Logowanie do CD-ACTION

Zamknij [X]
Załóż sobieNie masz konta?

Co daje konto w serwisie cdaction.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

HITNintendo 2DS - recenzja cdaction.pl!

Sab poniedziałek, 25 listopada 2013, 19:00 Recenzja
2DS
2DS

Kształt podpórki pod drzwi, deska do krojenia, kawałek chińskiego plastiku dla dzieci. Dwa wymiary, jeden głośnik, zero zawiasów. Już, pośmialiście się? To teraz posłuchajcie, dlaczego 2DS to najfajniejszy handheld Nintendo, jaki trzymałem w rękach od lat...

Wszyscy wiemy (albo wydaje nam się, że wiemy), jak wygląda sytuacja finansowa Nintendo: firma umiera, tak samo, jak umierała przy każdej poprzedniej generacji sprzętu (chociaż to oczywiście bzdura całkowita). Japończycy poszli więc na całość i sprzedają 3DS-a w wersji wykonanej z tańszych materiałów, pozbawionej wszystkiego, co podczas produkcji konsoli mogło powodować wysokie koszty.

Budowa Nintendo 2DS zaprzecza niemal wszystkiemu, co można było uznać za atrakcyjne w podstawowej wersji konsoli. Poręczny, składany w połowie handheld, który mieści się w kieszeni? Niestety, 2DS-a wykonano z pojedynczej, wielkiej bryły plastiku. Stereoskopowy trójwymiar bez okularów? Zapomnijcie - konsola posiada jeden "zwykły" ekran dotykowy, przedzielony dla niepoznaki kawałkiem tworzywa. Nawet dwa głośniki uznano za dobro luksusowe, więc brak słuchawek oznacza dźwięk jednokanałowy.

Nietrudno zrozumieć, dlaczego 2DS - szczególnie na tle żałosnej renomy Nintendo w Polsce - to świetny pretekst do ponabijania się z japońskiego giganta. Biedna specyfikacja, badziewny dizajn "zabawki dla dzieci", wrażenie chwytania się ostatniej deski ratunku.

 

Trzy wymiary to tylko bajer
Już pierwsze plotki o 3DS-ie pompowały stereoskopowy trójwymiar - pierwsze i do dziś jedyne "3D bez okularów" wśród handheldów. Nowa konsola Nintendo musiała wprowadzać przecież coś przełomowego; coś, co wyglądać będzie atrakcyjnie na pudełku i w jakimś stopniu przedłuży gigantyczny sukces starego Dual Screena.

Dlatego i Nintendo, i producenci gier chwycili się tego ficzera i dołożyli wszelkich starań, by udowodnić posiadaczom 3DS-a, jak świetną mają konsolę... dorzucając trzeci wymiar do menusów i generując trzydzieści warstw teł w co drugiej platformówce. W rzeczywistości żadna produkcja na 3DS-ie nie wykorzystuje trójwymiaru w praktyczny sposób. Kilka tytułów zaprojektowano tak, by rozpoznawanie głębokości pomagało w odbiorze gry, ale każdą bez problemów ukończyć można nie korzystając z efektu 3D.

Poza tym stereoskopowy trójwymiar nie wszystkim podchodzi: niektórym męczy wzrok, niektórzy go nie widzą, niektórzy po prostu nie lubią. Na szczęście nie przeszkodziło im to cieszyć się 3DS-em, bo japońskie gry z czasem obroniły się same - nowe kopie Mario i Pokemonów, serie Professor Layton, Harvest Moon i wiele innych to świetne produkcje, które z założenia nie potrzebowały żadnych trójwymiarów.

I właśnie w tym sęk - dwa i pół roku po premierze Nintendo nie musi już naciągać kogokolwiek promowanym z początku bajerem. Największym atutem 3DS-a jest baza ciekawych gier, których jakości nie należy liczyć i nie liczy się ilością wymiarów. Konsolkę kupuje się dla takich tytułów, jak Fire Emblem, The Legend of Zelda czy Ace Attorney i jeżeli za 2DS-a płacimy mniej, a gramy w to samo i niemal tak samo - nie widzę żadnego problemu.

Plastik prosto z dzieciństwa
Zamiłowanie do Nintendo u wielu rozpoczęło się, kiedy świat zaatakowały GameBoye. Z zewnątrz wyglądały jak rozbudowana wersja tego elektronicznego dziwadła z Tetrisem, ale dla graczy były czymś zupełnie nowym - wrotami do świata ciekawych, przenośnych gier, a w szczególności Pokemonów. Plastikowa "podpórka pod drzwi" to mały hołd oddany tamtym ludziom i tamtym czasom, a przynajmniej tak ją odbieram - design podoba mi się głównie z powodu nostalgii. Nintendo znów pozwoliło mi złapać w dłonie "chiński" wyrób i nie tylko bawić się, ale i wyglądać jak... 6-latek.

Bo Nintendo to specyficzna firma, która działa w dużej mierze żerując właśnie na nostalgii swoich fanów. W eShopie w niezmienionej formie pojawiają się gry ze SNES-a, GBA i innych staroci, a gracze cieszą się i wydają pieniądze. 2DS to w pewnym stopniu bardzo podobny ruch.

Swoją drogą, niektórzy mają Nintendo za złe, że firma od lat nie przestaje traktować graczy jak dzieci. Ale skoro jaramy się sprzedawaniem rzepy w Animal Crossing czy chodzeniem na ukos w nowych Pokemonach, wcale nie potrzebujemy eleganckiego sprzętu dla dorosłych. Po co oszukiwać siebie i innych - bawimy się jak dzieci i w tym kontekście tani plastik nikogo swoim designem nie powinien obrażać.

 

Nie tylko dla dzieci i studentów
Ściągnięcie Nintendo 2DS z brytyjskiego Amazonu kosztuje 500zł, z Allegro - około setki drożej. Jest upośledzonym 3DS-em i jeżeli nie jesteście ubogimi studentami, prawdopodobnie podstawowa wersja konsoli będzie lepszym zakupem. Ma stereo w razie, gdybyście zgubili słuchawki, a stereoskopowe 3D i pobłyskujące tworzywo mogą wyglądać imponująco.

Jeżeli jednak zdecydujecie się na 2DS-a, niewielu będzie zakupu żałować - konsolę trzyma się nie mniej wygodnie, niż zwykłego 3DS-a, stylus umieszczony jest "pod ręką" z prawej strony, wszystko śmiga poprawnie i bez zgrzytów. Płacimy mniej i dostajemy mniej, ale najważniejsze, czyli kilkaset godzin dobrej zabawy z konsolą pozostaje praktycznie bez zmian.

 

Ocena: 5/6

Plusy:
- najtańszy sposób na ogarnięcie 3DS-owych "masthewów"
- najwygodniejszy do niemobilnego grania, bardzo dobrze leży w dłoniach
- stabilna i dość wytrzymała konstrukcja
- stylus umieszczony o niebo lepiej niż w 3DS-ie Classic

Minusy:
- nie bierzcie, jeśli oczekujecie trójwymiaru
- standardowy pokrowiec to szmatka, a nie pokrowiec
- plastik kojarzy się ze słabej jakości zabawką dla dzieci, co graczy "poważnych" może oburzyć

Dodaj komentarz ν
Podziel się:
Więcej na temat: Nintendo, Nintendo DSi XL, Nintendo 3DS, Nintendo 2DS,
Wasze komentarze, opinie, uwagi
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy. Zaloguj się lub Załóż konto
wtorek, 4 listopada 2014, 19:14   kacper0000

Szkoda,że autor recenzji ma rację-wielu ludzi traktuje Nintendo i jego produkty bardzo lekceważąco,mówiąc,że"to dla dzieci","ja tylko w CoD-a gram,wypierdzielaj".Ale z drugiej strony ma to też swoje plusy,bo kiedy znajdą się ambitni albo chociaż ludzie o dobrych chęciach,to może wyniknąć niezłe zamieszanie,np.GTA:Chinatown Wars na Nintendo DS.Jestem szczęśliwym posiadaczem 2DS i nie wymienię za żadne skarby 2DS na 3DS albo 3DS Xl.

poniedziałek, 2 grudnia 2013, 0:26   casanova07

jak chodzi po 430, jak ceny zaczynaja sie od 570?

sobota, 30 listopada 2013, 0:05   NieMy

Ja wybrałem 2DSa bo jakoś 3D mnie nie jara a nie chciałem płacić o wiele więcej za jedną funkcję która na dodatek w niektórych grach działa jakotako.

czwartek, 28 listopada 2013, 10:05   Ad-M

2ds na allegro chodzi po 430 + dostawa (nowy!)

czwartek, 28 listopada 2013, 1:50   mapokl

@silvver Czepiasz się. Zresztą "3 Punkty Procentowe" spowodowałyby przekroczenie limitu znaków.

środa, 27 listopada 2013, 20:41   silvver

@mapokl
VAT w Polsce nie jest wyższy o "3%" tylko o 3 punkty procentowe, to nie jest to samo.

wtorek, 26 listopada 2013, 20:42   rumbur

Bardzo wysokie koszty przesyłki ? No jasne, 20 złotych minimum i to za przesyłkę zwykłą z Royal Mail, ale do tej pory nie miałem z nimi kłopotu. Ponadto jeśli wydasz ponad 25 funtów masz bezpłatną przesyłkę z Amazona, kurierem. Ja co prawda kupowałem tylko używane gry, ale mimo to jestem z Amazona zadowolony. Udało mi się wyrwać Final Fantasy Tactics Advance za 4 funty...

wtorek, 26 listopada 2013, 19:44   mateo91g

@b3rt - nowy 3DS XL na allego kosztuje 650 zł + 25 zł dostawa, więc i tak nie jest warte kupowanie wersji 2DS które kosztuje 500 zł + 15 zł dostawa. Zaoszczędzimy 160 zł, a dostaniemy nieskładające się badziewie. Jakby ten 2DS był taki sam jak 3DS tylko bez 3D i kosztował ze 100 zł mniej, to warto by było go kupić, a tak jest to po prostu bez sensu.
A z kupowaniem w Anglii są 2 ogromne problemy: bardzo wysokie koszty wysyłki oraz problem z gwarancją.

wtorek, 26 listopada 2013, 19:22   mapokl

@2real4game Na amazon.com.uk podają ceny Brutto z tym, że jest liczony według Vat brytyjskiego a nie Polskiego. W szybkim podglądzie po prostu doliczają polski VAT do ceny brutto i cena jest kosmiczna, ale przy potwierdzeniu zamówienia cena jest doliczana do ceny netto. Czytaj, Amazon odlicza brytyjski VAT a w jego miejsce dolicza polski. Ponieważ w Polsce VAT jest wyższy o 3% to cena ostateczna też będzie o 3% wyższa niż ta na stronie produktu.Np Bravely Default na stronie £34.99 a cena po checkout £35.87

wtorek, 26 listopada 2013, 18:40   b3rt

@mateo91g, nie wykupili wszystkiego, po prostu Nintendo straciło dystrybutora w PL, ze sklepów znikają produkty (popatrz sobie na gram.pl, MM, Empik, zero konsol, ostatki gier). Konsole i gry są sprowadzane z UK, tym samym ceny przeliczane są z amazonowych funtów. Popatrz sobie na allegro ile kosztuje 3DS XL i porównaj do 2DS. Gdyby N dalej działało w Polsce tak jak do tej pory, to pewnie 2DS kosztowałby jakieś 300 zł. A krytyka to były dokładnie twoje słowa, pełne arogancji podczas gdy nie miałeś racji.

Podobne newsy

Artykuły

Siedzę w domu po powrocie z Wielkiej Brytanii. Ciągle tylko jem, śpię albo gram w gry. Niech mnie ktoś uratuje!

Komentarzy:
1

Tym razem polecamy wszystko to, co nie wiąże się bezpośrednio z graniem. A może wy podrzucicie coś dla nas?

Komentarzy:
11

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane

Galerie zdjęć

Gry A-Z

Wyszukaj: Szukaj
0 - 9 A B C D E F G H I
J K L M N O P Q R S T
U V W X Y Z