Logowanie do CD-ACTION

Zamknij [X]
Załóż sobieNie masz konta?

Co daje konto w serwisie cdaction.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

HITCliff Bleszinski: "Mikrotransakcje? Jeśli ich nie lubicie, to nie kupujcie"

Piotrek66 piątek, 1 marca 2013, 13:23 News

Gdy kilka dni temu Electronic Arts ujawniło, że zamierza we wszystkich swoich grach — także „singlowych” — zaimplementować mikrotransakcje, na firmę spadła fala krytyki. Nieoczekiwanie „Elektroników” broni Cliff Bleszinski. Były pracownik Epic Games radzi graczom: „Nie podoba wam się? Nie kupujcie”.

We wpisie na swoim blogu Bleszinski przypomina, że znienawidzone przez wielu EA stosuje te same praktyki, z których korzysta uwielbiane przez graczy Valve. Zaznacza też, że w tej chwili Origin pełni na rynku tą samą rolę, co niegdyś Steam na początku funkcjonowania usługi.

Jak pisze:

Wiele lat zajęło Valve, by przekształcić ich usługę w jasną gwiazdę, którą jest dzisiaj na rynku. Niektórzy internauci zapomnieli o tym i mieszają EA z błotem, podczas gdy firma próbuje stworzyć własną sieciową platformę. Broń Boże, byleby tylko ci goście z EA nie zobaczyli, że przyszłością branży jest dystrybucja cyfrowa i nie próbowali załapać się na ruch „gry jako usługa”.

Bleszinski dodaje, że Epic Games również było atakowane, gdy studio zdecydowało się oferować płatne skórki do gier z serii Gears of War. I co? I nic — pomimo krytyki, gracze je kupowali. Wniosek?

Jeśli nie lubisz EA, nie kupuj ich gier. Jeśli nie lubisz mikrotransakcji, nie wydawaj na nie pieniędzy. To takie proste. EA ma wielu mądrych ludzi i nie wprowadziliby tego typu rzeczy, gdyby wiedzieli, że one nie zadziałają. Okazało się, że jednak spełniają swoją rolę. Zapewniam was, że w firmie są zespoły analityków studiujących liczby stojące za zachowaniem klienta. Badają, w jaki sposób ty — gracz — wydajesz swoje ciężko zarobione pieniądze. Jeśli szaleńczo krytykujesz te praktyki na forach internetowych, to wiesz co? Twój głos jest głosem mniejszości. Przeciętny facet, który co roku kupuje tylko Maddeny i kolejne GTA nie wie o tym albo go to nie interesuje. Nie widzi problemu w wydawaniu kilku dolarów więcej na grę. Bo niby czemu nie?

Bleszinski zaznacza, że po uwzględnieniu inflacji dzisiaj gry są tańsze, podczas gdy koszty produkcji – wliczając to pieniądze wydawane na marketing — stale rosną. Według niego, dotychczasowy model biznesowy ulega ciągłym zmianom, a jest możliwość, że ostatecznie zniknie z rynku. Dlatego też developerzy i wydawcy muszą korzystać z nowych rozwiązań, czyli mikrotransakcji i DLC. Jak pisze Bleszinski:

Każda konsolowa gra MUSI mieć stały dopływ DLC bo inaczej wiecie co? Zostanie ona odsprzedana lub po prostu wypożyczona.

Twórca Gears of War przypomina też coś, o czym większość graczy zdaje się zapominać:

Dlaczego firmy wydają swoje produkty? By zarabiać. Istnieją po to, by produkować, reklamować i wydawać wspaniałe gry w jednym celu. Dla pieniędzy, a potem dla uznania. A gdy są one na giełdzie, muszą odpowiadać przed swoimi udziałowcami. Oznacza to, że muszą zarabiać dużą ilość pieniędzy, by zwiększyć wartość udziałów akcjonariuszy. W każdym kwartale.

Jak podsumowuje:

Jeśli nie lubisz gier lub technik sprzedaży, nie wydawaj na nie kasy. Zagłosuj swoim portfelem.

Dodaj komentarz ν
Podziel się:
Więcej na temat: Rynek gier, Electronic Arts, Epic Games,
Wasze komentarze, opinie, uwagi
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy. Zaloguj się lub Załóż konto
sobota, 9 marca 2013, 13:08   NataliaMaczko

Źle się dzieje, skoro CliffyB daje wykłady na tak jasne tematy.
Oczywiście, że gry robi się dla pieniędzy, a po cóż innego? Dla frajdy? To już dawno przestało się liczyć.
Kolejny raz odsyłam do stron napisowych. Tam frajda z tworzenia stoi tysiąckrotnie wyżej od mamony.
Takie są trendy dzisiejszego świata, że pseudowartości pokroju pieniędzy górują nad resztą.
Przeżerają umysły konsumpcjonizmem i powodują absurdy pokroju twierdzeń, że granie na padzie w fpsy jest lepsze niż na myszce i klawiaturze.

poniedziałek, 4 marca 2013, 7:17   CyberKiller40

To bardzo dobra rada - nie kupować, ale też nie piracić, nie rozmawiać o ich grze, nie robić im rozgłosu... Jest tyle innych świetnych gier (głównie indie, większość tzw AAA przestało być interesujące kilka lat temu) na które można wydać kasę.Ale to nie jest łatwe - bo marketing dużych firm robi wszystko żeby w ludziach wzbudzić pożądanie ich nowej produkcji choćby była totalnym śmieciem. Niemniej, trzeba być silnym i nie kupować ich produkcji.

niedziela, 3 marca 2013, 13:35   Anubis

zarabiam więcej niż rok temu, a wydanie 130zl(chodzi mi o premiery) na grę jest dla mnie bardziej problematyczne, jak kiedyś wydanie 100zl. A struktura moich wydatków niezmnienila się, kasę wydaje na to samo co 4+5at temu, bo jeszcze potomka się nie dorobiłem. Ostatnia grę jaka zamówiłem przed premiera, albo w cenie premierowej to crzsis2(chyba razem z ragem). Moze z wiekiem po prostu robię się bardziej oszczędny...

sobota, 2 marca 2013, 19:30   zhpzhp

co do gier indie to wiekszosc z Was nie widzi po prostu jednej rzeczy - ich &039;artyzm&039; i niezaleznosc to jedno, ale tak naprawde sukces indie polega na tym, ze gry rozbudowaly sie tak bardzo, ze ludzie tesknia za starymi arcadowymi czasami, kiedy gralo sie na konsoli w proste dajace fun zrecznosciowki i nie trzeba bylo robic wielkich planow na wieczor albo jakos mega kombinowac, tylko po prostu w wolnej chwili odpalalo sie gierke ;)

sobota, 2 marca 2013, 17:07   KrzychuG

Podobne obawy dotycza mikrotransakcji w grach, za ktore klient jednak zaplacil, w tym grach single. O ile dotycza one tylko skorek, kolorkow, nic nie robiacych zwierzaczkow - czemu nie. Z czasem jednak ktos moze siegnac dalej i sprzedac w grze cos co bedzie dawalo przewage czy cos, bez czego w grze single gracz bedzie mial znacznie pod gore. Powoli to widac w Diablo 3 z legalnym handlem kasa bo MMO f2p to jednak odrebny temat.

sobota, 2 marca 2013, 17:04   KrzychuG

@b3rt, gosc w wielu miejscach ma racje i presja wydawcy czy udzialowca tez swoje robi. Nie do konca jednak jestem w stanie sie z nim zgodzic co do DLC. Owszem, to jakis punkt zaczepny ku temu, zeby gre zachowac na dluzej zamiast odsprzedawac, ale przeciez to nie dotyczy tzw. 0-day DLC a tych najczesciej jest najwiecej. To nie powinno tez dotyczyc wycietej zawartosci z gry zeby sprzedac ja pozniej. Dodatki po premierze na kilka godzin gry sa jak najbardziej w porzadku.

sobota, 2 marca 2013, 10:57   NBlastMax

Taaa.... Jasne... Nie lata ciężkiej pracy ludzi tworzących gry niezależne pójdą na marne. Jeszcze raz mówię, jeżeli w grach indie widzisz zwykłe, śmiechu warte platformówki, to najprościej na świecie... Nic nie widziałeś, nic nie wiesz. Indie gry nie potrzebują budżetu by dać to czego gry AAA nie dadzą - indywidualny przekaz i wizję twórcy - nienastawioną tylko na zysk i pasującą do pewnej niszy graczy. I dare you... ściągnij sobie za darmo Cave Story lub Iji. Ukończ i później porozmawiamy.

sobota, 2 marca 2013, 9:28   zero1zero3

@NBlastMax
Większość indyków to zwykłe platformówki, mniej lub bardziej rozwinięte. Nie kupujmy przeciętnych gier indie tylko dlatego że mainstreamowe gry są do [beeep]. Przynajmniej ja nie będę kupował.
I żeby nie było, nie mówię że wszystkie te gry są słabe. Ostatnio dobrze bawiłem się przy Hotline Miami a jeszcze wcześniej przy Primordii. Co nie zmienia faktu że większość "indyków" powinna być dołączana do gazet albo rozdawana za darmo.

sobota, 2 marca 2013, 8:53   b3rt

Zresztą, sam kupuje DLC to lubianych gier, i nie czuje się z tego powodu okradany. Do Skyrima kupuje dodatki, bo pozwalają mi się pobawić dłużej w fajnym świecie. ME3 mi się podobał, ale nie na tyle żeby kupować DLC, i bez tego dostałem całą historię, która jest w miarę spójna nawet bez dodatkowych misji pokroju Omegi czy Lewiatana, które wnoszą nowy content dla miłośników gry i uniwersum. Do tej pory tylko raz wkurzyłem się z DLC, do Asura&039;s Wrath, gdzie wycięto true ending i dano jako DLC. To już chamstwo

sobota, 2 marca 2013, 8:51   b3rt

@Demilisz 50 Amerykanów kupi, ale nie dlatego że się ładnie świeciło na reklamie, tylko że dla nich to śmieszne pieniądze. U nich to po prostu dylemat, czy kupić paczkę czipsów na wieczór, czy pakiet skórek, iść na kolejny, nudny film do kina, czy kupić kilka misji co dadzą kolejne 2-3 godziny w swojej ulubionej grze. Tak jak pisałem wcześniej, jakby dostosowano ceny do polskiego rynku, i np. DLC do ME3 kosztowało 10 zł a nie 10 Euro to gracze też inaczej by na to spojrzeli.

Podobne newsy

Epic vs Apple: Apple również odwołuje się od wyroku sądu

News
poniedziałek, 11 października 2021

epic-vs-apple-apple-rowniez-odwoluje-sie-od-wyroku-sadu Firma wcześniej ogłosiła zwycięstwo, choć – jak widać – do ostatecznego triumfu wciąż jeszcze brakuje.

Komentarzy:
13

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane

Artykuły

Zainteresowani wiedzą już zapewne, że nowy Baldur nie będzie miał wiele wspólnego ze starym. Czy fan serii powinien zatem chwycić za Karsomira i z nabożną pieśnią w sercu ruszyć na siedzibę Lariana? A może jednak po 12 miesiącach we wczesnym dostępie udało się stworzyć coś, co przekona niedowiarków?

Komentarzy:
26

Przyniosłam w plecaku trochę Nintendo, trzecią część To the Moon oraz ostatnią grę twórców No Man’s Sky. Smacznego! 

Komentarzy:
1

Jeszcze ciągle się łudzę, że zasnął…

Komentarzy:
4

Przez 17 lat swej historii seria Far Cry zasłynęła między innymi pamiętnymi antagonistami. Przy okazji premiery „szóstki” warto zarówno zapoznać się z brylującym w niej Antónem Castillo, jak i przypomnieć sobie jego barwnych poprzedników ze starszych odsłon.

Komentarzy:
8

Galerie zdjęć

Gry A-Z

Wyszukaj: Szukaj
0 - 9 A B C D E F G H I
J K L M N O P Q R S T
U V W X Y Z