Logowanie do CD-ACTION

Zamknij [X]
Załóż sobieNie masz konta?

Co daje konto w serwisie cdaction.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

HITMetal Gear Solid V: Ground Zeroes ? już graliśmy!

Berlin środa, 5 marca 2014, 15:00 O grach inaczej
Metal Gear Solid V: Ground Zeroes
Metal Gear Solid V: Ground Zeroes

W połowie lutego miałem okazję wybrać się do górskiego Nasu, w którym Konami postanowiło pokazać około czterdziestu dziennikarzom z całego świata Metal Gear Solid V: Ground Zeroes. Siedzieliśmy przy konsolach przez około 8 godzin – jak Kojima poradził sobie z nową częścią serii?

Mistrzem suspensu nigdy nie byłem – poradził sobie świetnie. Doniesienia o tym, że Ground Zeroes można przejść w dwie godziny i odstawić na półkę, to pierdoły koszmarne. Tyle zajmuje jedna fabularna misja, a poza nią w grze znajduje się też parę innych. Zaliczenie wszystkich zajęło mi około ośmiu godzin, a trwałoby więcej, gdyby z jednym nieźle zakręconym motywem nie pomógł mi pracownik Konami.

Nieźle, jak na „demo”, którym Ground Zeroes już chyba wszyscy w internecie określili. Nieźle też jak na grę, która kosztować będzie około 120 złotych na konsolach – tym bardziej że nie jest to gra do jednokrotnego przechodzenia. Dziwi mnie bardzo, jak mało Konami do tej pory mówiło o światowych leaderboardach, ale to właśnie one prawdopodobnie zadecydują o długości życia prologu do The Phantom Pain. Niemal każda nasza akcja jest oceniana i punktowana: dowiadujemy się, że akurat trafiliśmy headshot z największej do tej pory odległości, albo przejechaliśmy jakiś dystans na dwóch kołach. Wszystko to jest zbierane i porównywane z resztą świata.

A jako że fani Metal Gear Solid to ludzie w większości inteligentni i uwielbiający szukać exploitów, coś czuję, że samo obserwowanie leaderboardów okaże się świetną rozrywką.

W każdym razie: nie powinniście się bać, że Ground Zeroes jest czymś strasznym, bo nie jest. Miałem okazję ograć całe i skłaniam się do stwierdzenia, że jest po prostu świetne. Żaden MGS do tej pory nie kładł takiego nacisku na rozgrywkę – cut-scenki pojawiają się może trzy razy, a i długie nie są. Reszta to po prostu gameplay.

I to gameplay świetny technicznie. Kiedy tydzień temu w innej grze nie mogłem przestrzelić się przez dziurę w drucianym płocie, aż się zezłościłem. Kiedy Adzior mówił o strażnikach w Thiefie, którzy nie reagują zupełnie na to, że ktoś wybił ich kolegów dzielnicę obok, aż się zdziwiłem, że to, co zrobiło Kojima Productions nie jest jeszcze standardem. W Ground Zeroes strażnicy są inteligentni i reagują na to, co dzieje się na mapie – jeżeli któryś patrol zbyt długo się nie zgłasza, wysyłają kogoś, by sprawdził, co się stało. Raz strzeliłem w łeb komuś, kto akurat rozmawiał przez krótkofalówkę – chwilę później miałem dziesięciu wrogów na karku, bo faceta po drugiej stronie zdziwił brak odpowiedzi.

Jednocześnie nikt, kto miał do czynienia np. z Metal Gear Solid 4, nie będzie czuł się zagubiony. Snake porusza się płynnie i szybko, nowy interfejs i sposób obłożenia pada jest intuicyjny i przypomina nowoczesne gry akcji, a i wystarczy parę minut, by „załapać” o co w tym wszystkim chodzi. Więcej zajmuje zrozumienie, że obóz Omega – miejsce akcji znane wam na pewno z trailerów – jest sporą piaskownicą, w której bawić można się na wiele różnych sposobów.

Dzięki ograniczeniu miejsca akcji do Omegi, Kojima jest w stanie pokazać, co ma na myśli, kiedy mówi o „skradance w otwartym świecie”. Prolog do piątej części, jakim jest Ground Zeroes, ma wprowadzić was do pewnego rodzaju mechaniki rozgrywki, której po Metal Gear Solid możecie się nie spodziewać. Nie będziecie jednak zawiedzeni – zarówno nowicjusze, jak i starzy wyjadacze mogą bawić się z tym świetnie (szukający wyzwań mogą wyłączyć wszystkie podpowiedzi i ułatwienia – tylko znając grę jak własną kieszeń da się cokolwiek w ten sposób osiągnąć).

Bawiłem się świetnie i chciałbym powiedzieć więcej, ale na to będziecie musieli jeszcze chwilę poczekać – we wtorek, 11 marca, do kiosków trafia nowy numer CDA, w którym znajdziecie na temat Ground Zeroes cztery pełne strony.

Dodaj komentarz ν
Podziel się:
Wasze komentarze, opinie, uwagi
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy. Zaloguj się lub Załóż konto
piątek, 7 marca 2014, 9:09   Nysoit

Świetnie się zapowiada, oby The Phantom Pain po krótkim Ground Zeroes było długie jak czwórka

czwartek, 6 marca 2014, 22:06   Marian2332

a na PC to bedzie??:D;)

środa, 5 marca 2014, 19:56   asrudy

Szczęściarz z Ciebie Berlin. Nie mogę się doczekać kiedy sam zagram. A grać pewnie będę nie dwie, nie osiem, a całe mnóstwo godzin ^^

środa, 5 marca 2014, 19:14   Bezimienny2

Wygląda świetnie, zresztą jak każda gra Kojimy :) Nic tylko czekać na pełnoprawną część piątą.

środa, 5 marca 2014, 18:38   Blik

Must have.

środa, 5 marca 2014, 18:21   Qoureno

@PEEPer najwyraźniej ;) mnie takie rzeczy jakoś strasznie nie jarają, ale skoro się przyjęły - korzystam z dawanego przez nie fanu :3

środa, 5 marca 2014, 16:48   ThEnemy

@sebogothic A przeczytałeś coś więcej poza wstępem do artykułu?
Uwielbiam ludzi, którzy przeczytają tytuł artykułu albo sam wstęp i już myślą, że wiedzą wszystko najlepiej?-_-

środa, 5 marca 2014, 16:40   PEEPer

Czy jestem jedynym którego kompletnie nie obchodzą żadne leaderboardy a wszystkie acziki w stylu "+100 headshot" bym najchętniej wyłączył bo kompletnie rujnuja immersje?

środa, 5 marca 2014, 16:22   Kuba1pl

Przecież wrogowie reagujący na brak odpowiedzi z drugiej strony pojawili się już w drugim MGSie. (Być może i w pierwszym, ale pierwszego MGSa ukończyłem wieeeeele lat temu i nie pamiętam.)

O autorze

Berlin

Podobne newsy

Artykuły

Gamingowe laptopy mają to do siebie, że ich budowa jest dość przewidywalna. Oto bowiem mocnej karcie graficznej towarzyszy dobry procesor, całość zaś jest zamknięta w dość dużej, przewiewnej obudowie. Gigabyte Aero 15 OLED YD nieco się z tego schematu wyłamuje. A przy tym zachwyca ekranem.

Komentarzy:
5

Rodzice o tym nie wiedzą, ale do jednego z domów w mojej szkole magii przyjmuję osoby głupie, ale bogate. Win-win!

Komentarzy:
1

Trwalsze niż ze spiżu. Z R’lyeh, przez Avalon, aż do Osaki.

Komentarzy:
3

A gigantyczne ślimaki strzelają z działek.

Komentarzy:
3

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane

Galerie zdjęć

Gry A-Z

Wyszukaj: Szukaj
0 - 9 A B C D E F G H I
J K L M N O P Q R S T
U V W X Y Z