Logowanie do CD-ACTION

Zamknij [X]
Załóż sobieNie masz konta?

Co daje konto w serwisie cdaction.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

HIT[By the way] Postal, czyli Uwe Boll rządzi

Berlin sobota, 5 listopada 2011, 21:12 O grach inaczej
pc
Uwe Boll may be an infidel, but he made a very funny film.
Uwe Boll may be an infidel, but he made a very funny film.

Podobno już w grudniu tego roku w wirtualnych sklepach pojawi się Postal 3, kontynuacja jednej z najbardziej kontrowersyjnych gier w historii. Oczywiście nie mogę się doczekać, więc podkręcony ostatnimi informacjami o premierze podstanowiłem po raz kolejny obejrzeć zainspirowany tą grą film, którego reżyserem był Uwe Boll. Nadal twierdzę, że jest świetny.

###

Kilka dni temu monotonna zielono-szara paleta obrazków przy newsach w internecie na chwilę rozbłysła prawdziwym, choć przyznam że trochę mizernym, płomieniem. Oto obok kolejnej fascynującej wiadomości o czołgach w Battlefieldzie pojawiła się informacja, że Postal 3 trafi na Steam już w grudniu. Jeżeli Running With Scissors dotrzymają słowa... Wygląda na to, że święta prawdopodobnie nie będą tak nudne, jak co roku.

Chociaż może nie powinienem tak mówić. Jeżeli nowocześni gracze naprawdę oburzają się z powodu wokalisty zespołu pieśni i tańca Cannibal Corpse oferującego garść mądrości na temat Przymierza w World of Warcraft, to strach się bać, co powiedzą na temat nowego Postala w dniu premiery. Jeżeli człowiek, który z uśmiechem na ustach “śpiewa” w swoich piosenkach o “gwałceniu zwłok bez kończyn” (polecam ten utwór w wersj lounge), to co ma niby powiedzieć o blond rycerzykach zakutych w lśniące zbroje? Czy naprawdę nikt nie zauważył i nie docenił żartu?

Moja konkluzja jest następująca: Postal chyba nie należy już do naszego nowego, wspaniałego świata, dlatego też dalszą lekturę polecam tylko ludziom, których chociażby Bluźnierczy Czyn Nergala rozśmieszył, zamiast obrazić. Reszcie dedykuję za to ten wspaniały obrazek, który przeżywa ostatnio swoje pięć minut sławy w internecie:

Przechodząc do rzeczy: przyznaję się otwarcie, że czekam na Postala 3 bardzo. Pierwsze dwie gry z serii uważam za prawdziwe dzieła sztuki i chcę się przekonać, w którą stronę poszło Running With Scissors i czy na zdrowie wyszło im przerzucenie się na engine Source. Gry powspominamy jednak w grudniu, kiedy temat będzie ciepły i świeżutki, tymczasem lepiej zająć się materiałem o wiele bardziej kontrowersyjnym - dziełem niemieckiego reżysera, którego możecie znać pod nazwiskiem Uwe Boll.

W 2007 roku nakręcił film Postal, który można nazwać jedynym w pełni strawnym produktem w jego sporym dorobku artystycznym. Jest to najlepszy obraz, jaki stworzył, a jednocześnie jedna z najciekawszych komedii ostatnich lat. Nie, żeby zaraz istniała jakaś wielka konkurencja, bo w departamencie kinowego śmiechu wciąż tkwimy w komediach romantycznych 3D i imprezowych filmach dla Amerykanów, ale jednak: naprawdę nie jest źle. Uwe zrobił coś, na co rzadko kto sobie w ogóle pozwala.

W półtorej godziny udało mu się pogwałcić bowiem wszystkie świętości naszego nowoczesnego społeczeństwa. Nakręcił coś, co pruderia i poprawność polityczna nazywa “najgorszym filmem wszechczasów”, a ludzie z dystansem do świata “doskonałą komedią”. Przez te kilkadziesiąt minut Boll śmieje się z Murzynów, Arabów, Żydów, Amerykanów, Azjatów, Niemców, karłów, dzieci, imigrantów, policjantów, faszystów, gwiazd, ludzkich hipopotamów, rednecków, kobiet, niepełnosprawnych, sprawnych, fanatyków religijnych i siebie samego. Dostaje się wszystkim po kolei, a perfidne żarty nie omijają nawet tabu pokroju Holocaustu, by za sekundę zmieszać je z banałami prosto z przygłupich filmów akcji i kompleksem mesjańskim głównego bohatera. Boll wszedł na wyżyny, z których boleśnie stoczył się Borat i inne “kontrowersyjne” zjawiska medialne, a wykpił się z ewentualnych konsekwencji chyba tylko dlatego, że stężenie absurdu w jego filmie przekroczyło granice zdrowego rozsądku.

Od samego początku - rozmowy dwóch terrorystów, którzy rezygnują z rozbicia samolotu o wieże World Trade Center, bo Osama może zagwarantować im maksymalnie dwadzieścia dziewic do podziału - do samego końca Postal jest niekończącą się listą banałów i schematów, na której można odhaczyć coś średnio co minutę. Co najważniejsze, Boll nie ograniczył się tylko do oklepanych motywów filmowych: sięgnął we wszystkie możliwe miejsca, czyli - co paradoksalnie w ekranizacjach tego akurat medium rzadko się zdarza - nawet po gry. Dzięki temu obok głupoty pokroju sceny na kiblu (która musiała doprowadzić Amerykanów do prawdziwych spazmów śmiechu jednocześnie bezlitośnie ich wyśmiewając) można postawić typowo “growy” smaczek: terroryści próbujący najechać niemiecki festyn muszą szukać innej drogi, bo drzwi są atrapą, której nie da się otworzyć. Obok typowych scen akcji można postawić też homoseksualne objawienie, czy oklepany do granic możliwości motyw zdrajcy-fanatyka pozbywającego się swojego mistrza... I tak dalej, i tak bez końca.

Niepozorny niemiecki reżyser zmontował w tym filmie prawdziwy kolaż koszmarnych inspiracji i zmontował go na tyle dobrze, że wyszło z niego coś całkiem porządnego. To nie jest zły obrazek, bo zrealizowany został na poziomie zaskakująco wysokim - zatrudnieni aktorzy radzą sobie bardzo dobrze z tym, co mają do ogrania, a do czysto technicznej reżyserki ciężko się przyczepić. Złe są za to elementy, z których został złożony, czyli właśnie to, z czym mamy do czynienia we wszystkim, co oglądamy - we wszystkim, czym karmi nas telewizja i zbyt drogie kino.

Vladimir Propp rozbił kiedyś rosyjskie bajki na części pierwsze (na elementarne części mitów, “mitemy”, wymyślone przez Claude Levi-Straussa) i zauważył, że we wszystkich można znaleźć powtarzające się motywy. Wielu “badaczy kultury” postanowiło rozbić na części pierwsze filmy, które oglądamy i książki, które czytamy... okazało się, że wbrew pozorom daleko od starego “Za górami, za lasami” się nie ruszyliśmy. Wciąż słuchamy tych samych historii, tyle że ubranych w inne fatałaszki.

Dlatego też krytykowanie Bolla za operowanie oklepanymi schemacikami jest w przypadku Postala po prostu niewłaściwe. To komedia podobna do Nagiej Broni, która też wyśmiewa oklepane motywy kina akcji, ale znacznie bardziej skomplikowana i wyrafinowana: nie składa się głównie z serii powiązanych głupotą i odniesieniami do kultury masowej gagów, ale składa się z nich tylko i wyłącznie. Jedyne, co można zarzucić Postalowi, to przeładowanie - ułożone w niekończącą się linię żartów motywy nie mają takiej mocy, jaką mogłyby mieć rozstawione w odpowiednich odstępach. Nie ma to jednak znaczenia, bo w oczywisty sposób nie taka była wizja artystyczna twórcy.

Wbrew wszystkiemu, co można przeczytać o Bollu i jego filmach - polecam Postal, któremu akurat warto dać szansę. Nie jest to próba tworzenia “ambitnego kina” w postaci BloodRayne i Dungeon Siege przypominających kioskowe początki City Interactive. To naprawdę dobry sposób na spędzenie tych stu minut z piwem w ręce i pizzą na kolanach... Ale tylko po sprawdzeniu, czy żadnego kija z jelita grubego nie trzeba sobie wcześniej wyciągnąć, żeby nie uwierał. 

Dodaj komentarz ν
Podziel się:
Więcej na temat: Uwe Boll, By the way, akcja, Running With Scissors, Akella,
Wasze komentarze, opinie, uwagi
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy. Zaloguj się lub Załóż konto
piątek, 20 stycznia 2012, 13:55   Foxypawsy

posta 3 mam i grałem. moja ocena: do [beeep] wielkiej jak kanion. brak skakania, widok TPP. Do [beeep] misji: 1. zbieranie odkurzaczem chusteczek w sex kabinach. Czy 2. Pryskanie sprayem w koty zarażone HIV. Moim Zdaniem nikt tak nie zwalił tej gry jak Boll. Jedynie grafika na poziomie, reszta nudna jak flaki a nawet nudniejsza. Postal 2 nie pobity. Na 300 milionów procent nie dam za tą grę nawet 10zl, bo nie warta według mnie.

środa, 9 listopada 2011, 21:54   pazoozoo

Całkowicie zgadzam się z autorem. Film Postal jest świetny gdy człowiek odpowiednio z dystansem i z przymrużeniem oka się do niego nastawi. No i oczywiście trzeba lubić ten typ humoru. Ja podczas oglądania bawiłem się wyśmienicie!

poniedziałek, 7 listopada 2011, 21:52   Sergi

Hmm, coś w tym jest - film jest zaskakująco dobry, nawet takiego zblazowanego dziada i osobę nielubiącą Postala (gry) jak mnie bawi. Do tego jest wcale niegłupi.
Nawet jeśli kogoś temat nie interesuje to warto obejrzeć dla kilku dowcipów i smaczków.

poniedziałek, 7 listopada 2011, 15:07   sebastianmanu

GRA POSTAL BYŁA WSPANIAŁA! A FILM JEST SORRY - ALE ABSOLUTNIE DO NICZEGO!

poniedziałek, 7 listopada 2011, 12:05   H4ku

Grałem w Postala 2, widziałem film i na pewno zagram w Postala 3. Może nie od razu w dniu premiery, ale na pewno zagram :)

poniedziałek, 7 listopada 2011, 9:19   LiOx

Wyjątkowo (?) zgadzam się z Berlinem - film jest świetny. Oglądałem już 3 razy i bawiłem za każdym razem tak samo dobrze - zwłaszcza gdy udało mi się zauważyć smaczki, które przegapiłem wcześniej. Jako parodia i pastisz (głównie na amerykańskie społeczeństwo i ich styl życia) produkcja sprawdza się genialnie.

poniedziałek, 7 listopada 2011, 0:00   tomsto100

@ kinooperator
A Ty zaczynasz nadużywać dwuznaczności.
W postala nie grałem, filmu nie oglądałem, ale po przeczytaniu "odcinanie głowy łopatą" coraz bardziej mnie kusi ;)

niedziela, 6 listopada 2011, 20:48   sajet

zacząłem od niechcenia i musiałem dokończyć czytać - potem popatrzyłem na autora i wszystko jasne :)

niedziela, 6 listopada 2011, 17:38   Elenthar

Wszystkie postalowe gry były świetne, ale film Bolla to porażka - nuda i nie śmieszne. Jeżeli ktoś chce obejrzeć naprawdę dobrą i przede wszystkim śmieszną satyrę wszystkiego to polecam South Park. A gówniane dzieło Bolla można sobie darować ;p

O autorze

Berlin

Podobne newsy

Oferty weekendowe serwisów CDP.pl, Steam, GamersGate i GOG.com (23.05-25.05)

News
piątek, 23 maja 2014

oferty-weekendowe-serwisow-cdppl-steam-gamersgate-i-gogcom-2305-2505 W tym tygodniu taniej kupimy m.in. parę produkcji od EA, pierwsze Dark Souls, wybrane produkcje Akelli, dwie części Borderlands oraz przygodówki od firmy Anuman.

Komentarzy:
13

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane

Artykuły

Kupiliśmy z enkim Switcha, więc od dzisiaj w „Sprawdzam” będą pojawiać się także produkcje na konsolę Nintendo. Na pierwszy ogień dwie, a do tego pewna polska perełka. PS: Tak, polecajcie swoje ulubione produkcje na Switcha, najlepiej niezależne!

Komentarzy:
1

Za nami  pecetowa premiera Red Dead Redemption 2. Z tej okazji zapraszam was do wędrówki po Dzikim Zachodzie. Ale tym prawdziwym, jakże różnym niż świat znany wam z gier i filmów. Ruszajmy, by rozprawić się z narosłymi wokół niego mitami. Jiiiiiii-ha!

Komentarzy:
14

Wśród asów światowej branży komputerowej nie brak i takich nazwisk, które brzmią bardzo swojsko. Znacie (choćby z moich tekstów) Jacka Tramiela/Trzmiela, na pewno słyszeliście też o niejakim Stevie Wozniaku. Ostatnio też jest głośno o Paulu Baranie, jednym z „ojców” internetu. Ale czy wiecie, że była szansa, by największą gwiazdą spośród nich był Jacek Karpiński?

Komentarzy:
13

Myśl na dziś: Po prostu – myśl. Nie tylko dziś.

Komentarzy:
4

Galerie zdjęć

Gry A-Z

Wyszukaj: Szukaj
0 - 9 A B C D E F G H I
J K L M N O P Q R S T
U V W X Y Z