Logowanie do CD-ACTION

Zamknij [X]
Załóż sobieNie masz konta?

Co daje konto w serwisie cdaction.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

[Sprawdzam] Czy w grobie był ktoś jeszcze?

9kier poniedziałek, 3 maja 2021, 18:23 O grach inaczej

Poniekąd.

 

Attack of the Murder Hornets

TorpleDook, AirDorf | PC | horror • krótkometrażówka • darmowa

Pobrałam Attack of the Murder Hornets z itch.io TorpleDooka i wystarczyło pięć sekund z grą, bym zauważyła, że bezczelnie rżnie oprawę audiowizualną z gier Airdorfa. Graficznie najbardziej kojarzy mi się z The Wind, a las jest kropka w kropkę jak ten z Faith, na którego to trzecią część zresztą ciągle czekam (zerknij na Faith: The Unholy Trinity na Steamie). Pięć minut później wszystko jednak TorpleDookowi wybaczyłam, bo okazało się, że choć to on stworzył tę krótkometrażówkę, jej dyrektorem kreatywnym był właśnie Airdorf. Ich wspólny projekt ma zachęcić ludzi do obejrzenia filmu dokumentalnego o pszczołach i szerszeniach (nie widziałam, ale może się skuszę), a trwająca zaledwie kilka minut rozgrywka polega na zbieraniu plastrów miodu z pikselowych uli rozstawionych wokół domu. Udźwiękowienie męczy – wolałabym muzykę zamiast trzaskających odgłosów w tle – ale napięcie związane ze stanem uli faktycznie rośnie. Jeśli lubisz krótkie formy, możesz ją pobrać z itch.io za darmo. Swoją drogą, Attack of the Murder Hornets nie jest pierwszym wspólnym projektem developerów, ale mam nadzieję, że TorpleDook i AirDorf nie przykleją się do siebie na zawsze – moim zdaniem ten drugi ma nieporównywalnie większy talent i jestem przekonana, że gdyby za koprodukcje zabrał się samodzielnie, wyszłyby znacznie lepsze.


 

Phoenix Wright: Ace Attorney Trilogy

Capcom | PC, PS4, XBO, NS, 3DS | visual novel • przygodowa

Ta wyborna trylogia prawnicza pojawiła się już w „Sprawdzam” w październiku 2019 i wtedy miałam za sobą trzy z pięciu spraw pierwszej części. Potem miałam od serii długą przerwę przetykaną pojedynczymi sesjami z grą – nie dlatego, że mi się nie podobała, tylko dlatego, że nowelki średnio sprawdzają się na streamach – a gdy wreszcie do niej wróciłam, ostatnie sprawy przeciągały się na Twitchu w nieskończoność. Wreszcie miałam już dość czekania i postanowiłam, jak prawdziwy czarny charakter, zdradzić swoich widzów i ograć trylogię sama. Ukończyłam bonusową, piątą sprawę i byłam tak nakręcona, że od razu rozpoczęłam drugą odsłonę – i ten odcinek „Sprawdzam” odnosi się właśnie do sequela. Znów zaczęło się siedzenie po nocach, grzebanie w dowodach i szukanie dziur w zeznaniach świadków, a to ostatnie jest teraz znacznie częstsze dzięki pewnemu nowemu mechanizmowi wprowadzonemu w drugiej sprawie. Tym razem Phoenix Wright ściera się z córką prokuratora Manfreda von Karmy, utalentowaną, pewną siebie, bezczelną i wyposażoną w pejcz oskarżycielkę z Niemiec. W chwili pisania jestem już za połową gry, na trzeciej sprawie „dwójki” z czterech, i próbuję obronić pewnego cyrkowca. Wydaje mi się, że Capcom jeszcze bardziej poszalał z animacjami – przykładem niech będzie iluzjonista Max Galactica będący połączeniem Davida Bowie’ego, czarodziejki z Księżyca i Twisted Fate’a, a także fantastyczny, choć niestety stereotypowy pacjent kliniki psychiatrycznej z drugiej sprawy sequela. Policjant Gumshoe nie jest już taką ciapą jak w pierwowzorze, czego niestety nie można powiedzieć o sędzi. Jedyne, czego mi brakuje w „dwójce”, to udźwiękowienie z pierwszej odsłony – to, że zmieniono muzykę w spokojnych sekwencjach, mi nie przeszkadza, ale marzy mi się, aby nie ruszano audio towarzyszącego zeznaniom, a najlepiej rozprawom w ogóle. W końcu, nie mając wyjścia, przyzwyczaiłam się do wspomnianego utworu, ale niestety to już nie to samo. Na razie sequel jest po prostu w porządku i nie wierzę, aby wgniótł mnie w fotel tak, jak zrobiła to w pierwszej części choćby sprawa Edgewortha, ale zobaczymy. 

PS: Macie to jak w banku, że trylogia jeszcze do „Sprawdzam” wróci – albo przy okazji trzeciej części, albo po jej ukończeniu. Teraz powiem tylko, że „jedynka” trafiła do mojego top 10!


 

Czarne historie

Holger Boesch | gra towarzyska • brak limitu graczy

Teoretycznie zaleca się, by w „Czarne historie” grało naraz maksymalnie 15 osób, ale zdarzyło mi się grać na streamie z np. 50 widzami, co zresztą planuję w maju robić co piątek – moim zdaniem im więcej graczy, tym lepiej. Jedna z osób wciela się w narratora, która czyta obie strony z przedstawioną w paru zdaniach historią – główną na głos, tak, żeby słyszeli wszyscy, a drugą po cichu. Pierwsza strona jedynie zarysowuje sytuację i nie podaje kluczowych faktów (np. mówi, że na wodzie unoszą się martwy człowiek i martwy pies), druga wyjaśnia, co naprawdę się wydarzyło. Zabawa polega na tym, że gracze pytają narratora o różne rzeczy (np. czy był to wypadek? Czy człowiek coś trzymał przed śmiercią? Czy pies próbował kogoś ratować?) i próbują dojść do tego, co się stało, a prowadzący_a odpowiada „tak” albo „nie” (osobiście używam też słowa „nieistotne”, a czasem wrednego „poniekąd”), dopóki ekipa nie zgadnie lub się nie podda. Historie bywają naprawdę absurdalne i trudne, ale są też takie, które odkrywa się w minutę. Pudełko zawiera ich aż 50 i zostało mi zaledwie kilka, ale też mam je od paru lat, więc uważam, że była to świetna inwestycja. Ba, na regale stoi już nie tylko „dwójka”, ale też „czwórka”, a dodatkowo planuję zaopatrzyć się w odsłonę zatytułowaną „Głupia śmierć”. Istnieje też wersja dla dzieci, opowiadające o duchach „Białe historie” tego samego wydawnictwa, G3.


 

„Sprawdzam” to cykliczny segment, w którym co poniedziałek przyglądam się trzem ogrywanym akurat produkcjom – głównie niezależnym, ale nie tylko. Jeżeli ci się podoba, zachęcam do rzucenia okiem na POPRZEDNIE ODCINKI

Jeśli masz ochotę razem ze mną poznawać nowe tytuły, zapraszam na MÓJ KANAŁ NA TWITCHU (od wtorku do czwartku od ok. 13, w piątki od ok. 20, a w soboty od ok. 16). Do zobaczenia!

Dodaj komentarz ν
Podziel się:
Wasze komentarze, opinie, uwagi
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy. Zaloguj się lub Załóż konto
wtorek, 4 maja 2021, 20:19   Quel
No i 7h snu jest lepsze niż 9h ;)
wtorek, 4 maja 2021, 20:19   Quel
Attack of the Murder Hornets - lubię granie retro, lubię indie, lubię pixelart ale to mnie odrzuca. No niestety :) Ace Attorney - tak dużo dobrego słyszałem o tej serii z tak wielu źródeł, że to już chyba wstyd, że nigdy nie spróbowałem w to zagrać. Może dlatego, że to jednak visual novel. Sam nie wiem. Może kiedyś tym bardziej, że tu została wystawiona kolejna dobra 'ocena'. Czarne historie - czy 50+ osób to już nie chaos na czacie? :) Jak każdy zacznie pisać to jesteś to jakoś wstanie odfiltrować w locie?

Artykuły

Obchodzę na Twitchu miesiąc urodzinowy i prawie w nic nie gram, a potem przychodzi weekend i panikuję, bo nie mam nic do „Sprawdzam”!

Komentarzy:
0

A nie, to moja bohaterka w uroczym kostiumie!

Komentarzy:
7

Oraz szukanie organów w piaskownicy.

Komentarzy:
2

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane

Galerie zdjęć

Gry A-Z

Wyszukaj: Szukaj
0 - 9 A B C D E F G H I
J K L M N O P Q R S T
U V W X Y Z