Logowanie do CD-ACTION

Zamknij [X]
Załóż sobieNie masz konta?

Co daje konto w serwisie cdaction.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

HITBattlefield 4 - recenzja cdaction.pl!

CD-Action poniedziałek, 4 listopada 2013, 11:00 Recenzja
Battlefield 4
Battlefield 4

Postanowiliśmy poeksperymentować i tym razem oddać recenzję Battlefielda 4 w ręce jednego z najbardziej aktywnych użytkowników naszego forum i sekcji komentarzy. Znany wam na pewno z ostrej krytyki wszystkiego, co się da skrytykować, lubro spędził z nową grą DICE trochę czasu, a jako że ma na koncie kilkaset godzin nabitych w multi BF3, uznaliśmy, że jest odpowiednią osobą do napisania o niej kilku słów. I jak mu poszło? Recenzja (czytelnika) cdaction.pl!

Battlefield 4
Dostępne na: PC, PS3, PS4, X360, XBO
Grałem na: PC
Gra w sklep.cdaction.pl

Battlefield to jedna z tych serii, która jest cały czas w pobliżu. Przysięgam, że jeszcze niedawno pobierałem ostatni dodatek do "trójki", a dzisiaj przychodzi mi grać już w czwartą odsłonę flagowej serii Electronic Arts. Tak jak w przypadku innych marek, które przypominają o swojej obecności co kilka miesięcy, nie byłem w stanie ekscytować się powrotem Battlefielda. Nie zdążyłem bowiem za serią zatęsknić. Przyszło mi jednak w nowe dzieło DICE zagrać i teraz jest mi trochę głupio, że w Szwedów zwątpiłem.

Nie wszystko złoto
Najpierw jednak to, co nie do końca udane. Tak jak w przypadku Bad Company 2 i Battlefielda 3, tryb dla jednego gracza w "czwórce" nie spełnia pokładanych w nim nadziei. Pomimo tego, że w zasadzie niczego się po kampanii nie spodziewałem, to po 5 godzinach czułem spore rozczarowanie. Nie ze względu na przesadnie niską jakość, ale na ilość zmarnowanego potencjału. DICE próbowało wprowadzić w trybie dla jednego gracza styl znany z rozgrywki sieciowej. Za kolejne zabicia zdobywamy punkty, które przeznaczamy na kolejne bronie, które możemy dowolnie dobierać przy skrzyniach z uzbrojeniem. To interesujący pomysł, ale na tym kończy się czerpanie inspiracji z rozgrywki sieciowej. Poza punktacją Battlefield 4 to dalej mocno ograniczony, pełen skryptów shooter.

Obiecujące było również tempo w jakim prowadzone są poszczególne misje. Battlefield 4 nie jest męczący i nie rzuca nieustannie gracza w centrum wydarzeń. Prawie wszystkie misje oferują ten krótki moment "ciszy przed burzą", który możemy poświęcić na obserwację ślicznego otoczenia i pewną eksplorację lokacji. Tempo byłoby idealne, gdyby nie pewnego rodzaju szarpanie i krótkie fragmenty odbierania kontroli graczowi. Nie zdążyłem nawet wkręcić się w intensywne wymiany ognia, bo gra decydowała się odpalić oskryptowaną sekwencję i zrzucić mi na głowę tony gruzu. Czasami lepiej jest trochę wolniej rozwijać akcję i nie rzucać graczowi w twarz wszystkiego naraz.

Z perspektywy fabuły jest przewidywalnie i często bez sensu. Battlefield 4 próbuje sięgnąć po metodę ze spin-offów Bad Company i w centrum wydarzeń umieszcza oddział żołnierzy, zamiast koncentrować się na jednej postaci, jak w poprzedniku. Na początku wydaje się, że ma to sens i może się udać, bo postacie sprawiają przynajmniej pozory posiadania jakiejś osobowości. Szybko okazuje się jednak, że członkowie naszego oddziału nie są zbyt dobrze napisani, działają niekonsekwentnie, a w relacjach między sobą przypominają raczej kapryśnych przedszkolaków, a nie poważnych żołnierzy. Do tego DICE dało się naciągnąć na zupełnie niezrozumiały trend wrzucania różnych zakończeń poprzedzonych głupimi wyborami. Jest to bezcelowe i zrealizowane tak kiepsko, że nawet aspekt manipulowania emocjami nie do końca DICE wyszedł. Battlefield 4 robi tryb dla jednego gracza lepiej niż "trójka", ale dalej pozostaje dużym rozczarowaniem.

Ale jednak się świeci
O wszystkim, co źle zrobiono w trybie fabularnym, zapomniałem już jednak podczas pierwszego meczu w sieci, kiedy zostałem rzucony na mapę Hainan Resort w trybie podboju wraz z 63 innymi graczami. Już chwilę po rozpoczęciu rozgrywki płynąłem łodzią wraz z dwoma członkami drużyny w kierunku jednej z flag omijając ogień ze śmigłowca szturmowego. Nad głową jęczały odrzutowce, a przywrócony do serii po latach Commander atakami rakietowymi. Gracz jest w takim wojennym kotle w pełni zaangażowany. Liczy się tylko nasza broń, towarzysze w boju i cel. Żaden inny shooter nie upaja akcją tak bardzo jak Battlefield.

Battlefield 4 doskonale trafia z balansem, jeśli chodzi o ewolucję serii. Wprowadza wystarczająco dużo usprawnień i nowych mechanizmów, dzięki czemu gra sprawia wrażenie w miarę świeżego doświadczenia. Z drugiej strony, nie zmienia zasadniczo formuły rozgrywki, więc weterani serii nie poczują się zignorowani i porzuceni. Moją ulubioną nowością w grze jest unicestwienie. W tym trybie rozgrywki, obie drużyny mają za zadanie zniszczyć cele przeciwników przy pomocy bomby umieszczonej w losowym miejscu na mapie. Tryb ten łączy dwie największe siły Battlefielda 4. Dzięki nastawieniu na wykonanie celu, unicestwienie wykorzystuje taktyczny aspekt serii oraz zachęca do współpracy. Jednocześnie skupienie akcji wokół jednej bomby, nadaje starciom niezwykłej szybkości i dynamiki. Unicestwienie pasuje zatem do serii idealnie.

Inną rzucającą się w oczy zmianą jest delikatna modyfikacja zasad, na których oparte są drużyny. W każdej z nich może teraz być pięciu graczy, a nie czterech, tak jak to było do tej pory. Ważniejsze są jednak ulepszenia polowe, które zastępują specjalizacje z "trójki". Każda z klas może przy dostosywywaniu wyposażenia wybrać jeden z pakietów ulepszeń. W trakcie gry, wykonujemy tradycyjnie kolejne akcje w zakresie swojej drużyny, takie jak naprawy, leczenie, reanimacje czy asysty. Napełniamy w ten sposób pasek ulepszeń polowych, uzyskując z tego korzyści pomagające w dalszej walce. Nie jest to co prawda rewolucja, ale takie wynagradzanie za współpracę skutecznie do niej zachęca.

Dodaj komentarz ν
Podziel się:
Więcej na temat: Recenzja, FPS, EA DICE, Electronic Arts, EA Polska, dystrybucja cyfrowa,
Wasze komentarze, opinie, uwagi
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy. Zaloguj się lub Załóż konto
czwartek, 7 listopada 2013, 10:20   lubro

@Teken - Można byłoby się w coś takiego bawić, gdyby była możliwość zakupu trybu sieciowego oddzielnie. Gdyby było tak jak piszesz to trzeba byłoby to robić w przypadku każdej gry i wyrzucac elementy słabe, które nie pasują i ocenić tylko to co dobre, żeby broń boże gry nie obrazić. Mógłbym na przykład walnąć recenzję psa z CoD:Ghosts, bo to najlepszy element tej smutnej gry. To gra pod psa i obniżanie jej oceny całą resztą jest bez sensu.
Brak co-opa w sytuacji, gdy poprzednie gry go miały jest wadą.

środa, 6 listopada 2013, 18:50   Hasz

@teken Kompletnie się z tobą zgadzam (:

środa, 6 listopada 2013, 17:06   teken

Taka gra jak battlefield, powinna posiadać osobną recenzję multi, bo singiel to dodatek, którego wiele osób nawet nie rusza. To gra pod multi i obniżanie jej oceny singlem jest bez sensu.
Brak CO-OP ? W 3 i tak był lipny, wiec lepiej żeby go nie było, lepiej poświęcić więcej czasu na robienie multika.

środa, 6 listopada 2013, 15:40   wielki0fan0gier

lubro też mam antialiasing w sterowniku od Nvidii ustawiony, dobry patent, zwłaszcza na starsze gry typu CS 1.6. Co do różnicy między BF3 się zgodzę. Wiadomo, subiektywizm w recenzjach wręcz nawet wskazany. Sama recka dobrze napisana, lekko się czyta.

środa, 6 listopada 2013, 14:10   PLoneK

"nie ma psiego żołnierza, z którym mógłbym nawiązać emocjonalną więź" - padłem :D

środa, 6 listopada 2013, 13:42   ScorpioLT

BF4 jest mniej codowy niż bf3.

środa, 6 listopada 2013, 10:53   LiOx

No właśnie niekoniecznie... Może orłem nie byłem ale zazwyczaj w pierwszej 4 graczy lądowałem... I od dawna zawsze z KD > 1. Często powyżej 2, nawet 3. I celnośćmiałem na poziomie 20+%. A tu nie dość, że nie trafiam, to jeszcze ginę zdecydowanie zbyt często. Nie wiem, moze to przez ten bardziej CoDowy styll rozgrywki, większy burdel na mapach? Póki co jedyna, na której w miarę dobrze mi się gra to ta z fabryką czołgów w lesie.

środa, 6 listopada 2013, 10:02   konres44

@ScorpioLT Gra na wszystkich na mapach na których może postrzelać czołgiem.

środa, 6 listopada 2013, 7:23   ScorpioLT

Bo przegrane godziny nie mówią o skillu. Może przez te 800h tez cały czas łamiłeś...;)

środa, 6 listopada 2013, 0:12   LiOx

Kurna. Gra mi chodzi znakomicie, ale w ogóle nie daję rady w nią grać. Mimo 800h w BF3 tutaj lamię jak ostatni leszcz... Kurna, o co kaman !?!?!?

O autorze

CD-Action

Podobne newsy

Polska Grupa Zbrojeniowa reklamuje się grafiką z Battlefielda 4

News
wtorek, 28 sierpnia 2018

polska-grupa-zbrojeniowa-reklamuje-sie-grafika-z-battlefielda-4 Co prawda nie kupiliśmy australijskich fregat Adelaide, ale za to dostaliśmy czołgi od DICE... a może je ukradliśmy?

Komentarzy:
32

Artykuły

Do wyboru masz także śmierć przez pożarcie.

Komentarzy:
3

Baaaaczność! Na dzisiejszej odprawie poznacie wykradzione przez naszych szpiegów informacje na temat najnowszego wojennego RTS-a. Spocznij!

Komentarzy:
2

„Znam wszystkie kłamstwa. Znam wszystkie kłamstwa.  
Znam wszystkie miny, które robi księżyc, kiedy myśli, 
Że nikt nie patrzy”(*). 

Komentarzy:
6

Wiecie, co to agrowłóknina? Ja też nie. Ale to nic – w Farming Simulatora 22 i tak grało mi się dobrze.

Komentarzy:
7

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane

Galerie zdjęć

Gry A-Z

Wyszukaj: Szukaj
0 - 9 A B C D E F G H I
J K L M N O P Q R S T
U V W X Y Z