Logowanie do CD-ACTION

Zamknij [X]
Załóż sobieNie masz konta?

Co daje konto w serwisie cdaction.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

HIT[Po mojemu] Tales from the Borderlands ? moja historia

Adzior sobota, 28 lutego 2015, 20:00 O grach inaczej
Tales from the Borderlands
Tales from the Borderlands

Przed premierą The Vanishing of Ethan Carter tu i ówdzie przewijało się pojęcie “historii dziejącej się w głowie gracza”. Mimo sympatii dla environmental storytellingu nie wiedziałem do końca, co to pojęcie oznacza wprost – i dalej nie wszystko jest jasne, bo w grę Astronautów jeszcze nie grałem. Ale po Tales from the Borderlands mam jako takie pojęcie.

Od lat prowadzę krucjatę na rzecz Borderlands i choć nie dostaję profitów ze sprzedaży, jej wyniki mnie cieszą. Chociażby dlatego, że przez lejącą się z ekranu frajdę trzeba podstawiać kuwetę pod monitor. Albo dlatego, że przez brak trybu rywalizacji w multiplayerze trudno się wściekać na cokolwiek. Ale dziś o czymś jeszcze innym, bo bohaterką jest Tales from the Borderlands – produkcja dokonująca rzeczy praktycznie niemożliwej, czyli udanego bazowania na fabule shootera.

Można się przekomarzać i słusznie wyciągać kolejne przykłady FPS-ów z solidną historią, ale nie oszukujmy się – nie strzelamy dla dialogów czy moralnych rozterek. Fabuły shooterowe mają być na tyle płaskie, byśmy mogli je zdeptać w wyskoku, prując do wrogów z kałacha. Borderlands działa podobnie, ale próbuje się odwdzięczyć. Wali w oczy easter eggami, nawiązaniami i szwadronami barwnych postaci tak mocno, że nie ma siły – któryś pocisk w końcu trafia criticala.

I chyba dlatego zapowiedź Tales from the Borderlands nie dziwiła tak, jak news o przygodówce w świecie Minecrafta. Seria Gearbox dostarczyła po prostu mocnego materiału, z którego Telltale wyczarowało świetny start nowej serii. Przy okazji sprawdziła się niezawodna metoda – chcąc zadowolić każdego, sięgnij po znaną markę i ubierz ją tak, żeby nowi chcieli ją lepiej poznać, a wyjadacze pływali w nawiązaniach zrozumiałych tylko dla nich. I na tym opiera się moja historia w Tales.

Spoilerów brak, spokojnie

Scena w barze. Miejscowy wykidajło po bójce z niewygodnym klientem przyznaje, że (niech diabli wezmą wolne tłumaczenie) skubaniec miał tarczę Maliwana, co było porażające. Gdybym nie znał kontekstu, scenę widziałbym tak – większy chce stłuc mniejszego, tamten ma osłonę, co zaskakuje naszego pakera, bo intelektem nie grzeszy, a i brudnego konusa nie podejrzewa o stawianie oporu. Ale ja grałem w Borderlands! I wiem, że osłony Maliwana rażą prądem, więc widzę całe zamieszanie inaczej. Jedno zgrabne zdanie spójnie skleiło się ze stylem narracji Tales, w którym sceny regularnie są projekcjami wyobraźni bohaterów. Oczywiście, splatając się tak, że czasem nie ogarniamy, co jest prawdziwe.

W większości przypadków jednak nie ma z tym problemu

Gdzie indziej natykam się na wypchane ciała postaci, którym zdążyłem kiedyś odstrzelić głowy – eksponaty wywołują kolejne wspomnienia. Gdzieś pojawiają się przedmioty – odruchowo szukam fioletowego i pluję sobie w brodę, że na kupno najlepszego brakuje mi dychy. Zrzucają mi robota? No, przecież, że ma mieć rakiety! Tylko lamusy strzelają karabinem z pojazdu, kiedy mogą mieć nieograniczoną amunicję w wyrzutni.

Lecę już po łebkach, bo nie chcę wam psuć zabawy, tylko zwrócić uwagę na coś, co cały czas mną kieruje w grze…

Ja ten świat znam doskonale.

Wiem gdzie się podziać, wiem jak co działa i wszystko robię odruchowo. Setki godzin robią swoje. Nieco przewidywalne już chwyty Telltale (jednakowa forma designu kolejnych serii jest coraz bardziej dziurawa) rzucają się w oczy, ale można je przymknąć. W przeciwieństwie do The Walking Dead mam gdzieś, że to nie ja pociągam za sznurki. Wreszcie się czuję bohaterem w świecie skrojonym dla mnie na miarę. Tales from the Borderlands to moja historia.

Dodaj komentarz ν
Podziel się:
Więcej na temat: Po mojemu, Telltale Games,
Wasze komentarze, opinie, uwagi
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy. Zaloguj się lub Załóż konto
niedziela, 1 marca 2015, 9:09   Raddenson11

@AnarkyPL
Ja to tam lubię czekać, bo wtedy to jest faktycznie serial - Między odcinkami jest czas na teorie układane z innymi grającymi, domysły i tym podobne :b

niedziela, 1 marca 2015, 2:49   Siemankos12

Bardzo dobra GRA, tak to gra... szczerze mogę powiedzieć że jak na razie najlepsza z produkcji Telltale chociaż zobaczymy czy reszta episodów będzie trzymała tak wysoki poziom jak Episode 1 :)

sobota, 28 lutego 2015, 22:48   AnarkyPL

Pisząc "te gry" miałem na myśli sezony. Dla mnie sezon to dopiero cała gra, a epizody ignoruję. Wolę przejść wszystko za jednym zamachem, a nie grać, czekać, grać, czekać, grać, czekać...

sobota, 28 lutego 2015, 21:19   Raddenson11

@Down no, to chyba oczywiste że są w produkcji cały czas... :s

sobota, 28 lutego 2015, 21:13   AnarkyPL

Ja nawet nie uznaję premier pojedynczych epizodów od Telltale. Dla mnie te gry wciąż są w produkcji. Zostaną skończone dopiero wtedy, gdy wydadzą cały sezon.

sobota, 28 lutego 2015, 20:40   zadymek

Fajnie się w to "gra"? No jak "grać" to tylko na youtube - w tej roli "gry" Telltale, nie przeczę, się sprawdzają. I jeszcze jak tanio ;)

sobota, 28 lutego 2015, 20:10   KafarPL

Chciałem to kupić. Ale potem zobaczyłem że to nie gra tylko interaktywny serial. Postoję i poczekam, 100 zł piechotą nie chodzi

sobota, 28 lutego 2015, 20:06   Raddenson11

A, jak to widać, Telltale zamiast robić po równo, robi to co się lepiej sprzedaje - Grę o Tron. Też mam kilkaset godzin w Borderlands 2 (150+ na piracie, reszta oryginał D:), i faktycznie - Każdy kto grał, detale widzi inaczej :D Tylko teraz czekać, aż łaskawie wypuszczą ten drugi epizod... :/

O autorze

Adzior

Podobne newsy

Borderlands 3: Troy Baker nie powróci do roli Rhysa

News
wtorek, 9 kwietnia 2019

borderlands-3-troy-baker-nie-powroci-do-roli-rhysa Aktor sam jest tym faktem rozczarowany.

Komentarzy:
5

Artykuły

Myśl na dziś: Dlaczego, kiedy mówią "budżetowa wersja iPhone'a", nie dodają, o budżet którego kraju chodzi?

Komentarzy:
2

Rozmawiamy Jesperem Kydem, wielokrotnie nagradzanym kompozytorem muzyki do gier i filmowej.

Komentarzy:
8

Twoja cotygodniowa dawka przekąsu.

Komentarzy:
2

W programie na ten tydzień znalazły się dwa tytuły krótkometrażowe i jeden zdecydowanie nieprzeznaczony dla tych, którzy mają mało czasu. Ale ponoć wart każdej godziny.

Komentarzy:
9

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane

Galerie zdjęć

Gry A-Z

Wyszukaj: Szukaj
0 - 9 A B C D E F G H I
J K L M N O P Q R S T
U V W X Y Z