Logowanie do CD-ACTION

Zamknij [X]
Załóż sobieNie masz konta?

Co daje konto w serwisie cdaction.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

HITAssassin´s Creed: (Nie)wiarygodna historia [PUBLICYSTYKA]

Papkin czwartek, 12 października 2017, 12:34 O grach inaczej

Świątynia Salomona w Jerozolimie, gzymsy Florencji, bostońska King's Chapel, port w Hawanie, paryski Luwr i bijący w Londynie Big Ben. Ubiki wkładają wiele pracy w to, by asasyński cykl kusił nas historyczną akuratnością, nie stroniąc jednak w tej materii od ustępstw na rzecz rozgrywki.

Właściwie od pierwszej części serii obowiązującą praktyką jej twórców stało się zatrudnianie wyspecjalizowanych w danych epokach historyków czy architektów, którzy na kilka miesięcy zakopują się w dawnych mapach, malowidłach i kronikach. Niekiedy pozostawiają developerom więcej swobody (ze względu na niedostatki źródeł było tak podczas projektowania Nassau z Black Flag), innym razem wiarygodność gry okupiona jest katorżniczym researchem (wobec bogatej dokumentacji rewolucji francuskiej projektant poziomów Nicolas Guerin przejrzał ponad 150 archiwalnych planów miejskich!). Każdorazowo zespół wyprawia się też w miejsca, które chce sportretować, by sporządzić setki zdjęć pereł architektury czy eksponatów muzealnych, takich jak stroje czy bronie.

Na okoliczność drugiej odsłony cyklu studio Ubisoft Montreal poprosiło o pomoc Maríę Elisę Navarro, uznaną profesor architektury, która podjęła się zadania możliwie wiernego odmalowania na naszych dyskach twardych XV-wiecznej Florencji, Toskanii czy Rzymu. Pani profesor rozpoczęła pracę od przeprowadzenia cyklu wykładów, podczas których tłumaczyła developerom rolę dominikanów w ówczesnym społeczeństwie czy opisywała intrygi polityczne rodu Medyceuszy. Następnie przygotowała listę budowli, które istniały między 1476 a 1503 rokiem (czyli wtedy, gdy toczy się akcja gry) w lokacjach przewidzianych przez Ubisoft. Zwracała przy tym uwagę na niuanse, które zapewne umknęłyby historykom nieobeznanym z architekturą oświeceniowych Włoch (np. ornamenty, które przez lata zdążyły przecież zniszczeć).

Praca Navarro polegała także na wnikliwym studiowaniu kostiumów i broni z epoki. Efekty tych badań okazały się zaskakujące nawet dla pani profesor, która analizując dawne obrazy, zauważyła ogromne różnice pomiędzy modą we Florencji i nieodległej przecież Wenecji. Miasta regulowały nawet głębokość kobiecych dekoltów – w ojczyźnie Romea i Julii normy były bardziej liberalne, dlatego właśnie tam pojawiają się cyfrowe kurtyzany. By zaś poznać damskie fryzury, dokładnie przestudiowano płótna Botticellego, odkrywając przy okazji rozliczne niuanse. Przykładowo w Wenecji ideałem piękna były wówczas jasne włosy, więc wiele kobiet tleniło je, co, rzecz jasna, znalazło odwzorowanie w grze.

CZYTAJ DALEJ NA NASTĘPNEJ STRONIE

Nasze zasoby

Wasze komentarze, opinie, uwagi
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy. Zaloguj się lub Załóż konto
piątek, 13 października 2017, 9:24   ja0lek
Podoba mi się to jak Ubi podchodzi to historii w tych grach. Starają się ją oddać tak jak było, a jednocześnie wplataja w to asasyńskie historie. Fajne rozwiązanie.
piątek, 13 października 2017, 0:06   Chapka
W AC: Black Flag w Hawanie stoji kościół, który wybudowano jakiś czas później. Jeśli wejdzie się do menu encyklopedii i przeczyta opis dyskusji na ten temat pomiędzy pracownikami Abstergo ;) to można się dowiedzieć, że dodano tę budowlę do gry (czy też eksperymentu naukowego) dlatego, że sztuka jest ważniejsza od hostirii ;)
czwartek, 12 października 2017, 23:52   mustang2009
Pomimo pewnych uproszczeń taka szczegółowość cieszy oraz pozwala na zwiedzanie miejsc, w których osadzona jest akcja, z uwzględnieniem ich statusu historycznego. Pozwala także porównać odwzorowanie, o ile ktoś zdecyduje się na podróż do miast, które były inspiracją lokacji w danej grze :)
BTW "Baptysterium we Florencji musiano wyciąć przez wzgląd na ograniczoną moc obliczeniową ówczesnych konsol." - Konsole ograniczały i pewnie nadal ograniczają twórców ( ͡° ͜ʖ ͡°) PCMR
czwartek, 12 października 2017, 20:18   Papkin
Uściślijmy: Werona jest jedną z prowincji regionu Wenecji (który to ma stolicę w mieście również nazywającym się Wenecja). Jeszcze podczas renesansu funkcjonowała zaś Republika Wenecka, w której obowiązywało wspomniane w tekście liberalne prawo.
czwartek, 12 października 2017, 18:33   rosomakx
SolInvictus -"...Jedynie szkoda, ze Florencje, Wenecje i Rzym odwiedziłem na długo przed wyjściem ktorejkolwiek czesci AC."
No ja mam odwrotnie - po co mam teraz tam jechać, jak już wszystko widziałem, a na dachy i tak pewnie nie pozwolą mi wejść ;).
A kolejna cześć AC to powinno być Imperium Rzymskie - skoro już w ostatniej części pojawia się Juliusz Cezar.
czwartek, 12 października 2017, 18:30   HarryMartin
@SolInvictus Tak, byli z Werony. Też nie czytałem ale całkiem niedawno poddałem się katuszom oglądania ekranizacji z 1978. @Xellar Nie zapominaj o książce "Rodzina Borgiów" Mario Puzo, czyli autora "Ojca Chrzestnego". ;)
czwartek, 12 października 2017, 16:39   SolInvictus
A Romeo i Julia nie byli z Werony ? Nie czytalem, wiec wybaczta, ale cos mi tak... A co do samej serii - zawsze lubilem te historyczne ciekawostki. Zwlaszcza, ze same fakty (jak np. opisy zabytkow) swietnie robily klimat i podane byly w ciekawy w odbiorze sposob. Jedynie szkoda, ze Florencje, Wenecje i Rzym odwiedzilem na dlugo przed wyjsciem ktorejkolwiek czesci AC.
czwartek, 12 października 2017, 16:08   Lyzwa92
I za to właśnie uwielbiam tę serię (a szczególnię trylogię Ezia). Bardzo fajne uczucie jest potem pojechać w te same miejsca osobiście, zobaczyć to na żywo i z jednej strony docenić robotę Ubi, a z drugiej pomyśleć "o wspinałem się tam!" (szczególnie tak miałem na placu św Marka w Wenecji po niezliczonej liczbie gier multiplayer tam :D)
czwartek, 12 października 2017, 14:58   Tieri
Pamiętam, że kiedy pierwszy raz grałam w drugą odsłonę serii byłam zachwycona miastem odwzorowanym w grze, ale gdy jednak byłam we Florencji czy Monteriggioni w rzeczywistości, poczułam lekki zawód. Katedra Santa Maria del Fiore jest znaaacznie większa i jeszcze piękniejsza niż ta przedstawiona w grze, a Monteriggioni... cóż xd to już kompletnie inna historia, bo nie pomieściłoby chyba takiej willi jak ta przedstawiona w grze. No ale ogólnie, mimo to, i tak podziwiam twórców. Fajny artykuł! :D
czwartek, 12 października 2017, 14:40   Xellar
*Próby kopulowania, nie kopiowania,
** poprzez pocieranie, nie pobieranie
Muszę wyłączyć autokorektę w telefonie. Przepraszam za błędy.

O autorze

Mateusz 'Papkin' Witczak
Mateusz 'Papkin' Witczak
stały współpracownik
Lew z północy, rotmistrz sławny i kawaler, charakterologiczny Guybrush Threepwood. W grach szuka ekstatycznych uniesień, ale zazwyczaj wpada w pretensjonalną kloakę. Miłośnik Orwella i Burroughsa, prywatnie: Ojciec Chrzestny i terapeuta Crossa. Grał go Roman Polański.

Podobne newsy

Artykuły

„Ostatni Jedi” stawiają pytanie o to, do kogo należą Gwiezdne Wojny: do fanów czy do twórców? Owocem dociekań jest film zaskakująco dobry, a zarazem dobry, bo zaskakujący.

Komentarzy:
11

Ho, ho, ho! Nie masz pomysłu na prezent dla geeka? Postaramy się pomóc!

Komentarzy:
14

Opatrzony literą X następca Infinite A to desktop zaprojektowany zgodnie z bardzo prostymi założeniami. MSI postanowiło po prostu włożyć do obudowy wszystko to, co miało pod ręką najlepsze.

Komentarzy:
8

Seven zaczyna się jak dobry dreszczowiec – obiecująco, ale niepokojąco.

Komentarzy:
8

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane

Galerie zdjęć

Gry A-Z

Wyszukaj: Szukaj
0 - 9 A B C D E F G H I
J K L M N O P Q R S T
U V W X Y Z