Logowanie do CD-ACTION

Zamknij [X]
Załóż sobieNie masz konta?

Co daje konto w serwisie cdaction.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

HITPillars of Eternity: „Trójka” nie powstanie, dopóki twórcy nie zrozumieją przyczyn porażki Deadfire

Cursian poniedziałek, 11 listopada 2019, 11:33 News

Josh Sawyer nie pojmuje, dlaczego gra sprzedała się tak słabo.

Pillars of Eternity II: Deadfire zebrało w mediach świetne recenzje i pod względem mechaniki w dużej mierze poszło tropem chwalonej „jedynki”, a mimo to nie spotkało się z uznaniem graczy i odniosło komercyjną klapę. Według nieoficjalnych informacji w ciągu pierwszych pięciu miesięcy od premiery sprzedało się 110 tysięcy egzemplarzy, a liczono na 580 tysięcy.

Josh Sawyer, główny projektant gry (a także m.in. Fallout: New Vegas, Neverwinter Nights i Icewind Dale), kompletnie nie pojmuje przyczyn takiego stanu rzeczy. W opublikowanym niedawno wpisie przyznaje, że studio nie może iść naprzód i planować ewentualnej „trójki”, do momentu aż zrozumie, co właściwe poszło nie tak. Według niego istnieje kilka prawdopodobnych przyczyn. Pierwsze PoE mogło zwyczajnie wyczerpać rynek i zaspokoić potrzeby tych, którzy tęsknili za Baldur’s Gate. Kolejna opcja to fakt, że ludzie kupili „jedynkę” owszem, ale tak naprawdę im się nie podobała, dlatego odpuścili „dwójkę”.

Sawyer zastanawiał się między innymi nad walką. W pierwszej chwili wydawało mu się, że winny jest system oparty na aktywnej pauzie, bo turowe Original Sin 2 odniosło niebywały sukces. Problem w tym, że korzystające z pauzy Pathfinder: Kingmaker również sprzedało się dużo lepiej, choć ma gorsze recenzje. Autor ma świadomość, że gracze dość powszechnie narzekali na zbyt niski tuż po premierze poziom trudności i nienajlepszą fabułę (co nazywa zresztą opiniami uczciwymi i racjonalnymi), ale uważa, że te dwa czynniki to zbyt mało, by uzasadnić aż tak wielki rozdźwięk w odbiorze obu części PoE.

Sawyer pisze, że znacznie łatwiej byłoby mu pogodzić się z sytuacją, gdyby gra sprzedała się fatalnie i zebrała przy tym baty od recenzentów, bo w tej chwili zwyczajnie nie wie, w czym tak naprawdę tkwi problem. Brak tej wiedzy jest „jednym z powodów” dla których niechętnie podjąłby się prac nad „trójką” (innym może być sukces The Outer Worlds, które teraz stanie się pewnie dla firmy priorytetem). Przyznaje, że nie chce dawać fanom PoE kolejnej gry, póki nie uzmysłowi sobie ich potrzeb.

Dodaj komentarz ν
Podziel się:
Wasze komentarze, opinie, uwagi
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy. Zaloguj się lub Załóż konto
środa, 13 listopada 2019, 8:26   lastmanstanding
Shaddon@ nie masz pojęcia o czym mówisz. Ta gra zjada przygodówkę wieśka 3 na śniadanie i cyberpunka pewnie też, ale żyj sobie w swoim świecie pięknych pustych gier :)
środa, 13 listopada 2019, 7:58   KadwaO
@Xellar
Walka w Filarach jest nudna (nie twierdzę że nie jest skopana), ale jeszcze jedną grę z takim systemem dało się stawić, ale trzech już nie.
wtorek, 12 listopada 2019, 23:39   Xellar
@Muidus,
Gorąco polecam. Również tym, którzy byli zawiedzeni settingiem drugiej części Pillarsów, bo Stolen Lands (miejsce akcji P:K) klimatem przypomina Wybrzeże Mieczy z Baldur's Gate.
wtorek, 12 listopada 2019, 23:26   Muidus
@Xellar to sobie kupie kiedyś Pathfindera
wtorek, 12 listopada 2019, 21:24   Xellar
Często wróg, który wydaje się OP, wydaje się takim dopóki nie rozgryziesz, gdzie tkwią jego mocne strony. To sprawia, że walki są taktyczne, a nie na ura-bura. W PoE2 wysokopoziomowi przeciwnicy to gąbki na ciosy (tak, przechodziłem grę na wysokich poziomach trudności), stanowią minimalne wyzwanie, za to tłuczesz w nich i tłuczesz. W Pathfinder, walki do samego końca są bardzo zdynamizowane, co akurat jest dużym atutem.
wtorek, 12 listopada 2019, 21:20   Xellar
KadwaO,
Jest to niesamowite, jak odczucia dwóch nieznajomych sobie osób mogą być podobne do siebie. Jedne z czym kategorycznie nie mogę się zgodzić to stwierdzenie, że problemem systemu walki było to, że się przejadł - chociaż też tak w pewnym momencie myślałem. On się nie przejadł, on był najzwyczajniej w świecie skopany. Co udowodnił Pathfinder, który wyszedł kilka miesięcy później. Też ma walkę z aktywną pauzą, ale walki są angażujące i ciekawe do samego końca. Do tego bardzo logiczne, a mechaniki spójne
wtorek, 12 listopada 2019, 20:36   KadwaO
... scenariusz, bo opłacał się praktycznie tylko abordaż. Nie pomagał też fakt konkurencji ze strony Pathfinder`a i przecenionego DE do Divinity OS 2 (które chyba wtedy miało premierę).
Sami sobie również strzelili robiąc Tyrany, które było zaskakująco spójne na tle Filarów i pokazało, że jednak można zrobić kompetentną grę, gdzie postać jest zła/okrutna od początku do końca, dodatkowo było na tyle krótkie, że nie męczyło (w Filarach moje ostatnie kilka godzin to było: 'daleko jeszcze?')
wtorek, 12 listopada 2019, 20:29   KadwaO
Pierwsze Filary trafiły w b. dobry okres - brak 'klasycznego' RPG`a w danym roku + w poprzednim rozbudzenie tego gatunku przez Lariana pozwoliło przymknąć oko na średnią fabułę, niespójność mechaniki i fabuły, czy nudne walki.
Druga część po za powtarzaniem większości błędów z jedynki dodatkowo obniżała poziom fabuły, a misje poboczne kompletnie nie pasowały do głównego wątku. System walki już się przejadł (3 gry w niedługim czasie korzystały z tego systemu), walki morskie miały tylko jeden nużący ...
wtorek, 12 listopada 2019, 19:00   Muidus
2ka jest lepsza niż 1ka, po tym co dostarczono w 1ce mało kto sięgnął po 2ke
wtorek, 12 listopada 2019, 16:50   Takuim
Dla mnie to cena. Chętnie bym zagrał po graniu w jedynkę ale cena tej gry+cena dodatków to zbyt dużo. Wciąż czekam na solidną obniżkę.

O autorze

Cursian

Podobne newsy

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane

Artykuły

Twoja cotygodniowa dawka przekąsu.

Komentarzy:
0

Każda z tych gier na różne sposoby przypomina mi lata 90.

Komentarzy:
3

50 lat temu człowiek stanął na Księżycu. Wydarzenie bez wątpienia historyczne, o którym wie każdy. Choć gdyby zapytać przeciętnego Kowalskiego jakie to ma dzisiaj znaczenie w jego życiu, to odpowiedź brzmiałaby zapewne „…hm, żadne” (*). A ilu z was wie o tym, że rok wcześniej zdarzyło się coś o czym mało kto wie, a wydarzenie to pchnęło naszą cywilizację na zupełnie nowe tory?

Komentarzy:
14

Myśl na dziś: Od małego rodzice nas uczą, by nie ufać nieznajomym. Nie ufać znajomym uczymy się sami, często za późno.

Komentarzy:
0

Galerie zdjęć

Gry A-Z

Wyszukaj: Szukaj
0 - 9 A B C D E F G H I
J K L M N O P Q R S T
U V W X Y Z