Logowanie do CD-ACTION

Zamknij [X]
Załóż sobieNie masz konta?

Co daje konto w serwisie cdaction.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

HITSouth Park: The Fractured but Whole – Recenzja cdaction.pl

Krigore poniedziałek, 30 października 2017, 16:10 Recenzja

Gry, filmy i inne dzieła (pop)kultury przyzwyczaiły nas do tego, że kontynuacje bywają gorsze od pierwowzorów. The Fractured but Whole robi niektóre rzeczy lepiej od Kijka Prawdy, ale w ogólnym rozrachunku wypada gorzej od niego.

Tak się jakoś złożyło, że gdy ogrywałem South Park, przyjechała rodzina, w tym dzieciaki w wieku od sześciu do kilkunastu lat. Zapytany, w co gram, pokazałem łagodniejsze fragmenty, w tym minigrę polegającą na robieniu kupy. Reakcje? Jak najbardziej pozytywne – dzieciarnia się zaśmiewała, patrząc, jak prowadzona przeze mnie postać zajmuje miejsce na toalecie, wierci się, napina i po chwili naparzania w klawiaturę wyciska kloca. Oni się uśmiali, ja niestety nie. Odnoszę wrażenie, że twórcy nie zauważyli, iż odbiorcami serialu animowanego są ludzie dorośli. Gry zresztą też – przynajmniej w teorii, bo na pudełku jak byk stoi PEGI 18. Motywy kloaczno-pierdliwe pojawiają się jednak aż nazbyt często, jakby ktoś założył, że w South Park zagrają matoły, co to ucieszą się z byle g**na, za przeproszeniem. Cóż, trzeba zacisnąć zęby i grać. Na szczęście da się – i to z przyjemnością.

Tym razem Parker i Stone proponują nam nie fantasy, lecz parodię filmów o superbohaterach. Dzieciaki wcielają się w role pokracznych herosów, mamy więc Człowieka Komara, Człowieka Latawca czy niby-Flasha, do roli którego wyśmienicie dobrano Jimmiego. Za nowym settingiem idzie też zmiana konwencji: o ile Kijek Prawdy przypominał rzeczywiste, bardzo umowne zabawy dzieciaków, tym razem twórcy postanowili potraktować wyobraźnię bohaterów poważniej. Stąd zapewne efekty ognia, lasery, różnego rodzaju maszyny rodem z filmów SF, a także animacje ataków, w których np. wspomniany Jimmy przed ciosem bierze rozpęd, obiegając Ziemię dookoła. Kwestia gustu, czy to się podoba, czy nie. Dla mnie jest OK.

Rozczarował mnie za to fragment, w którym... zgadłem kod wejściowy. By dostać się na zaplecze kościoła po pierwszym spotkaniu z księżmi (patrząc szerzej – to tak naprawdę pierwsza cena, przy której stwierdziłem, że gra jest w porządku i wrócił stary, dobry South Park), trzeba wstukać kod do drzwi – na tyle banalny, że odkryłem go metodą prób i błędów za drugim razem. Wtedy to pojawił się Cartman, coś tam posmęcił o oszukiwaniu i możliwość wejścia do pomieszczenia zniknęła do momentu, aż odszukałem w jakiejś świętej księdze wspomniany kod, a gra odnotowała ten fakt. To wtedy prysła dla mnie bańka rolplejowości The Fractured but Whole. Nie spodziewajcie się tutaj głębi Original Sin II – to nie ta bajka. Znów zanurzamy się w klimat znany z serialu, zwiedzamy miasteczko i bawimy się przy tym naprawdę nieźle – ale cały czas zgodnie z tym, co przewidziano w liniowym, popychającym cię od questa do questa scenariuszu. Trudno jednak poczytywać to za wadę, ot, taki mamy klimat w South Parku.

Jeśli jednak spojrzy się na grę całościowo i porówna z Kijkiem Prawdy, zauważy się, że gra zyskała sporo głębi. Przede wszystkim – walka. Wcielamy się w różne archetypy herosów i od wyboru klasy zależy paleta ciosów, ich zasięg i obszar działania. Bitwy toczą się na planszy podzielonej na kwadraty – możliwość wyprowadzenia uderzeń zależy tu więc od rozstawienia wszystkich uczestników starcia, co rzecz jasna zmienia się z rundy na rundę i jest o tyle fajne, że kombinowania nie ograniczają żadne punkty akcji: po prostu w ramach zasięgu danego dzieciaka można się dowolnie przemieszczać przed wykonaniem ciosu i szukać optymalnego rozwiązania. Ataki są różne: od zwykłych pchnięć, przez natarcia obejmujące wszystkich nieprzyjaciół w linii, uderzenia obszarowe, ciosy nakładające różne statusy (np. krwawienie). Mało tego: są premie za popchnięcie kogoś we wroga lub sojusznika, są wreszcie potężne ulty dostępne po wypełnieniu paska mocy.

Kombinować można też przy tworzeniu i modyfikowaniu bohatera. Spodobał mi się patent z kartą postaci – tutaj wypełniamy ją nie na początku, lecz z biegiem fabuły. Samą postać można zresztą cały czas modyfikować. Najbardziej wyrazistym sposobem na to jest stosowanie artefaktów umieszczanych w slotach odblokowywanych w miarę levelowania dzieciaka. To prosty, acz efektywny system, tym bardziej że kolejne artefakty można nie tylko znajdować, ale i tworzyć, korzystając ze znajdywanych setkami surowców i przepisów. Crafting pozwala również upichcić np. osobliwe regenerujące zdrowie dania wedle przepisów Morgana Freemana sprzedającego w miasteczku meksykańskie żarcie.

Klimatu The Fractured but Whole odmówić nie można. Równocześnie nie sposób pominąć faktu, że to wszystko już gdzieś było. Śmialiśmy się już z „they took our jobs!” i wielu innych gagów z serialu powielonych w grze, przez co czasami miałem wrażenie, że twórcy poszli na łatwiznę. Są też problemy czy niedociągnięcia techniczne: serio, kto doszedł do wniosku, że żenującą jak dla mnie minigrę w robienie kupy najlepiej będzie się obsługiwać za pomocą klawiszy kierunkowych, WSAD-u oraz pojedynczych klawiszy rozmieszczonych gdzieś pomiędzy nimi? Szkoda też, że za sprawą polskiej wersji i niepełnych napisów nieznającemu angielskiego odbiorcy umkną chociażby odzywki, którymi dzieciaki wymieniają się podczas walki. Niektóre z tych pyskówek są naprawdę niezłe.

Zagrać? Zagrać, ale raczej tak bez potoku śliny i nietrzymania z podniecenia stolca (wybaczcie, próbuję symulować fekalne żarty z gry). To tytuł dla fanów serialu, to jest pewne. Miejscami jest bardzo śmieszny i cholernie wręcz ładny – styl graficzny serialu ponownie odwzorowano mistrzowsko. Czuć też jednak zmęczenie materiału.

Ocena: 7+

Plusy:
+ to South Park!
+ jest tu sporo scen, które sprawiają, że osoba obeznana z serialem poczuje się jak w domu
+ rozgrywka w wielu obszarach głębsza niż w Kijku

Minusy:
- kloaczny humor, którego natężenia nic nie uzasadnia
- żarty wtórne względem serialu
- sterowania na komputerze chyba nikt na poważnie nie testował

Dodaj komentarz ν
Podziel się:
Wasze komentarze, opinie, uwagi
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy. Zaloguj się lub Załóż konto
poniedziałek, 30 października 2017, 19:59   CrazyHorse
Ale nazistowskiego płodu Khloe Kardashian z jedynki chyba nic nie pobije :D
poniedziałek, 30 października 2017, 18:57   lastmanstanding
ale, że recenzje dodali na stronie to chyba na święta prezent
poniedziałek, 30 października 2017, 18:02   nUNFISTER
Świetna gra, choć rzeczywiście lepiej kręci się klocka padem niż na klawiaturze. Mi akurat ten kloaczny humor z dupy świetnie pasuje, a wiek pacholęcy już daleko za mną.
poniedziałek, 30 października 2017, 17:55   Scorpix
@lastmanstanding
Najnowszy sezon jest już nieco lepszy, ale to już nie to co kiedyś. Do tej pory pamiętam świetne Coon and Friends czy Console War.
W nowego South Park gra się miło, ale w tym roku wyszły lepsze gry.
poniedziałek, 30 października 2017, 17:52   lastmanstanding
ja tam kochałem stare south parki i kijka prawdy bo był jak one, za to nowych odcinków nie mogę zdzierżyć, ale grze dam szanse, choć mówi coś, że będzie tak samo jak z serialem
poniedziałek, 30 października 2017, 16:56   Marcus93
No to scorpix nie trafiłeś. Uwielbiam serial i świetnie wspominam kijek prawdy, a FBW jest dla mnie ledwo 6/10. Fabuła zaczyna się ciekawie, ale po chwili zaczyna plątać się we własne nogi, zakończenie nie dość że bardzo wolne to pozostawia wiele do rzeczenia, a postaci superbohaterów w większości są niecharyzmatyczne i łatwe do zapomnienia, tylko garstka zapada z nich zapada w pamięć na dłużej niż 5 minut. Dobrze, że nie ogrywałem tego tytułu u siebie tylko u kumpla, który jako fanatyk SP był zawiedziony.
poniedziałek, 30 października 2017, 16:36   Scorpix
Swoją drogą, to ja tą toaletową mini-gierkę potraktowałem jak... trening przed poważniejszymi QTE (przećwiczyć odpowiednie ruchy gałkami pada). :)
poniedziałek, 30 października 2017, 16:28   Scorpix
"Wtedy to pojawił się Cartman, coś tam posmęcił o oszukiwaniu i możliwość wejścia do pomieszczenia zniknęła do momentu, aż odszukałem w jakiejś świętej księdze wspomniany kod, a gra odnotowała ten fakt"
Też początkowo pomyślałem, że to fatalnie wygląda, ale po chwili doszedłem do wniosku, że całą tą zabawą w końcu w dużym stopniu kieruje Coon i to on ustala zasady - np. tragic story, gdzie będzie na nas wrzeszczał, bo nie robimy tego, co on opowiada. Polecam ominąć pierwszą cut-scenke. Coon na to zareaguje.
poniedziałek, 30 października 2017, 16:20   Scorpix
Ocena, zależy moim zdaniem od 2 czynników:
Jesteś fanem SP i Kijka 9/10
Jesteś fanem SP 8+/10
Jesteś fanem Kijka, ale niekoniecznie serialu 8/10
Neutralny: 7+/10
Lubisz Kijek Prawdy, ale serial już niekoniecznie 7/10
Nie lubisz ani Kijka, ani serialu: 6/10
Wszystko rozbija się o ten humor. Im bardziej kochasz serial, tym lepsza gra będzie dla Ciebie.

O autorze

Krigore
Gdy byłem mały, chciałem zostać modrzewiem. Niestety, nie wyszło i teraz piszę dla CD-Action. O grach, o sprzęcie. Lubię strzelanki, kiepskie filmy, w wolnych chwilach gapię się przez teleskop w gwiazdy.

Blog CDA: www.bit.ly/1f769if
Kontakt: www.fb.com/KrigorePL

Podobne newsy

Artykuły

Tym, co sprawia, że Farming Simulator rok po roku przykuwa do monitorów setki tysięcy graczy na wiele tygodni, jest nie tylko wciągająca rozgrywka. Równie duże znaczenie ma społeczność zgromadzona wokół produkcji – i tworzone przez nią mody. Bardzo dużo modów. 

Komentarzy:
3

Ponad pół miliona egzemplarzy pudełkowych sprzedanych od 2012 roku w Polsce, ponad 100 tysięcy wiernych fanów nad Wisłą i społeczność żywo wymieniająca się doświadczeniami. To nie FIFA ani Call of Duty, to Farming Simulator.

Komentarzy:
2

Duży, szybki, z LED-ami i obsługą G-Synca. Nowy monitor LG świetnie nadaje się do grania.

Komentarzy:
10

Firma Vault-Tec zaprojektowała i zbudowała 122 schrony przeciwatomowe zwane kryptami. Oficjalnie miały one stać się schronieniem dla całej populacji USA, w praktyce dostali się do nich nieliczni wybrańcy, których szczęśliwcami bynajmniej nazwać nie można.

Komentarzy:
26

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane

Galerie zdjęć

Gry A-Z

Wyszukaj: Szukaj
0 - 9 A B C D E F G H I
J K L M N O P Q R S T
U V W X Y Z