Logowanie do CD-ACTION

Zamknij [X]
Załóż sobieNie masz konta?

Co daje konto w serwisie cdaction.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Magazyn

07/2018
 07/2018
06/2018
 06/2018
05/2018
 05/2018
04/2018
 04/2018
03/2018
 03/2018
02/2018
 02/2018
01/2018
 01/2018
13/2017
 13/2017
07/2018 - okładka

07/2018

132 strony, cena 17,99 zł, DVD9, Tipsomaniak

W PRODUKCJI

  • Red Dead Redemption 2
  • Call of Duty: Black Ops 4
  • Days Gone
  • PES 2019
  • Rage 2

TESTY

  • Notebook MSI GE73 Raider 8RF
  • Procesor AMD Ryzen 7 2600X
  • Mysz Razer Abyssus Essential
  • Mysz bezprzewodowa Corsair Dark Core RGB
  • Słuchawki Sennheiser GSP 600
  • Słuchawki i karta dźwiękowa Adata XPG Emix H30 + Solox F30
  • Smartfon Honor 7X
  • Smartfon Xiaomi Redmi Note 5A
  • Smartwatch Polar M430
  • Smartwatch Xiaomi Amazfit Bip
  • Smartwatch MyKronoz ZeTime Premium

RECENZJE

  • GameWalker
  • Detroit: Become Human
  • For the King
  • City of Brass
  • Runner3
  • Conan Exiles
  • Ancestors Legacy
  • Far: Lone Sails
  • Vampyr
  • Wild West Online
  • Dark Souls: Remastered
  • Pillars of Eternity II: Deadfire
  • State of Decay 2
  • Inked
  • Monster Prom
  • Dragon's Crown Pro
  • Donkey Kong Country: Tropical Freeze
  • Light Fall
  • Everspace
  • Cultist Simulator
  • Omensight
  • The Swords of Ditto
  • Laser League
  • Harry Potter - Hogwarts Mystery

PUBLICYSTYKA

  • Na młode wilki obława
  • Felieton: Zatrute źródła
  • Cyberpub 2018
  • Felieton: Krzyż św. Krzysztofa
  • Top wtop
  • Felieton: Ofukać Przeznaczenie 2
  • Felieton: Masz cukierka!
  • EVEnement
  • Ogniem i mlekiem
  • Felieton: Głupsze zło
  • Szpile

MEGATEST

  • Stara karta i może - gramy w nowe gry na starych kartach graficznych

JUŻ GRALIŚMY

  • Dauntless
  • Darwin Project
  • Fort Triumph
  • Ravenfield

INNE

  • Na Luzie
  • Prenumerata
  • Action Redaction
  • Zawartość DVD/Bonusy

Might and Magic: Heroes VII PL/EN

Po daleko idących uproszczeniach w poprzedniej części zmieniono kurs: Heroes VII sprawia wrażenie, jakby chciał odrzucić te wszystkie biedastrategiczne trendy i powrócić do swej złożonej natury. Zmusić graczy do wysiłku w każdym niemal aspekcie: niezależnie, czy chodzi o rozbudowę zamku, zarządzanie surowcami, czy samą bitwę. Ogólnie wszystkiego jest więcej, jest trudniej, a niuanse znów sprawiają, że człowiek chce się wgryzać w mechanikę. Cieszy powrót do bohaterskich siedmiu wspaniałych – znaczy: ekonomii opartej na siedmiu surowcach. To ukłon w stronę fanów, równocześnie jednak twórcy godzą stare z nowym: pozostawiono strefy wpływów zamków, dzięki czemu nie da się ot tak, rajdem zająć np. kopalni wroga. Można je złupić, owszem, co spowoduje wyższy jednorazowy przychód i uniemożliwi wydobycie na krótki okres – ale zapomnijcie o stałym przychodzie z podstępem wydartych sztolni. Podobnie zresztą sprawa się ma z innymi obiektami: wiele z nich posiada garnizon, czyli własną obronę, która skutecznie chroni przed harcownikami. By coś ugrać, trzeba skupić się na poważnych posunięciach, nie błazenadzie i wydzieraniu terenu kawałkami.Rozbudowa zamków opiera się głównie na złocie i surowcach podstawowych, choć im bardziej zaawansowana budowla, tym egzotyczniejszych materiałów wymaga. Są i dodatkowe obostrzenia: późniejsze konstrukcje wymagają odpowiednio wysokiego poziomu ogólnej rozbudowy miasta, same budynki zaś powiązane są siecią zależności – by zrobić np. nowe stanowisko do rekrutowania jakiegoś stworzenia elitarnego, trzeba najpierw postawić powiązane z nim konstrukcje podstawowe. Całość w każdym przypadku ilustrowana jest czytelnym drzewkiem zależności. Świetna sprawa.Najjaśniejszą gwiazdą gry jest jednak taktyka. Są na świecie pomysły tak oczywiste, a zarazem genialne, że po ich wprowadzeniu ludzie dziwią się, dlaczego nikt wcześniej na to nie wpadł. Tak właśnie jest z modyfikatorami obrażeń na polu walki, które zależą od pozycji. Każdy oddział zadaje określoną pulę obrażeń – zależą one od rozpiętości paru czynników, końcowy zakres jednak jest zmieniany stosowanie do kierunku ataku. Pacnięcie przeciwnika od przodu przyniesie mniejsze obrażenia niż to, które wejdzie z flanki. A jeśli pociągniemy mieczem bądź pazurem od tyłu, to możemy liczyć na fontanny wrogiej posoki. Niby wygląda to prosto i przejrzyście, ale kombinowania jest więcej, niż się na pierwszy rzut oka wydaje. Choćby walka w zwarciu: gdy jednostki stoją w grupie, to na naszą niekorzyść często zaczyna działać... inicjatywa. Postacie uderzają w określonej kolejności i jeśli nie pomyślimy o tym wcześniej i nie zmienimy tejże poprzez przeczekanie lub zastosowanie zaklęcia, atrakcyjny i opłacalny dla nas atak może przynieść druzgocące skutki, bo np. ustawi naszą jednostkę tyłem do silnych przeciwników, przez co finalnie stracimy więcej, niż zadamy. Tego rodzaju problemów do roztrząsania jest sporo i o wszystkich trzeba pamiętać, by wyjść na swoje. To chyba największy plus całej gry. krigore



The Whispered World: Special Edition PL/EN

Głównym bohaterem The Whispered World jest klaun Sadwick. Nie przepada on za swoją profesją (zwłaszcza numerem z ludzką kulą armatnią), a na dodatek jest straszliwym smutasem. Jakby tego było mało, dręczą go koszmary senne, w których następuje koniec świata. Napotkany nad jeziorem w Jesiennej Puszczy królewski posłaniec i odwiedzona w niewidzialnej chacie wyrocznia przekonują go, że jego sny to prorocze wizje oznaczające nic innego jak to, że... Sadwick będzie odpowiedzialny za zniszczenie świata! Młodzian w śmiesznej czapce nie chce do tego dopuścić, wyrusza więc z otrzymanym od posłańca magicznym Szepczącym Kamieniem do królewskiego zamku Korona, by tam zapobiec armagedonowi. Niczym w serii Sam & Max bohaterowi towarzyszy zabawny przyjaciel i pomocnik. W The Whispered World jest to gąsienica Spot, przesympatyczny robal potrafiący przybierać jedną z pięciu form: od balonu przez kulę ognia aż po płaski arkusz, który bez problemu wsuniesz pod zamkniętymi drzwiami. Odpowiednie wykorzystywanie umiejętności popiskującego radośnie Spota jest niezbędne do pokonania wielu zagadek, pod koniec gry zieloną gąsienicą kierujesz też podczas dłuższego fragmentu rozgrywki, który sprawia sporą frajdę. martin



Safety First! EN

Dosyć kontrowersyjna symulacja naprawy przewodów elektrycznych. Nie dość, że metoda naprawy jest, delikatnie mówiąc, dziwna, to jeszcze liczba sposobów, na jakie nasza postać może zginąć, jest dosyć duża. Uszkodzone przewody naprawiamy za pomocą „żółtego magicznego płynu naprawczego”. Przy czym musimy uważać, jak to robimy. Jeśli zbyt gwałtownie poruszamy naszą postacią, to możemy wyrwać jej kończyny albo zdekapitować ją. Na dalszych planszach możemy zostać zmiażdżeni, rozerwani, przecięci, zrzuceni, czyli generalnie zabici na wiele niezbyt miłych sposobów. Twórcy przygotowali dla graczy aż 69 poziomów. Gra zdecydowanie na pada. ghost



BONUSY

  • Esensja
  • FAQ – wersja 3.3.2
  • Marek Lenc
  • Tapety

COSPLAY

  • RapiAli

DEMA

  • Choreo – Legend Of Loco
  • Imperial Hotel
  • Insomnis
  • Red Eclipse
  • Run Rooms
  • Stowaway
  • The Break Out

E-BOOKI

  • Fantazmaty

MODULATOR

  • Modulator
  • W piśmie
  • Spis treści
  • Pełne wersje
  • Na dvd