K-2SO miał mieć więcej scen w „Andorze”. Aktor podkładający mu głos był rozczarowany niewielką rolą
Pogodził się jednak z decyzją twórców.
Pojawienie się K-2SO, wiernego, a zarazem zabójczego droida, było jednym z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń przez fanów „Łotra 1” w drugim sezonie „Andora”. Niestety niektórzy mogli poczuć się rozczarowani, że miał tak niewiele wspólnych scen z Cassianem. Według zapowiedzi mieliśmy poznać początki ich przyjaźni – i tak się właśnie stało. Później droid przeszedł jednak na dalszy plan.
Okazuje się, że początkowo K-2SO miał mieć znacznie większą rolę do odegrania. Potwierdził to w rozmowie z The Playlist Alan Tudyk, który podkłada głos droidowi zarówno w filmie, jak i w serialu:
Miałem mieć większą rolę. Kiedy ten pomysł wyparował, poczułem się trochę rozczarowany. Teraz nie potrafię sobie wyobrazić, by tamta wersja była lepsza od tego, co dostaliśmy. Ten serial jest czymś zupełnie innym i dlatego jest tak dobry. (...) Zbyt duża ilość K-2SO mogłaby zmienić ton »Andora«.
Biorąc pod uwagę finał „Łotra 1”, najpewniej już nie zobaczymy K-2SO na ekranie. Jego historia, podobnie jak głównego protagonisty, została domknięta. Cieniem nadziei była scena w „Andorze”, w której wygadany droid przeżywa postrzał z blastera, więc teoretycznie jego „śmierć” w filmie nie była pewna. W jednym z podcastów reżyser wyjaśnił jednak, że „rebelianci nie mają broni o takiej sile i kalibrze, jaką posiadają imperialni na Scarif” i definitywnie potwierdził, że K-2SO został zdezaktywowany na stałe.
A czy trzeci sezon jest w ogóle możliwy? Co prawda Ewan McGregor wyraził ostatnio chęć gościnnego występu w kolejnej odsłonie, ale Tony Gilroy zadeklarował, że zakończył już swoją pracę przy marce Star Wars.
Oba sezony „Andora” są dostępne na platformie Disney+. Dlaczego warto obejrzeć ten serial? Dowiecie się tego z mojej recenzji.
Czytaj dalej
Burzowa kobieta i buntownik z wyboru. Pasjonatka czarnej kawy i białej czekolady. Tworzę słowa przy dźwiękach ulubionych soundtracków. Poza tym podróżuję rowerem i jestem zapaloną serialoholiczką amerykańskich produkcji. Kontakt: gnszkmchlsk@gmail.com