Logowanie do CD-ACTION

Zamknij [X]
Załóż sobieNie masz konta?

Co daje konto w serwisie cdaction.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Gry-usługi potroiły wartość branży

Cursian czwartek, 12 października 2017, 12:55 News

To kolejny dowód na to, że DLC i paczki z łupami zostaną z nami na długie lata.

Według raportu firmy Digital River większość deweloperów odnosi poważne zyski ze stabilnego strumienia dodatkowej zawartości (DLC, paczek z łupem itd.), która "spełnia wymagania graczy", a przy tym sprawia, że rośnie dochód z każdej sprzedanej kopii. Żadna nowość powiecie? I słusznie – autorzy dokumentu zwracają jednak uwagę na ogromną skalę zjawiska:

Nie dotyczy to tylko gier free-to-play. W 2016 roku ćwierć łącznych dochodów z cyfrowej sprzedaży płatnych gier na PC pochodziło z zawartości dodatkowej.

Najciekawsze są jednak czynniki leżące u podstaw tego zjawiska. Według raportu:

Konsumenci nie są zbyt chętni, by płacić za grę 60 $, wolą wybrać tytuł ze stabilnym strumieniem zawartości dodatkowej. Wydawcy zobaczyli w tych oczekiwaniach okazję do wprowadzenia modelu gier-usług, wypuszczając w danym okresie mniejszą liczbę tytułów, lecz jednocześnie podtrzymując zainteresowanie graczy regularnymi aktualizacjami i dodatkami.

Skąd się to bierze? Według raportu przyczyny upatrywać należy w zbyt powszechnych przecenach. Przeciętny pecetowy gracz z USA czeka 21 dni, nim zdecyduje się na zakup, w nadziei, że skorzysta z promocji. Rosnące zapotrzebowanie na drastyczne obniżki prowokuje rosnącą falę niebezpiecznych zjawisk pokroju niezależnych sprzedawców, którzy "kupują od wydawców klucze za pomocą kradzionych kart kredytowych, a następnie odsprzedają je działającym w szarej strefie stronom handlującym kluczami".

Kiedy oszustwo wyjdzie na jaw, wydawcy ponoszą straty wynikajace z opłat za obciążenie zwrotne (prawdziwy właściciel kradzionej karty domaga się cofnięcia zakupu). Wydawcy mogliby w tym momencie dezaktywować szemrane klucze, ale zwykle tego nie robią w obawie o reakcje graczy, którzy zwykle nie wiedzą, że kupili trefny towar. Digital River sugeruje, że wydawcy powinni zainwestować w lepsze zabezpieczanie transakcji i weryfikowanie źródeł płatności, a także jasno sprecyzować, którzy sprzedawcy niezależni są przez nich autoryzowani. Działalność szarej strefy jest szczególnie bolesna, bowiem o ile piractwo sprawiało, że wydawcy zwyczajnie nie zarabiali na danej kopii, o tyle sprzedaż kradzionych kluczy i wspominane opłaty za obciążenie zwrotne powodują, że jeszcze do niej dokładają.

Wysyp skrzyń z łupami i im podobnych dodatków jest więc niejako reakcją obronną: sprzedając mniej gier, wydawcy nie muszą nazbyt często przejmować się natychmiastowymi promocjami i potencjalnymi stratami na kradzionych kluczach. Prawdziwe zyski czerpią ze sprzedaży dodatków: większość graczy dokonuje ich bezpośrednio przez menu gry, a zatem pieniądze trafiają bezpośrednio na właściwe konta.

Wasze komentarze, opinie, uwagi
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy. Zaloguj się lub Załóż konto
czwartek, 12 października 2017, 20:05   Aargh
Xellar: ty myślisz, że jak gracze na forach się skrzykną i zaczną bojkot, to wydawca się tym przejmie? Gry kupują miliony ludzi, z których większość nie czyta for a co dopiero udziela się na nich. A i hardcore'owcy bojkotować nie potrafią - vide MW2 i słynny bojkot z powodu braku dedykowanych serwerów.
czwartek, 12 października 2017, 20:03   Aargh
@brylas1973: wydawcy dostarczają jedynie to, czego gracze chcą. Gdyby GaaS nie przynosił zysków, to nikt by się w to nie bawił. Narzekania na forach? Kek, to echo chamber stworzony przez niewielki procent potencjalnych nabywców.
czwartek, 12 października 2017, 18:44   Skelldon
Jeśli gry-usługi oznaczają tylko wydania cyfrowe, a pudełka pójdą w odstawkę, to zostaję przy siódmej generacji w dół i kij im w oko...
czwartek, 12 października 2017, 18:06   Centek96
@Xellar Nie zrozumiałeś o co mi chodzi. Twierdzę, że jeśli ludzie będą głośno krytykować, a gra będzie się dobrze sprzedawać, to na nic to nie wpłynie. Wydawca po prostu to oleje, ponieważ gra się po prostu sprzedała. Tak samo jak Rockstar olał krytykę na mikrotransakcje, a tym bardziej za darmowe doładowywanie salda w GTA Online. A krytyka na to jest uzasadniona, ponieważ nie ma jakiś dopasowanych poziomów reputacji i bogactwa względem graczy na publicznym serwerze, więc inni jeżdżą Ferrari, a ty Maluchem.
czwartek, 12 października 2017, 16:36   SerwusX
Trzy raki toczące branżę: piractwo, wysyp DLC o śmieciowej jakości oraz keyshopy.
czwartek, 12 października 2017, 16:22   brylas1973
Dzisiejszy rynek gier to dno.To co wyrabiają wydawcy to już szczyt pazerności i beszczelności.Najgorsze jest jednak to że zawsze znajdą się gracze,którym to nie przeszkadza i kupią.Ja to mam gdzieś i nie dam się dymać.Kupuję tylko gry kompletne,długo po premierze,dobre jakościowo i w odpowiedniej cenie.
czwartek, 12 października 2017, 15:27   Shaddon
Po raz kolejny zauważę, że ofensywa mikrotransakcji, "gier-usług" i tego typu bzdur ma miejsce głównie dzięki cichemu przyzwoleniu branżowych mediów.
czwartek, 12 października 2017, 14:50   Xellar
Centek96,
Na Rockstara i Take Two jakoś podziałało. Gdyby społeczność siedziała cicho, to dziś nie miałbyś modów w GTA. Brak otwartego sprzeciwu jest niemalże przyzwoleniem na uchodzenie płazem różnych niegodziwości. Bo kto głośno się nie sprzeciwia, ten po cichu przyzwala i się zgadza. Uczy tego tak historia, jak i życie.
czwartek, 12 października 2017, 14:32   Centek96
@Xellar głośna reakcja, a gra sprzeda się jeszcze lepiej. Wydawca wyda oświadczenie, że ludzie pokochali lootboxy.
czwartek, 12 października 2017, 14:05   Xellar
Przy wprowadzaniu nowych sposobów monetyzacji swoich produktów. Bojkotowanie ich produktów po cichu nie wystarczy, oni muszą poznać dokładny powód. I ten powód musi zostać niejako wykrzyczany na ogólnodostępnych forach, bo to przekaż nie tylko dla nich, ale też innych firm i reszty społeczności graczy. Część graczy podchwyci i nas poprze, a to już może zaboleć korpo. Brak głośnej reakcji sprawi, że takie firmy jeszcze bardziej rozuchwalą się w swoim finansowym bandytyzmie.

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane

Artykuły

Ho, ho, ho! Nie masz pomysłu na prezent dla geeka? Postaramy się pomóc!

Komentarzy:
14

Opatrzony literą X następca Infinite A to desktop zaprojektowany zgodnie z bardzo prostymi założeniami. MSI postanowiło po prostu włożyć do obudowy wszystko to, co miało pod ręką najlepsze.

Komentarzy:
8

Seven zaczyna się jak dobry dreszczowiec – obiecująco, ale niepokojąco.

Komentarzy:
8

Na targach i imprezach branżowych Arena to zabiedzone dziecko znanych rodziców, które prowokuje do licznych wzruszeń... tyle że wzruszeń ramion. Przy jej stanowiskach stoi smutny developer, próbujący przyciągnąć potencjalnych graczy słowami "Come! Total War: Arena, no queue, no queue". Może jednak warto go posłuchać?

Komentarzy:
5

Galerie zdjęć

Gry A-Z

Wyszukaj: Szukaj
0 - 9 A B C D E F G H I
J K L M N O P Q R S T
U V W X Y Z