Logowanie do CD-ACTION

Zamknij [X]

Ze względu na problemy techniczne związane z logowaniem na cdaction.pl tymczasowo prosimy o logowanie przez forum, a następnie odświeżenie strony www.cdaction.pl, żeby zostać zalogowanym w serwisie.

Załóż sobieNie masz konta?

Co daje konto w serwisie cdaction.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

HIT[Już graliśmy] Metal Gear Survive – zapowiedź cdaction.pl

Papkin środa, 17 stycznia 2018, 9:01 Zapowiedź

„Po pierwsze: to nie jest Metal Gear Solid” – zaczyna spotkanie z nami Wolfgang Ebert z Konami. Słuszna uwaga, panie Ebert.

Nie dziwi, że musi zaznaczać to już na początku. Później doda, iż przecież spin-offów w rodzaju Rising czy Acid też nie rozpatrywano przez pryzmat numerowanych odsłon. Tymczasem Survive tkwi w medialnym cieniu Solida.

Może ma nieco racji. Najnowszy zwiastun gry został przez społeczność pożarty (6 tys. „polubień” do 17 tys. „znielubień”), a w sekcji komentarzy dominują bon moty w rodzaju „Pieprzyć Konami” oraz „Konami jest okropne, nigdy im nie wybaczę”. Trudno to uznać za merytoryczną krytykę.

Może racji nie ma, bo Survive jest po kostki zanurzony w medialnym błocie, jakie wylało po nieeleganckim rozstaniu firmy z Hideo Kojimą. W dodatku wygląda jakby znajomo, bo developerzy szczodrze wygarnęli z przygotowanego na poczet Phantom Paina garnca tekstur, modeli, mechanizmów, broni, elementów interfejsu i efektów dźwiękowych. Mimo to nowa gra wybija się na autonomię. Chociażby tym, że jak w „piątce” wrogowie wykazywali się przebiegłością, tak w Przetrwaniu wyzwaniem jest dla nich – ja wiem – obejść płot?


(Kliknij, aby powiększyć)

Pięciogodzinna sesja z kampanią była udana między innymi dlatego, że Wędrowcy (ang. Wanderers) wpadają w pułapki, ześlizgują się z klifów, dają się zwabić do wąskich przesmyków, a w dodatku bez obciachu nadziewają się na ogrodzenia. Skutkuje to tym, że gros walk rozgrywałem metodą „na ciuciubabkę”, rozstawiając płot (stale mamy na podorędziu parę tego typu gadżetów), po czym dźgając włócznią nieobchodzących przeszkód oponentów. Sztuczna głupota jest tutaj cudownie ożywcza, w dodatku skłania do eksperymentów z otoczeniem i arsenałem. Nadmieńmy jednak, że liczebność oraz niespodziewane rozstawienie wrogów nigdy nie pozwalają nam na całkowitą kontrolę nad polem walki.

Mniej radości dostarcza świat. Szarobure Dite to postapokaliptyczne pustkowia, które wcale a wcale nie przypominają Afganistanu czy Afryki z Phantom Paina, co to to nie! W finale Ground Zeroes Mother Base zostaje wciągnięte do tego właśnie świata, a wkrótce tuż obok melduje się nasz (przygotowany w kreatorze) kapitan. Ów musi dowiedzieć się o rzeczywistości jak najwięcej, opracować niezbędną do przetrwania infrastrukturę, odnaleźć innych przybyszy z Ziemi i odkryć jakieś tam tajemnicze knowania rodem ze średniobudżetowego thrillera sci-fi z lat 90.


(Kliknij, aby powiększyć)

W pierwszych sekwencjach uczymy się dbania o pasek głodu. Gdy mamy szczęście – szlachtując owce. Gdy nie mamy – ganiając za szczurami. Trzeba też zaspokoić pragnienie, ale niefiltrowana woda (a filtrów nie mamy) może nas zatruć, wywołując groźne choroby. Z czasem jednak oswajamy tę nieprzyjazną rzeczywistość, baza rozrasta się o plantacje pomidorów i ziemniaków, pojawiają się w niej zagrody i zbiorniki na deszczówkę... (Nadmienię, iż tak słyszałem, bo w ciągu pierwszych kilku godzin ledwie liznąłem kwestię rozwoju matecznika).

By jednak uczynić sobie ziemię poddaną, trzeba rozłożyć świat przedstawiony na czynniki pierwsze, chowając do kieszeni krzesła (krój dżinsów kapitana jest zaiste interesujący) i dźgając włóczniami stoły (które rozpadną się po jakimś czasie na komponenty). Podstawowym surowcem jest energia Kuban, w oparciu o którą rozwijamy zdolności oraz statystyki, opracowujemy nowe uzbrojenie (wpierw odszukawszy rozsiane po kampanii schematy, które można też pozyskać, realizując zadania w kooperacji). Stołów do craftingu jest sporo: ognisko, nad którym przygotowujemy żywność, oraz osobne warsztaty dla broni, gadżetów i medykamentów. Dłubaninę w tym względnie kompleksowym systemie utrudnia fakt, że zasobów zawsze mamy zbyt mało. I bardzo dobrze!


(Kliknij, aby powiększyć)

Struktura zadań wydaje się wygrywana na discopolową melodię: ma być regularnie i z częstymi refrenami. Wypraw się, by pozyskać dane z komputera. Zapoluj na zwierzynę. Idź po skrzynkę. I znowu wypraw się, by pozyskać dane. Mimo to konieczność zwracania uwagi na wskaźniki pragnienia i głodu, aktywne poszukiwanie rzadkich komponentów do craftingu oraz wolność w eksploracji sprawiają, że Survive jest doświadczeniem bardzo przyjemnym. Pewien niuans wprowadza pierścień mgły, w której czają się potężniejsi przeciwnicy (świat nie jest skalowany) i większe wyzwania, a w dodatku cały czas trzeba wewnątrz niej dbać o niknący zapas tlenu.

Jest jakaś historia, są jacyś towarzysze... Coś tam czasem burkną. Pustkę w eterze mają wypełniać audiologii, ale i one stanowią niezdarną próbę doprecyzowania ledwie zarysowanego uniwersum (w rodzaju: poświęćmy cztery minuty na historię o tym, że Wędrowcy to – zasadniczo – zombie)... W temacie reżyserii cutscen czy dialogowego rozpasania Survive nie zbliża się do Phantom Paina. Z drugiej strony: przecież nie powinno. Survival zasadza się na próbie budowy regularności w sytuacji permanentnego napięcia, scenariusz ma tutaj znaczenie drugorzędne, a wymyślna konstrukcja zadań czy wielogodzinne wymiany zdań mogłyby zadziałać na niekorzyść gry.


(Kliknij, aby powiększyć)

Sytuacja zmienia się w trybie dla wielu graczy, stanowiącym Fortnite'a-bis: wpierw budujemy bazę i rozstawiamy sidła, a potem bronimy konstrukcji przed hordą. Plus za to, że Survive nie straszy nadmiernie skomplikowanymi systemami progresji i mikropłatności i że już od początku stanowi wyzwanie. Co ciekawe, przechodząc do multi, zabieramy ze sobą postać z singla wraz z jej ekwipunkiem, zdolnościami i surowcami. Wszystko, co trzymamy po kieszeniach, jest przenoszone między oboma trybami. 

Przetrwałem. I jestem ukontentowany. To bardzo pomysłowy recykling assetów, który wygrywa na znajomym instrumentarium zupełnie nową melodię. Krytyka jest zasadna, bo Metal Gear Survive to kiepski Metal Gear. Ale zarazem więcej niż dobry Survive.


(Kliknij, aby powiększyć)

Dodaj komentarz ν
Podziel się:
Wasze komentarze, opinie, uwagi
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy. Zaloguj się lub Załóż konto
czwartek, 18 stycznia 2018, 17:48   Scorpix
Właśnie potwierdzono mikropłatności i obowiązek bycia online przez cały czas, nawet grając w Single-player. Nie dla mnie w takim razie.
czwartek, 18 stycznia 2018, 0:58   songogu
Jeżeli można 100% gry przechodzic w coopie, jestem zapewne kupiony. Jeśli nie, poczekam aż będzie za darmo na konsolach
środa, 17 stycznia 2018, 14:34   Moris514
Co do hejtu na Konami to nie tylko Kojima, ale też sławne pachinko. Bo chyba wszyscy pamiętamy trailer MGS 3 na Fox Engine, żeby na końcu zobaczyć platformy- maszyny pachinko... W pełni zrozumiałem wtedy ból fanów. Co do samego Survive, problemem jest to, że wlicza się w to kanon, który i tak będąc pomieszanym, taka produkcja tylko wprowadzi jeszcze większy chaos. Co do samego gameplayu, zobaczymy w praktyce, znając życie, w coopie będzie miało to dopiero ręce i nogi
środa, 17 stycznia 2018, 13:12   Lyzwa92
Ja wychodze z zalozenia ze z ta gra bedzie troche jak z Black Flagiem -tak jak byl kiepski asasyn a fajna gra o piratach to to bedzoe zaden MGS, a fajna gra survivalowa. A jako ze mechanika w MGS V mi sie spodobala to ten Survive wydaje sie byc fajna opcja.
środa, 17 stycznia 2018, 12:24   DETHKARZ
@Shaddon Co jak co ale Ostatni jedi jest pod wieloma względami gorszy niż mroczne widmo.
środa, 17 stycznia 2018, 12:18   GandalfCzarny
Fuckkonami
środa, 17 stycznia 2018, 11:50   JillSandwich
Mi się tam ten Survive podoba
środa, 17 stycznia 2018, 10:33   Syskol
Ale ostatni jedi może nie jest gorszy ale tak samo zły i głupi
środa, 17 stycznia 2018, 9:43   Shaddon
Gdyby opinia tzw. "fanów" odzwierciedlała faktyczną jakość dzieła, to nagle okazałoby się, że "Ostatni Jedi" jest filmem gorszym od "Mrocznego widma", więc bombardowanie minusami nowej gry Konami nie robi na mnie żadnego wrażenia. Gorzej, że sama gra właściwie też nie. Z drugiej strony, MGS V miał ogromny potencjał, który Kojima zdusił posuniętą do granic absurdu powtarzalnością rozgrywki, a skoro rzekomy "geniusz" nie dał rady, to czego się spodziewać po bezdusznej korporacji?
środa, 17 stycznia 2018, 9:21   Dantes
Metal Gear Survive na co op czy multi to może jeszcze się przyjąć ale tryb kampanii wypada najsłabiej a mówiąc o Phantom Paina gry nie posiadała kompletnej zawartości i nie tłumaczyła sporej części wątków fabularnych oraz brak w niej bossów którzy by zapadali w pamięci, mimo upływu czasu MGS 3 + Peace Wlaker HD wypada znacznie lepiej niż MGS 5 gdyby 3 wyszła na Pc wtedy gracze by otworzyli oczy.

O autorze

Mateusz 'Papkin' Witczak
Mateusz 'Papkin' Witczak
redaktor
Lew z północy, rotmistrz sławny i kawaler, charakterologiczny Guybrush Threepwood. W grach szuka ekstatycznych uniesień, ale zazwyczaj wpada w pretensjonalną kloakę. Miłośnik Orwella i Burroughsa, prywatnie: Ojciec Chrzestny i terapeuta Crossa. Grał go Roman Polański.

Podobne newsy

Metal Gear Survive składa sekretny hołd Kojimie 

News
środa, 28 lutego 2018

metal-gear-survive-sklada-sekretny-hold-kojimie Psy wojny szczekają cichutko, ale da się je usłyszeć.

Komentarzy:
8

Artykuły

Nareszcie (pod)stołeczny festiwal popkultury stał się godny swojej nazwy. Połączone imprezy Warsaw Comic Con, Good Game Expo i Warsaw Book Show wprost pękały od atrakcji dla fanów gier, seriali i komiksów.

Komentarzy:
4

Dekadę Marvel Cinematic Universe uczczono imprezą, na którą zaproszono niemal wszystkich liczących się biesiadników. Recenzję ich pląsów mógłbym zamknąć w trzech znakach tekstu: „meh”.

Komentarzy:
52

99% banowanych użytkowników PUBG-a to Chińczycy. Fortnite też będzie musiał zmierzyć się z plagą oszustw, ale zdecydowanie ma o co walczyć.

Komentarzy:
2

Dobre pytanie, wszak nie widzieliśmy się od dwóch lat z okładem! Tymczasem – wbrew obiegowej opinii – u Far Cry’a wydarzyło się w tym czasie sporo.

Komentarzy:
28

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane

Galerie zdjęć

Gry A-Z

Wyszukaj: Szukaj
0 - 9 A B C D E F G H I
J K L M N O P Q R S T
U V W X Y Z