6
27.05.2024, 18:15Lektura na 4 minuty

[Sprawdzam] Kobieta czyta listy

„Kobieta wędruje w poszukiwaniu odpowiedzi.”


Iza „9kier” Pogiernicka

Lorelei and the Laser Eyes

Simogo | PC, NS | przygodowa • logiczna • weird fiction

Na Lorelei and the Laser Eyes trafiłam przypadkiem na początku miesiąca, przeglądając majowe premiery, a zwiastun odpaliłam tylko dlatego, że stylowe grafiki wyglądały dziwacznie – kiedy zobaczyłam na planszy tytułowej Year Walk, Device6 i Sayonara Wild Hearts, od razu wiedziałam, że za nową produkcję odpowiada duet Simogo. W jego nowej historii gracz wciela się w kobietę zaproszoną do pewnego hotelu przez tajemniczego mężczyznę, a surrealistyczna atmosfera najbardziej kojarzy mi się z „Twin Peaks”, The Norwood Suite czy drugim sezonem „OA”. Kiedy to piszę, zbliżam się do połowy (przynajmniej tak sugerują procenty, choć może to obejmować także opcjonalną zawartość) i jestem bardzo ciekawa tego, dokąd zaprowadzi mnie ta opowieść. Idzie mi to jednak powoli – obszerny pensjonat, pełen pozamykanych pomieszczeń i labiryntów korytarzy, to jedna wielka łamigłówka. Gra nie prowadzi za rękę, a choć część przeszłam bez wysiłku, niektóre z zagadek okazały się bardzo wymagające. Po kilkunastu godzinach nadal się w nich – zarówno wyzwaniach, jak i rozkładzie pokoi – gubię; regularnie się zacinam i nieustannie grzebię w notatkach, szukając jakichś powiązań. Choć nieco drażni mnie sterowanie w menu kontekstowym oraz konieczność zapisywania w przeznaczonych do tego miejscach (na szczęście rozmieszczonych gęsto), mam nadzieję, że wystarczy mi determinacji, by Lorelei and the Laser Eyes ukończyć, bo fascynuje mnie to, jak zostało zaprojektowane i napisane. A muzyka po włączeniu gry – cudo!


Mullet Mad Jack

Hammer95 | PC | FPS • roguelike





W lutym demo strzelanki Mullet Mad Jack zachwyciło mnie dynamiczną, angażującą, lekko przebodźcowującą rozgrywką, krótkimi poziomami, pomiędzy którymi rozwija się build złożony z broni i upgrade’ów, szybkim powrotem po śmierci, krwawymi animacjami, szaloną paletą kolorystyczną, stylizacją na stare anime i absurdalnym (ale też absurdalnie dobrym) pomysłem – bohater musi zabijać co parę sekund, bo inaczej umiera z braku dopaminy. Po premierze sięgnęłam po niego ponownie i po tym, jak już ogarnęłam „flow” zabawy (szybko, szybko, jeszcze szybciej!), sprawiła mi radość. Miałam ochotę pokrzykiwać, śmiać się, wstrzymywać oddech – Mullet Mad Jack wywołuje emocje. W demo grałam na łatwym poziomie trudności i był on dla mnie trochę za niski; w pełnej wersji sięgnęłam z kolei po normalny, który okazał się nieco zbyt wymagający. W efekcie po dwóch godzinach pełnych zgonów i paru podejściach do drugiego bossa trochę się od produkcji odbiłam – jeśli jeszcze do niej wrócę, jako strzelankowy żółtodziób będę grać na poprzednim. Tak czy siak, polecam!


Dungeon Clawler

Stray Fawn Studio | PC | III kwartał 2024 | roguelike • arcade • budowa talii • demo

Zabrakło mi jednego tytułu do „Sprawdzam”, wybrałam więc jedno demo na chybił trafił i… okazało się, że to gra twórców city buildera The Wandering Village. A w dodatku jest taktycznym roguelikiem dla entuzjastów hazardu, a dokładnie automatów z metalową łapą, z których będąc nastolatką, wyciągnęłam dziesiątki maskotek. W mój gust Dungeon Clawler wpisuje się więc idealnie, a po niedługim podejściu zakończonym na trzecim bossie wiem, że to nie koniec naszej wspólnej przygody. Rozgrywka przypomina to, co znamy z Peglina – z ubijaniem przeciwników w turach, budową „talii”, gromadzeniem artefaktów – tylko Stray Fawn Studio na celownik bierze inny rodzaj automatu; z kolei na „deck” składają się nie wystrzeliwane w pachinko kulki, lecz wszystko to, co można wyciągnąć za pomocą chwytaka z opisanej wcześniej maszyny. Są to głównie różnego rodzaju ataki, pancerze i przedmioty użytkowe. Demo, pozwalające wybrać na start jednego z dwóch bohaterów, wciąga, choć powtarzalnej muzyki w tle szybko zaczęłam mieć trochę dość. Wyobrażam sobie, że buildy można popchnąć w bardzo różne strony, co mnie cieszy, podobnie jak wstrzymywanie oddechu, żeby przypadkiem łapa nie wypuściła po drodze do dziury jakiegoś ważnego obiektu. To co, ktoś ma dwuzłotówkę?

„Sprawdzam” to cykliczny segment, w którym co poniedziałek przyglądam się trzem ogrywanym akurat produkcjom – głównie niezależnym, ale nie tylko. Jeżeli ci się podoba, zachęcam do rzucenia okiem na POPRZEDNIE ODCINKI

Jeśli masz ochotę razem ze mną poznawać nowe tytuły, zapraszam na MÓJ KANAŁ NA TWITCHU (od wtorku do soboty po 12). Do zobaczenia!


Czytaj dalej

Redaktor
Iza „9kier” Pogiernicka

Streamuję w przyjemnej atmosferze gry, których nie znasz. Zajrzyj: www.twitch.tv/9kier ;)

Profil
Wpisów402

Obserwujących30

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze