Logowanie do CD-ACTION

Zamknij [X]
Załóż sobieNie masz konta?

Co daje konto w serwisie cdaction.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Drugi lot: Co się dzieje z People Can Fly? [FRAGMENT]

Papkin piątek, 13 września 2019, 13:37 O grach inaczej

Drugi lot zaczął się tak:

(po odejściu Chmielarza i przejęciu przez Epic Games – dop. red.) w firmie pojawia się Sebastian Wojciechowski, ekonomista po Szkole Głównej Handlowej w Warszawie, wcześniej: marketingowiec pracujący w grupach mediowych. Shooterów – jak na złość – nie lubi. Preferuje strategie. – Z punktu widzenia zarządzania firmą działania strategiczne są ważniejsze niż strzelanie – żartuje, gdy spotykamy się w siedzibie People Can Fly. Nowy prezes podchodzi do swojej funkcji inaczej niż Chmielarz; preferuje kierowanie z tylnego siedzenia, a nie aktywny udział w produkcji. – Nie muszę grać we wszystko, co wychodzi na rynku, bo nie jest moją rolą podejmowanie twórczych decyzji. Każda osoba w firmie ma swoje kompetencje. Moment, w którym chciałbym podjąć decyzję kreatywną, byłby momentem, w którym powinienem zrezygnować. To nie jest moja rola. Tak, jak rolą developerów nie jest zarządzanie.

O odejściu Chmielarza nie chce rozmawiać. – Drogi Epica i Adriana się od pewnego czasu rozchodziły. Krótko po moim przyjściu rozeszły się definitywnie. Gdy pytam, dlaczego nigdy nie zdradzono powodów rozstania, kwituje kwestię lakonicznym: – Nie zdradzono i pewnie tak ma zostać. A choć sprawy nie chce komentować również sam projektant, przesłanką może być wywiad, którego udzielił on na krótko po założeniu The Astronauts. Zagadnięty o to, czy planuje działać pod egidą dużego wydawcy, odparł energicznie: „Dość już mam użerania się z wierchuszką (...) na temat każdego pomysłu, każdej postaci, każdego elementu kampanii marketingowej. Karty na stół i biorę pełną odpowiedzialność za to, co robię”. W rozmowie z dziennikarzem Gazety Prawnej ujmował to nawet dosadniej: „Musieliśmy się użerać z osobami, które były zainteresowane tylko słupkami sprzedaży i gładzeniem po głowie inwestorów. Ich nie obchodziło, czy gra będzie o skarpetkach, czy o kosmicznych potworach. Miała się sprzedać. Proces twórczy z udziałem takich osób to koszmar”.

Falling of the Edge of the World

Wojciechowski przejął firmę, gdy ta zmieniała nazwę na Epic Games Poland. Jak twierdzi – zacieśnienie współpracy było koniecznością. Niedługo po premierze Judgementa Epic otworzył Impossible Studios, które zamknął po raptem roku. Warszawski zespół obawiał się wówczas, że podzieli ten sam los, a zmiana nazwy symbolicznie zagwarantowała mu dalsze funkcjonowanie. – Epic takim ruchem chciał pokazać, że idziemy razem i jesteśmy dużą częścią firmy – wspomina prezes. Jak dodaje: – Jednocześnie powiedzieli nam tym samym, że nie będziemy realizować własnych gier...

 


...o tym, jak firma wpadała w objęcia Epic Games, jaki plan miała na nią firma Tima Sweeney'a, dlaczego PCF zdecydował ponownie wybić na niepodległość i w jaki sposób 40-osobowy wówczas zespół stał się w 3 lata jednym z największych studiów w Polsce przeczytacie w CDA 10/2019.

Dodaj komentarz ν
Podziel się:
Wasze komentarze, opinie, uwagi
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy. Zaloguj się lub Załóż konto
piątek, 13 września 2019, 19:50   Debosy
Chmielarz powiedział coś ważnego... Ludzie pokroju Sweeneya chcą robić pieniądze a nie gry, stąd tez ten agresywny szturm na tort Valve.
piątek, 13 września 2019, 14:22   pebeem
No to idę do sklepu po CDA :)

O autorze

Mateusz 'Papkin' Witczak
Mateusz 'Papkin' Witczak
redaktor
Lew z północy, rotmistrz sławny i kawaler, charakterologiczny Guybrush Threepwood. W grach szuka ekstatycznych uniesień, ale zazwyczaj wpada w pretensjonalną kloakę. Miłośnik Orwella i Burroughsa, prywatnie: Ojciec Chrzestny i terapeuta Crossa. Grał go Roman Polański.

Podobne newsy

Artykuły

Wiecie doskonale, który tytuł mam na myśli, prawda?

Komentarzy:
1

W tym tygodniu zostawiam jeden długi sygnał i dwa krótkie.

Komentarzy:
2

W dobrze strzeżonym podziemnym kompleksie, w murach więzienia, w ścianach starego domu?

Komentarzy:
5

Tradycja i nowoczesność, Japonia i Wielka Brytania. Tak jak wędrówka Jina Sakaiego, który odrzuca samurajskie wartości i staje się duchem, tak ścieżka dźwiękowa Ghost of Tsushima łączy odmienne światy.

Komentarzy:
8

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane

Galerie zdjęć

Gry A-Z

Wyszukaj: Szukaj
0 - 9 A B C D E F G H I
J K L M N O P Q R S T
U V W X Y Z
« sierpień 2020
PWŚCPSN
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31