Logowanie do CD-ACTION

Zamknij [X]
Załóż sobieNie masz konta?

Co daje konto w serwisie cdaction.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

HITG2A vs Gearbox: Giełda z kluczami odnosi się do zarzutów

Papkin poniedziałek, 10 kwietnia 2017, 13:18 News

Przedstawiciele G2A twierdzą, że zarzuty TotalBiscuita i Gearbox Publishing są w dużej części wyssane z palca, a developerzy mają problem z zaakceptowaniem tego, że ludzie odsprzedają ich gry.

Pod koniec minionego tygodnia informowaliśmy, że tzw. influencer John "TotalBiscuit" Bain skrytykował fakt podjęcia przez Gearbox współpracy z rodzimym G2A (której efektem miała być specjalna kolekcjonerska edycja gry Bulletstorm: Full Clip Edition). Jutuber odwoływał się do licznych publikacji prasowych, których autorzy zarzucali rzeszowskiemu targowisku między innymi dopuszczanie do obrotu kluczy kupionych z wykorzystaniem kradzionych kart kredytowych czy działanie na szkodę niezależnych developerów. (Pełną listę tekstów wraz z komentarzem TotalBiscuita znajdziecie pod tym adresem).

Gearbox nie pozostał głuchy i wystosował listę czterech żądań wobec G2A, których efektem miało być zwiększenie bezpieczeństwa kupujących i sprzedawców. Sęk w tym, że na ich spełnienie Polacy mieli raptem 24 godziny. Jak się można było spodziewać, dobę później Gearbox Publishing ogłosił zerwanie umowy, a Randy Pitchford wystosował komentarz, w którym niejako przy okazji oberwało się polskiemu People Can Fly.

Dzięki za pomoc, Totalbiscuit! Dowiedziałem się o całej sprawie godzinę temu. (...) Z tego, co rozumiem, to developerzy (People Can Fly) chcieli jakiejś współpracy z tymi gośćmi. To nie była inicjatywa Gearbox Publishing.

Dziś do sprawy oficjalnie odnieśli się przedstawiciele G2A. Jak czytamy w oświadczeniu przesłanym nam przez szefa działu PR firmy Macieja Kuca (dla uczciwości nadmieńmy: byłego redaktora naczelnego CD-Action):

Poprzedni tydzień przyniósł wiele zamieszania i sprawił, że w sieci pojawiły się nieprawdziwe informacje na temat G2A. Jest nam z tego powodu bardzo przykro (...) Nasz partner, Gearbox Publishing, niestety zdecydował się na opublikowanie listu z ultimatum publicznie, nie konsultując z nami tego, ile ze sformułowanych przez Johna Baina zarzutów jest prawdziwych. (...) Wszystkie z żądań wystosowanych w stronę G2A.COM od dawna są bowiem częścią marketplace’u.

W nader obszernym oświadczeniu G2A "z całą stanowczością" stwierdza, iż bezpieczeństwo kupujących i sprzedawców nie jest zagrożone (o co dbają wewnętrzne mechanizmy weryfikacji oraz ponad 100 osób zajmujących się tropieniem oszustów), a w przypadku wadliwego klucza nie ma problemu z jego reklamacją bądź otrzymaniem zwrotu pieniędzy.

PR firmy prostuje, iż G2A Shield to nie zabezpieczenie, ale program lojalnościowy, który zapewnia abonentom rozmaite profity. (Użytkownik, który nie wykupił "Tarczy", może czekać na rozpatrzenie reklamacji dłużej, jak jednak podkreśla G2A, "to najczęściej kwestia paru godzin"). Przedstawiciele rzeszowskiej giełdy twierdzą też, iż nie stosują ukrytych opłat, a jedynie doliczają do kwoty transakcji stawkę VAT i (niekiedy) opłatę uzależnioną od metody płatności. Podkreślają nadto:

Obie nie są zależne od G2A.COM, o obu marketplace czytelnie informuje przed dokonaniem zakupu. 

Obrywa się też sprawcy zamieszania.

Niektórzy developerzy i część wpływowych youtuberów (z Johnem Bainem na czele) chcieliby roztoczyć wizję G2A.COM jako miejsca, które żyje z pośrednictwa w sprzedaży nielegalnie pozyskanych kluczy. To wizja najbardziej jak to możliwe oddalona od prawdy. Rzeczywistość jest zupełnie inna: klucze na G2A.COM pochodzą z legalnych źródeł. Marketplace jest liderem bezpieczeństwa i szczyci się jednym z najniższych współczynników oszustw. 

W oświadczeniu czytamy, iż duża część kontrowersyjnych kluczy pochodzi z bundli, które są później odsprzedawane na G2A.

Problem w tym, że część developerów nie chce zaakceptować, iż ludzie odsprzedają ich gry. Chciałoby kontrolować rynek i każdy kanał sprzedaży, narzucając wyższe ceny i zakazując odsprzedaży nieużywanej gry. Na to G2A.COM nie wyraża zgody.

Jak jednak podkreśla Kuc, w przypadku, w którym developer zgłosi, iż na giełdzie pojawiły się klucze szemranego pochodzenia, firma współpracuje z nim (oraz z policją) celem wykrycia, czy przestępstwo faktycznie miało miejsce. Zaufane studia (czyli np. takie, które nie walczą z redystrybucją kodów z bundli) mogą również skorzystać z programu Direct, który daje im nieograniczony dostęp do bazy kluczy.

Większość stawianych nam zarzutów bierze się z niewiedzy i braku chęci poznania racji drugiej strony.

Przypomnijmy, iż nie jest to pierwsza kontrowersja wokół G2A. W lutym tego roku redditowa AMA firmy zakończyła się oskarżeniami o dziury w systemie bezpieczeństwa.

Z pełną wersją oświadczenia G2A możecie się zapoznac na kolejnych stronach.

Dodaj komentarz ν
Podziel się:
Wasze komentarze, opinie, uwagi
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy. Zaloguj się lub Załóż konto
środa, 12 kwietnia 2017, 17:28   AL666MAGGOT
"Poprzedni tydzień przyniósł wiele zamieszania i sprawił, że w sieci pojawiły się nieprawdziwe informacje na temat G2A." "Większość stawianych nam zarzutów bierze się z niewiedzy i braku chęci poznania racji drugiej strony." typowa corpo odpowiedź - niestety sam miałem problemy z G2A, gdzie ktoś wycofał mój klucz po miesiącu i musiałem czekać MIESIĄC na zwrot pieniędzy. Wiem że mogłem być jednym z kilku, ale to prawda że strony jak g2a i podobne przyciągają scamerów ...
wtorek, 11 kwietnia 2017, 18:15   Sylfa
@Tesu Sorry za spoznienie ale nie moglem wczesniej :) Oczywiscie masz racje! ^^
wtorek, 11 kwietnia 2017, 18:06   Xeltran
Powiem tak, miałem przy nowym DOOMIE problem z kluczem, napisałem na FB i odpisali mi w ciągu godziny, kupuję na G2A bez "Shield" i jakoś rozwiązali mój problem w sposób dla mnie dogodny więc jak dla mnie jest OK, może ktoś inny się wypowie na temat tej "Giełdy"
wtorek, 11 kwietnia 2017, 15:55   Pancerny
Raczej nie pracujesz w korpo. Bo nie da sie pracowac w korpo i zgadzac w 100% ze stanowiskiem firmy to awykonalne
wtorek, 11 kwietnia 2017, 15:30   keeveek
No jak na razie jeszcze nigdy nie musiałem pisać publicznie czegoś, z czym się nie zgadzam tylko dlatego, że firma tego wymaga.Może po prostu nie pracuję w szemranym towarzystwie.
wtorek, 11 kwietnia 2017, 15:22   Pancerny
@keeveek oj nie czepiaj sie kogos kto wykonuję swoją pracę. Zachowujesz się jakbyś nigdy w dużej firmie nie pracował
wtorek, 11 kwietnia 2017, 15:08   Demilisz
@gumisiwo - tqak, ale czy zdajesz sobie sprawę z tego, że jeżeli developer sprzedał klucz do gry, a potem wyszło, że zakupu dokonano kradzioną kartą kredytową, to transakcja zostaje cofnięta i developer traci pieniadze? A teraz sobie wyobraź, ze zlodziej nei kupił tak jednego klucza, tylko 100.
wtorek, 11 kwietnia 2017, 15:07   keeveek
Ciekawe, czy QŃ by pisał to samo o sprzedawaniu kluczy do gier zamieszczonych w CDA w okresie pracy w tym piśmie.Żenada
wtorek, 11 kwietnia 2017, 13:46   aliven
jedyny powód dla którego g2a działa jes to, ze nie mozna im wytoczyc procesu.
wtorek, 11 kwietnia 2017, 13:46   EastClintwood
I w ogóle śmieszy mnie że za takie white knightowanie bierze się studio Gearbox xD akurat oni powinni siedzieć cicho pod miotłą.

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane

Artykuły

Siedzę w domu po powrocie z Wielkiej Brytanii. Ciągle tylko jem, śpię albo gram w gry. Niech mnie ktoś uratuje!

Komentarzy:
1

Tym razem polecamy wszystko to, co nie wiąże się bezpośrednio z graniem. A może wy podrzucicie coś dla nas?

Komentarzy:
11

Galerie zdjęć

Gry A-Z

Wyszukaj: Szukaj
0 - 9 A B C D E F G H I
J K L M N O P Q R S T
U V W X Y Z