, co chcesz, ale Sumliński nie oskarża nikogo bezpodstawnie.
wtorek, 24 kwietnia 2018, 16:04   Eldek
@Tesu Wiedziałem, że tak odpowiesz, a ja nie będę jakoś specjalnie wybielał Sumlińskiego, bo to typowy pisior. Jednak odnośnie plagiatu, stawiajmy sprawę jasno. Sam Sumliński to przyznał, bo chciał, żeby książka była bardziej poczytna. Plagiat, czasem słowo w słowo, odnosi się do sytuacji nastawionych na akcję, prowadzenia fabuły, dialogi etc., wątkó mało istotnych. Zarzuty wobec Komorowskiego, WSI etc. nie są plagiatem. Życie Sumlińskiego, jego koleje losu też nie są przypadkowe.
wtorek, 24 kwietnia 2018, 15:08   Tesu
@Eldek
Patrzac na polskie realia to moze. Sumlinski byl juz uznany winnym plagiatu i wiadomo, ze niejednokrotnie wlasna wyobraznie prezentowal jako fakty, a mimo to jest sporo osob, ktore bezkrytycznie wierza, ze wszystko co napisal, to prawda, a wczesniejszy wyrok sadu byl politycznie ustawiony, bo chciano mu zamknac usta za jego niepokornosc i ujawnienie prawdy. Ksiazki sprzedaja sie swietnie, bo trafiaja do czytelnikow chcacych potwierdzenia tego, w co sami wierza.

O autorze

Mateusz 'Papkin' Witczak
Mateusz 'Papkin' Witczak
redaktor
Lew z północy, rotmistrz sławny i kawaler, charakterologiczny Guybrush Threepwood. W grach szuka ekstatycznych uniesień, ale zazwyczaj wpada w pretensjonalną kloakę. Miłośnik Orwella i Burroughsa, prywatnie: Ojciec Chrzestny i terapeuta Crossa. Grał go Roman Polański.

Podobne newsy

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane

Artykuły

Z okazji 50. rocznicy pierwszego lądowania na Księżycu przypominamy Lunar Lander. Grę pozwalającą śmiałkom samodzielnie wylądować na jedynym naturalnym satelicie Ziemi.

Komentarzy:
4

„Dokąd się teraz uda nowo narodzona? Sieć jest wielka i nieskończona” – puentuje Motoko Kusanagi w ostatniej scenie cyberpunkowego anime „Ghost in the Shell”. Twórcy gier z tej konwencji wzięli sobie jej słowa do serca. Z biegiem lat ich produkcje oferowały graczom coraz więcej swobody, chociaż z początku wcale się na to nie zanosiło.

Komentarzy:
1

Chyba każdy, kto zaliczył Wiedźmina 3 wraz z dodatkami, pamięta to przejmujące uczucie pustki po jego przejściu. Bo to naprawdę był koniec, nic więcej się nie wydarzy, a my nigdy nie poznamy dalszych losów Geralta, Ciri, Eskela, Jaskra...

Komentarzy:
38

Rodzimym graczom nie dane było zagrać w polskie wersje L.A. Noire, Life is Strange lub The Walking Dead... Zaraz, czy aby na pewno?

Komentarzy:
29

Galerie zdjęć

Gry A-Z

Wyszukaj: Szukaj
0 - 9 A B C D E F G H I
J K L M N O P Q R S T
U V W X Y Z