Logowanie do CD-ACTION

Zamknij [X]
Załóż sobieNie masz konta?

Co daje konto w serwisie cdaction.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

HITCI Games: Prezes „absolutnie nie wyklucza” kolejnego Ghost Warriora, sytuacja firmy jest „stabilna”

Papkin środa, 21 lutego 2018, 13:49 News

A za kiepski debiut trzeciego Snajpera odpowiadają... testerzy.

Na łamach Strefy Inwestorów odbył się czat z Markiem Tymińskim, prezesem i założycielem CI Games. Moment na rozmowę jest zresztą szczególnie dobry, w ubiegły piątek spółka ogłosiła bowiem restrukturyzację (pracę straciła większość developerów z Warszawy i Rzeszowa), zapowiadając, że skupi się na działalności wydawniczej. Równocześnie podzielono się szacunkowym przychodem (nie mylić z dochodem!) ze sprzedaży w 2017 (100 mln złotych) i zbytem trzeciego Snajpera (ponad milion egzemplarzy).

Zagadnięty o skalę kolejnych produkcji Tymiński potwierdził, że trwają prace nad taktycznym shooterem, który ma wykorzystywać rozwiązana wyniesione z ostatniego projektu.

Obecnie, od pół roku, pracujemy nad grą tactical shooter. Obecny okrojony zespół ma bardzo mocne kompetencje, to naprawdę mocne studio deweloperskie. Na dzień dzisiejszy planujemy gry w kategorii A, AA, oraz AA z aspiracjami.


Trwają rozmowy ze studiami („wieloma firmami z Europy, Ameryki Północnej oraz Azji”), które mogłyby się podjąć produkcji Lords of the Fallen 2 (które „absolutnie jest priorytetem”). Prezes uderzył się również w pierś, przyznając, że zwlekanie z produkcją (zapowiedzianą w grudniu 2014!) było błędem.

Z perspektywy czasu było błędem nie przystąpienie do realizacji LotF2 wcześniej. Jednocześnie nasze wewnętrzne studio nie miało kompetencji do pracy nad tego typu grą, ale mogliśmy już wtedy podpisać umowę z zewnętrznym studiem. 


Przy okazji dostało się zespołowi testującemu Ghost Warriora 3. Zapytany, co poradziłby samemu sobie sprzed roku, Tymiński odparł:

Mimo że masz zaufanie do swojego działu QA, ostatecznie przed premierą sprawdź szczegółowo grę przez zewnętrzny zespół QA. (...) Zarząd podjął decyzję o wydaniu gry w terminie koniec kwietnia 2017 na podstawie błędnych informacji pochodzących z wewnętrznego działu QA. Jednocześnie nie mieliśmy presji, ani finansowej, ani od inwestorów, aby wydać grę w tym terminie i z tej perspektywy mogliśmy przesunąć premierę gry o kolejne miesiące. Wyciągnęliśmy wnioski, jak usprawnić proces dopuszczenia gry do jej wydania, i tego typu sytuacja się już więcej nie powtórzy.


Podkreślił też, że „absolutnie nie wyklucza” kolejnej odsłony Ghost Warriora, a zarząd „podejmuje działania, aby ułatwić znalezienie nowej pracy” zwolnionym pracownikom.

Według prezesa stan spółki jest dobry (zapewne dzięki pożyczce udzielonej przez mBank pod zastaw papierów wartościowych), nie jest ona zadłużona, choć zarazem nie planuje dywidendy (czyli wypłat dla akcjonariuszy). Jeszcze w tym roku CI Games chce osiągnąć zysk z tytułu działalności wydawniczej. 

Więcej o sytuacji warszawiaków przeczytacie w nadchodzącym wydaniu CD-Action.

Dodaj komentarz ν
Podziel się:
Wasze komentarze, opinie, uwagi
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy. Zaloguj się lub Załóż konto
czwartek, 22 lutego 2018, 19:53   ermo3
@fraynir tym samym zawodowy, ogarnięty tester jest w stanie z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć wadliwe elementy. Jeżeli ma zaplecze programistyczne, to efektywność jeszcze bardziej wzrasta. I na tym polu mają przewagę właśnie wewnętrzni testerzy.
czwartek, 22 lutego 2018, 19:51   ermo3
@freynir owszem są narzędzia i z takich korzystają nawet wewnętrzni testerzy. Bugtrackery albo systemy zarządzania incydentami, bo o nich zapewne mowa. Co do skuteczności graczy, częściowo muszę sie zgodzić. Grający mają jedną gigantyczną zaletę - swój prywatny czas. Tym samym ktoś dociekliwy jest w stanie znaleźć nawet najbardziej ukryty bug. Z drugiej strony większość takich "testujących odbiorców" nie jest zaznajomiona chociażby z procesem produkcji gier, a co dopiero tworzenia jakiegokolwiek programu.
czwartek, 22 lutego 2018, 14:57   mac1991seth
AA z aspiracjami różni się od AA bez aspiracji tym, że ten pierwszy jest na odwyku. Haha. Get it? Bo to anonimowi alkoholicy? Haha. Ta. To ja już sobie pójdę.
czwartek, 22 lutego 2018, 11:47   Entyrop
Śmierć jest stabilna.
czwartek, 22 lutego 2018, 11:32   freynir
Gracze nie są może najlepszymi beta-testerami, ale na pewno najskuteczniejszymi. Ze względu na liczebność są w stanie wychwycić miejsca/sytuacje, gdzie żaden zawodowy tester się nie zapędzi, bowiem nie będzie na to czasu/pieniędzy. Co do ilości zgłoszeń- twórcy roguelików bardzo często korzystają z tej formy testów, są stworzone odpowiednie narzędzia do filtrowania i kategoryzacji postów.
A posypywanie sobie głowy popiołem- nie chciało nam się wydać pieniędzy na zewnętrzną analizę- <beep>
czwartek, 22 lutego 2018, 9:25   erde
Poziom żółci w komentarzach jak zwykle sporo powyżej przeciętniej ^^
środa, 21 lutego 2018, 23:41   ZeneQr
Winni są testerzy teraz...ma bujną wyobraźnię ten cały ich prezes. Każdy jest winny, tylko nie brak jego kompetencji do piastowania stanowiska prezesa...
środa, 21 lutego 2018, 18:23   sal371
Przy dwójce winny był czarny PR (chyba to tak nazywali), teraz winni są testerzy, ciekawe co będzie dalej? Może gracze, bo nie poznali się na wybitnym tytule? Niestety ta seria to średniak, interesujący, ale nadal średniak. Za duże mniemanie.
środa, 21 lutego 2018, 16:20   GeDo
Pierwsza czesc była calkiem strawna.
środa, 21 lutego 2018, 16:00   ermo3
@animatiV Uwierz, nie są najlepszymi testerami. Po udostępnieniu jak to określiłeś "bety" developera zalałaby fala informacji w postaci błędów o niskiej szkodliwości, prostych w naprawie + pewnie tysiące zażaleń i pomysłów na "usprawnienie" gry. Przefiltrowanie takiego natłoku informacji zajęłoby więcej czasu niż wewnętrznym testerom takie przewałkowanie gry (nie mówiąc już o fixach). Udostępnianie wczesnych wersji daje właściwie tylko rozgłos + sugestie graczy.

O autorze

Mateusz 'Papkin' Witczak
Mateusz 'Papkin' Witczak
redaktor
Lew z północy, rotmistrz sławny i kawaler, charakterologiczny Guybrush Threepwood. W grach szuka ekstatycznych uniesień, ale zazwyczaj wpada w pretensjonalną kloakę. Miłośnik Orwella i Burroughsa, prywatnie: Ojciec Chrzestny i terapeuta Crossa. Grał go Roman Polański.

Podobne newsy

Sniper Ghost Warrior Contracts: Tak prezentuje się nowa gra CI Games [WIDEO]

News
czwartek, 6 czerwca 2019

sniper-ghost-warrior-contracts-tak-prezentuje-sie-nowa-gra-ci-games-wideo W sieci wylądowały nowe screeny, z box artem na czele. [AKTUALIZACJA] Mamy też trailer.

Komentarzy:
9

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane

Artykuły

Trochę zwłok, trochę k6, czyli standardowy tydzień w tej branży.

Komentarzy:
1

Choć chyba każdy kiedyś miał styczność z pinballem, to wiedza na temat jego historii, ewolucji, zasad działania itd. wcale powszechna nie jest. Czas to naprawić.

Komentarzy:
11

Myśl na dziś: Każda choroba jest śmiertelna, jeśli tylko dobrze wyguglować.

Komentarzy:
4

Wydanie wieczorne. Bo deadline.

Komentarzy:
14

Galerie zdjęć

Gry A-Z

Wyszukaj: Szukaj
0 - 9 A B C D E F G H I
J K L M N O P Q R S T
U V W X Y Z