Logowanie do CD-ACTION

Zamknij [X]
Załóż sobieNie masz konta?

Co daje konto w serwisie cdaction.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

HITPrzemyślenia dziennikarza...

CD-Action czwartek, 1 lutego 2018, 9:26 Artykuł sponsorowany

…który zamienił desktopa na cienkiego gamingowego laptopa z technologią Max-Q. I teraz bardzo tego żałuje. 

Żeby wszystko było jasne: zamiana nie była na stałe (niestety!), bo rzeczony laptop został redakcji wypożyczony, a nie przekazany. Trwało to jednak parę tygodni, a nie dni. W praktyce jedyna różnica to smutek, jaki dopadł piszącego te słowa chwilę po tym, gdy musiał to cacko spakować i powrócić do swoich normalnych narzędzi pracy.

Zresztą nie tylko pracy, ale także zabawy. Asus Zephyrus (to on był tym notebookiem z Max-Q) jest nie tylko znacznie lżejszy, ale także wydajniejszy od desktopa zarówno redakcyjnego, jak i domowego. Skoro zaś miałem się z nim zaprzyjaźnić, to dlaczego by tego nie zrobić na całego? Wbudowany dysk SSD 512 GB w zupełności wystarczył, by zainstalować soft niezbędny w redakcji, a do tego dorzucić PUBG-a – i mieć jeszcze hektary na materiały.

Pierwsze dni wymagały mentalnego przestawienia się z myślenia o „sprzęcie do pracy” i o „sprzęcie do zabawy”. Zamiast tego miałem jedną maszynę do wszystkiego. I mogłem ją zawsze nosić ze sobą, bo obudowa o grubości 18 milimetrów (według specyfikacji nawet o 0,2 mm mniej) sprawia, że urządzenie mieści się wszędzie. Waga nie robi już tak świetnego wrażenia, ale 2,2 kg w przypadku piętnastocalowca to nie problem. Teoretycznie trzeba jednak do tego doliczyć zasilacz, który nie należy do najmniejszych i zwiększa wagę zestawu o jakieś pół kilograma. Dlatego jeśli miałbym Zephyra na stałe, pewnie dokupiłbym drugi, by trzymać go w pracy. Wbudowana bateria wystarcza jednak na 3 godziny oglądania filmów, więc nawet gdybym chciał się lansować w jakiejś kawiarni dla hipsterów (w końcu to „iSus”), spokojnie obyłbym się bez zasilacza.

Największe wrażenie zrobiło jednak (i nadal robi!) połączenie mobilności z wydajnością i kulturą pracy. Wewnątrz siedzi bowiem GeForce GTX 1080 w wersji Max-Q. To przekłada się na niższe (w stosunku do zwykłych GTX-ów 1080) zapotrzebowanie na energię i możliwość stosowania cieńszych obudów. I to przy niewielkim spadku wydajności. Ta bowiem i tak przewyższa normalne GTX-y 1070, także te z desktopów. Co tak przy okazji oznacza, że Zephyrus bez problemu poradzi sobie z każdym z dostępnych na rynku zestawów do VR-u – na razie to wprawdzie nadal ciekawostka, ale raczej mało kto zmienia gamingowego laptopa co rok czy dwa.

Bardzo dużym zaskoczeniem była kultura pracy. Podczas pierwszej prezentacji szef Nvidii obiecywał wprawdzie, że notebooki z chipami Max-Q będą nie tylko cienkie, lecz również ciche... ale moje wcześniejsze doświadczenia sprawiły, że w duchu dodawałem „jak na tak cienkie konstrukcje”. Niepotrzebnie! Zephyr w pozycji bojowej otwiera wprawdzie dodatkowe kanały wentylacyjne, co można uznać za lekkie naginanie zasad (bo staje się przez to o 6 milimetrów grubszy niż w postaci złożonej), ale po pierwsze sprawia to, że klawiatura lekko się unosi i wygodniej się na niej pisze, a po drugie – jest cicho! Do tego nawet po kilku godzinach grania obudowa jest tylko ciepła i bez obaw można ją w dowolnym miejscu dotknąć.

A skoro już o klawiaturze mowa: umieszczono ją przy dolnej krawędzi obudowy, touchpada natomiast przeniesiono w miejsce bloku numerycznego. Dedykowanym przyciskiem można jednak zmienić go w wirtualne, wydzielone czerwonymi liniami klawisze. Jest to wystarczająco wygodne przy wprowadzaniu danych do Excela, a jednocześnie sprawdza się, gdy nie mamy pod ręką myszy. Takowa jest zresztą w zestawie – ale w końcu to sprzęt gamingowy, a gładzik sprawdza się co najwyżej w pasjansie, nie ma jednak prawa bytu nawet w niezbyt dynamicznym PUBG-u czy Wiedźminie.

O produkcjach tych wspominam nie tylko dlatego, że to jedna z najlepszych gier zeszłego roku (PUBG) lub w ogóle (Wiedźmin 3). Dziki Gon to również jeden z tytułów, które obsługują technologię Ansel, pozwalającą na robienie screenshotów w absurdalnie wysokich rozdzielczościach, a do tego jeszcze w 360 stopniach. Efekty można podziwiać online (np. na oficjalnej stronie), ale przydają się także w druku. „Zdjęcia” wykonane Anselem mają tak dużą rozdzielczość, że nawet ich fragmenty spokojnie można wykorzystać na papierze. Jeszcze ciekawiej jest w PUBG-u, który zgodny jest z najnowszym growym wynalazkiem Nvidii, ShadowPlay Highlights. Bazuje on na wcześniej wprowadzonym ShadowPlay (automatyczne nagrywanie w tle rozgrywki jako wideo), tyle że automatycznie zapisuje krótkie klipy, jeśli wydarzyło się coś ciekawego. Podwójna eliminacja? Bam, na dysku automatycznie ląduje piętnastosekundowe wideo, którym można się pochwalić znajomym. Świetna sprawa, zwłaszcza że w zasadzie nie obciąża komputera, a jakość jest lepsza niż na YouTubie.

A skoro rozpisałem się o graniu: Zephyr wyposażony jest w matrycę 120 Hz z technologią G-Sync. Świetnie sprawdza się to choćby w CS-ie, w którym im więcej klatek, tym lepiej. G-Sync sprawia jednak, że obraz jest bardzo płynny także przy niższych częstotliwościach odświeżania. Na tym bazuje Whisper Mode, który pozwala na automatyczne dobranie poziomu szczegółowości oraz częstotliwości odświeżania tak, by przy bardzo dobrej jakości obrazu GPU miało jak najmniej roboty. To przekłada się z kolei na możliwość obniżenia taktowania, a tym samym zapotrzebowania na energię. W LoL-u czy Overwatchu Zephyr jest dzięki temu niemal całkiem bezgłośny, choć oczywiście sama technologia, podobnie jak wcześniejsze, zadziała także na innych pecetach z kartami GeForce (w tym przypadku – od GTX-a 1060 wzwyż). Wystarczy tylko zainstalować GeForce Experience, które przy okazji zapewnia także automatyczną aktualizację sterowników oraz optymalizację ustawień poziomu szczegółów. To ostatnie w przypadku GTX-a 1080 Max-Q rzadko jest wprawdzie potrzebne, ale na słabszych maszynach stanowi świetne remedium na problemy z płynnością.

Jedyny minus całego tego testu podałem na początku: po kilkutygodniowym korzystaniu z notebooka z Max-Q powrót do rzeczywistości jest niestety bolesny. Pocieszam się jednak tym, że Nvidia zapowiedziała właśnie wersje Max-Q GeForce’ów GTX 1050 oraz 1050 Ti. To zaś powinno sprawić, że na kurację odchudzającą udadzą się także gamingowe notebooki ze średniej półki. I… już zaczynam słać listy do Świętego Mikołaja, by miał czas na zebranie funduszy!

Dodaj komentarz ν
Podziel się:
Wasze komentarze, opinie, uwagi
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy. Zaloguj się lub Załóż konto
piątek, 2 marca 2018, 21:18   ToMariusz
A ja marzę o tym żeby zamienić mojego laptopa na zwykłego pcta :) Szkoda tylko że ceny lepszych kart graficznych to koszmar...
piątek, 9 lutego 2018, 18:45   tommy50
Znając życie maszyna droga tak bardzo, że można w jej cenie kupić sprawny samochód osobowy, zarejestrować go, ubezpieczyć i jeszcze na pełny bak zostanie.
Laptopy gamingowe zawsze były drogie, a w ostatniej dekadzie biją rekordy
piątek, 2 lutego 2018, 23:42   tupolew519
Cóż. można było tego przewidzieć
.
czwartek, 1 lutego 2018, 19:44   orzel286
Kupowanie gamingowych laptoków nigdy nie miało i dalej nie ma sensu. /fred.
czwartek, 1 lutego 2018, 18:43   lordshaitis
Nie mogę zrozumieć dlaczego trzeba argumentować zakup danego produktu, dla mnie to jest pokręcona logika, kupuje coś bo chce i tyle w temacie. To co nie ma sensu dla wielu może mieć sens dla jednego, to się nazywa rozwój, chociaż często trafia w ślepą uliczkę.
czwartek, 1 lutego 2018, 18:31   Jacek112
@Tesu Ok, dzięki za informację, w takim razie punkt dla Artura777 i laptopów :D.
czwartek, 1 lutego 2018, 18:28   Meno
Ja tam nie do końca wierzę w ten żal. Autor zachwala produkt - wiadomo w końcu to sponsorowany artykuł - ja jednak od reklamy wolę recenzje. Producent powinien wiedzieć, że w tak sprzętu nikomu nie wciśnie. Dobry sprzęt broni się sam, więc może następnym razem warto zapłacić za test/recenzję, a nie za reklamę...
czwartek, 1 lutego 2018, 18:24   Tesu
@Jacek112
Bitcoin w grudniu stracil na wartosci kilkadziesiat procent, ale dalej jest o wiele drozszy niz latem ubieglego roku. Inne kryptowaluty tez trzymaja sie calkiem dobrze, wiec ich kopanie dalej sie oplaca i ceny kart graficznych utrzymuja sie na wysokim poziomie.
czwartek, 1 lutego 2018, 18:15   Jacek112
@Artur777 Aaa ty w kontekście tego mówiłeś, tylko mam pytanie czy to czasem nie była jednorazowa akcja, a ceny już nie są normalne?
czwartek, 1 lutego 2018, 17:17   Jacek112
@Artur Tego nie wiem, nie mogę porównać, bo nie mam wiedzy jak było kiedyś. Jednak na pewno jeśli ceny normalnych kart są nieporozumieniem, to ceny tych zminimalizowanych (a co za tym idzie droższych) wersji do laptopów również nim są.

Artykuły

Jak wygląda Battlefield, niby każdy wie. Najnowsza odsłona pod paroma względami wyróżnia się jednak na tle poprzedniczek, warto więc zapoznać się z wprowadzonymi przez twórców nowinkami i usprawnieniami rozgrywki. Miałem już okazję przetestować je.

Komentarzy:
19

Wiedźmin, Dying Light, This War of Mine, Frostpunk – w ostatnich latach nie brakowało polskich gier, które zdobyły uznanie za granicą, podnosząc prestiż rodzimego game devu. Wcześniej podjęto jednak w naszym kraju wiele innych, mniej lub bardziej udanych prób podbicia serc graczy. Dziesięć mocno zakurzonych tytułów przypominamy w tym artykule.

Komentarzy:
47

Dedykowana karta dźwiękowa w 2018 roku? Przecież każdy komputer ma wbudowaną! To jednak tylko pozorne szaleństwo.

Komentarzy:
14

Październikowa plucha za oknem, Halloween za pasem i mnóstwo kuszących wyprzedaży w zasięgu ręki. To dobry moment, by nadrobić zaległości i wgryźć się w jeden z wielu dostępnych na rynku horrorów. Przed tobą lista moich propozycji na długie, ponure noce zbliżającej się nieuchronnie zimy. Odważysz się na jedną z nich?

Komentarzy:
28

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane

Galerie zdjęć

Gry A-Z

Wyszukaj: Szukaj
0 - 9 A B C D E F G H I
J K L M N O P Q R S T
U V W X Y Z