Logowanie do CD-ACTION

Zamknij [X]
Załóż sobieNie masz konta?

Co daje konto w serwisie cdaction.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

HITTitanfall 2 – recenzja cdaction.pl

DavyStrange poniedziałek, 24 października 2016, 18:01 Recenzja

Respawn Entertainment przedstawia naprawdę atrakcyjną wariację na temat pewnej biblijnej przypowieści – co by było, gdyby Goliat był wyposażony w wyrzutnię rakiet, a Dawid zamiast procy miał jetpacka i karabin? Co więcej – co by było, gdyby ramię w ramię walczyli z podobnymi sobie duetami?

Odpowiedź jest bardzo prosta – świat zobaczyłby kawał interesującej kampanii dla jednego gracza. Jako że jestem człowiekiem podatnym na patos, podniosła muzyka, narracja głównego bohatera i towarzyszące im sceny walki podczas intra sprawiły, że zacząłem zacierać ręce niczym Papkin na widok nowej Danganronpy. Niestety, fabuła opowiadająca o Dzielnych Żołnierzach, Którzy Muszą Pokrzyżować Plany Tym Złym, By Uratować Świat okazała się być najsłabszym ogniwem całej gry – ale nie uprzedzajmy faktów i odpowiedzmy sobie na najważniejsze pytanie: „jak w to się w ogóle gra?”

Ano wybornie!

Podobnie jak wydany dwa lata temu poprzednik, Titanfall 2 stawia na dynamizm, i robi to bardzo, bardzo dobrze. Piloci są szybcy i zwinni, skaczą wysoko, potrafią biegać po ścianach, a na dodatek są w miarę celni nawet podczas ruchu. Nie zabrakło też miejsca na specjalne umiejętności, jak np. chwilowa niewidzialność, przyklejenie się do ściany, po której biegniemy, czy lewitacja. W multiplayerze pojawiła się też linka z hakiem, która nie wlecze nas do celu za włosy, a raczej delikatnie koryguje nasz tor lotu, pozwalając się huśtać. Nie musimy jednak tańczyć palcami na klawiaturze (czy też po padzie) – wiele aktywności korzysta z tych samych przycisków, co pozwala na bezbolesne wdrożenie się do gry. Automatyzacja ciągnie jednak za sobą oczywiste niedogodności – czasem chcemy wykonać double jumpa, by dorwać kogoś przyczajonego za skałą, a nagle zaczynamy zasuwać po ścianie.

Potężnym Tytanom również nie można odmówić mobilności. Potrafią sprintować i raz na parę sekund wykonać szybki „skok w bok”, a niektóre modele – nawet wzbić się w powietrze. Ich najmocniejszą stroną są jednak zdolności do dziesiątkowania piechoty i dziurawienia innych blaszaków. Siedzenie za sterami Tytana jest już nieco bardziej problematyczne, gdyż w ich przypadku każda umiejętność ma swój dedykowany przycisk (mówimy tu o systemie obronnym, ataku dodatkowym i dwóch umiejętnościach specjalnych). Opanowanie wszystkiego nie zajmuje co prawda wiele czasu, ale początkowo walki gigantów są po prostu chaotyczne. Zwłaszcza gdy zechcemy przetestować różne modele – tych znajdziemy 9 w kampanii i 6 w multi.

Najlepszy w tym wszystkim jest fakt, że grając w Titanfalla 2, zawsze czujemy Moc – czy to pędząc na złamanie karku niczym nieślubne dziecko Faith i Petera Parkera, czy to siejąc spustoszenie za sterami giganta ze stali. Piloci nie są zresztą wobec tych drugich bezbronni – w ich wyposażeniu znajdziemy broń przeciwpancerną, potrafią też wskoczyć olbrzymowi na grzbiet i ukraść mu baterię, momentalnie pozbawiając go tym samym tarcz. Martwi mnie jednak balans Tytanów, bo choć są zróżnicowane i każdy ma swoje wady i zalety, to plujący salwami rakiet o krótkich cooldownach Tone czy dzierżący olbrzymiego miniguna Legion wyraźnie odstają od reszty swoich blaszanych kolegów.

Ty druha we mnie masz

No więc jak w końcu wyszła ta kampania? Miejmy z głowy formalności: tak, jest liniowa i da się ją skończyć w niecałe 8 godzin. Wyróżnia się jednak na tle pozostałych shooterów. By tego dokonać, ekipa z Respawn Entertainment uciekła się nie do wrzucania dziesiątek skryptów, a do specyficznego dla gatunku projektowania poziomów. Tym samym powstała cała masa torów przeszkód łączących typowe areny z przeciwnikami. Titanfall 2 stoi w rozkroku pomiędzy Mirror’s Edgem i Call of Duty, nie boi się też czerpać inspiracji z gier pokroju Raymana czy Singularity. Łamigłówki (to zdecydowanie przesadzone słowo) przestrzenne sprowadzają się do wymyślenia odpowiedniej trasy i sporadycznego ustawiania platform za pomocą dźwigów. Często spędzimy ładnych parę minut na bieganiu i skakaniu, zanim na pełnej damie lekkich obyczajów wskoczymy do intensywnej wymiany ognia. I komponuje się to naprawdę dobrze!

Ratując świat, przemierzymy lasy, bazy wojskowe, będziemy zasuwać na przód pędzącego konwoju, a nawet trafimy do zautomatyzowanej fabryki domów. Ta ostatnia lokacja jest szczególnie ciekawa – początkowo przemieszczamy się wzdłuż taśmy produkcyjnej, która rozbudowuje domek i dodaje do niego elementy pełniące rolę osłon i piętra, a na końcu trafiamy do niedużego osiedla przypominającego Nuketown. Projektantom poziomów nie mogę odmówić pomysłowości – a tam, gdzie jej zabrakło, z pomocą przychodzą mechanizm przeskakiwania między wymiarami czy działko podnoszące wiszące platformy na chwilę przed tym, jak na nich wylądujemy (bądź po nich przebiegniemy).

Dodaj komentarz ν
Podziel się:
Wasze komentarze, opinie, uwagi
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy. Zaloguj się lub Załóż konto
piątek, 28 października 2016, 15:05   kamil13216
Pamietam jak w titanfallu był pistolet który sam namierzał przeciwnikaa, wystarczyło tylko nacisnać strzał. Nigdy nie używałem tej broni bo uwazałem to za pewne ułatwienie, ale jak ginałem od takich strząłów to mnie szlag trafiał, i 2 klawiatury poleciały. Mam nadzieje że w titanfallu 2 już takiego dziadostwa nie dodali.
wtorek, 25 października 2016, 0:27   Rymcio
@Jabluszenko a ile dostał poprzedni Titanfall? Zgaduję, że podobnie więc w czym problem? "Błędy" mogą być te same ale nowych usprawnień też jest parę.
wtorek, 25 października 2016, 0:11   Shaddon
@toyminator
Jeśli zwracasz uwagę na logi, to widzisz, ilu cheaterów zabezpieczenia wywalają w każdej bitwie. Nie zdziwiłbym się, gdyby drugie tyle dysponowało czymś trudniej wykrywalnym, choć nikogo za rękę nie złapałem. Moim zdaniem, każdy złapany na oszustwie powinien dostawać permanentnego bana bez możliwości odwołania, bo ta patologia ciągnie się od Battlefielda 1942 i końca nie widać. EA najwyraźniej ma inne zdanie.
poniedziałek, 24 października 2016, 22:32   toyminator
@Shaddon O snajperów z lunetami :) Bo normalne karabiny powtarzalne są spoko. Są bardo dobre, ale nie dają przewagi. A snajper(camper pospolitus ) Trafia jednym strzałem, nawet jak latasz zygzakiem,albo ciągle zmieniasz sposób poruszania się. Albo są tak dobrzy, albo mają aimbota... bo czasami pada się od nieludzkich strzałów . To są momenty przez które odechciewa się grać...ale i tak nie przestanę ;D Bo na bardziej miejskich mapach jest luz.
poniedziałek, 24 października 2016, 21:25   Jabluszenko
Są tutaj dokładnie te same minusy, co Titanfall 1. Mimo to daliście ocenę 8... Poziom Cd-action ostatnio to jednak dno
poniedziałek, 24 października 2016, 20:38   Shaddon
@toyminator
"Snajperzy" to w tym przypadku szerokie pojęcie. Sam również gram zwiadowcą, ale, podobnie jak bardzo wielu graczy, używam wyłącznie karabinów powtarzalnych w wersji przeznaczonej dla piechoty frontowej, bez celownika snajperskiego. Przy pewnej dozie wprawy okazują się diabelnie skuteczne, a do tego dają mnóstwo frajdy i ten pierwszowojenny "feeling" jakiego wielu z nas oczekiwało. Celny strzał to (niemal) gwarantowany frag, ale na krótkich dystansach szturmowcy wygrywają w 2 przypadkach na 3.
poniedziałek, 24 października 2016, 20:27   toyminator
@Shaddon w BF 1 wkurza mnie jedno, przeklęci zbyt dobrzy snajperzy. Jest zbyt wiele miejsc dla nich. Dla mnie to jest rak taki sam, jak w wot czy AW artyleria . W takim BF heroes snajperzy nie byli tak upierdliwi jak w BF 1
poniedziałek, 24 października 2016, 20:24   toyminator
@Shaddon Ale doom 4 to nie tego typu gra...Doom stoi singlem a nie Multi. Multi to dobry dodatek do Dooma, a tutaj singiel jest dodatkiem do Multi. Więc 8 godzin na intensywną grę w stylu coda to wystarczająco .Za to od Dooma 4 oczekiwałem ponad 10 godzin i dostałem trochę ponad to :)
poniedziałek, 24 października 2016, 19:47   Shaddon
@ toyminator
Nie, nie jest długa. Jest krótka, przynajmniej 2x krótsza od tej z nowego Dooma, który przecież też ma multi. Obecność trybu wieloosobowego nie usprawiedliwia traktowania kampanii po macoszemu.
Co do recenzji, to być może autor ma rację w wielu kwestiach, ale w jednej ma ją na pewno: wypuszczenie Titanfalla niemal równo z premierą Battlefielda to decyzja niewytłumaczalnie głupia. Sam miałem ochotę sięgnąć po nowe dzieło Respawn, ale BF jest po prostu zbyt dobry, by się od niego odrywać.
poniedziałek, 24 października 2016, 18:52   2real4game
@DavyStrange
Musisz popracować nad punktowaniem plusów i minusów gry.

O autorze

DavyStrange

Podobne newsy

PS Plus: Mechy i motocross, czyli oferta na grudzień

News
środa, 27 listopada 2019

ps-plus-mechy-i-motocross-czyli-oferta-na-grudzien Szykuje się kolejny klasyk do konsolowej biblioteki.

Komentarzy:
9

Artykuły

Machamy biało-czerwoną flagą i gramy na baczność, pożerając ogórki kiszone, bo w tworzeniu każdej z tych gier brali udział Polacy. 

Komentarzy:
1

A gdyby tak spróbować czegoś nowego?

Komentarzy:
14

Tym razem słowo klucz to „tajemnica”.

Komentarzy:
3

…a dorywczo także pracowniczką cyrku i gladiatorką, kierowczynią ciężarówki i grafficiarą.

Komentarzy:
3

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane

Galerie zdjęć

Gry A-Z

Wyszukaj: Szukaj
0 - 9 A B C D E F G H I
J K L M N O P Q R S T
U V W X Y Z