Logowanie do CD-ACTION

Zamknij [X]
Załóż sobieNie masz konta?

Co daje konto w serwisie cdaction.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

HIT[BLOGI] Siedem Grzechów Głównych nowego Hitmana

Blogi środa, 30 października 2013, 15:00 Blogi
Hitman Rozgrzeszenie
Hitman Rozgrzeszenie

Nasz bloger Otton uznał, że od premiery Hitman: Rozgrzeszenie minęło już trochę czasu, więc jego tekstu nie należy traktować jako klasycznej recenzji. Raczej jako porównanie piątki do poprzedniczek - i jest to bardzo, bardzo ciekawa i wnikliwa analiza.

Jako fan Hitmana, który spędził przy poprzedniczkach ładny kawał czasu badając dość dokładnie część ulubionych etapów, od początku czułem do Absolution jakąś niewytłumaczalną niechęć. Trailery sugerowały bowiem coś strasznego – zmianę charakteru serii. Po ukończeniu ostatniego etapu piątej już części mam wątpliwości: czy Hitman pozostał sobą?

Ślepy los odciągał mnie od półek sklepowych przez całe miesiące i jakoś tak niby chciałem zobaczyć co to tam Square Enix przygotowało, ale jednak jakiś wewnętrzny strach sprawił, że ostatecznie spotkaliśmy się dopiero na wyprzedaży. Już z pudełka biją dwa ostrzeżenia – pierwsze to naturalnie Paweł Małaszyński w roli Hitmana. Drugim zaś jest tekst „Ile istnień zabierzesz, by ocalić jedno?”. Coś tak nie pasuje to do Agenta 47. Ten bowiem nigdy nie zabijał wielu ludzi, a kolejne tytuły najbardziej promowały ciszę. W Absolution na szczęście często jest podobnie. Kontrowersyjny jest drugi fragment, bo jak niby ocalić jedno? Z tym już całkiem powariowali. Hitman przecież nigdy nie był od ocalania innych – dostawał zlecenie, likwidował, ale chronić? Za nic w świecie…

Grzech Pierwszy – Zbyt rozbudowany scenariusz jak na tego typu tytuł
Twórcy doszli do wniosku, że zawsze jakoś tak im scenarzyści przysypiali i kolejne części były tylko mission packami raczej nie połączonymi bardzo sensowną osią fabularną. Dlatego nową odsłonę postanowili rozpocząć z grubej rury - agent otrzymuje zlecenie likwidacji Diany Burnwood. Laików raczej to nie oburzy, ale fani dobrze wiedzą, co to za głos towarzyszył bohaterowi w słuchawce. Diana wystąpiła przeciw agencji, a całość ma związek z dziewczynką imieniem Wiktoria – nosi na szyi tajemnicze urządzenie dodające jej mocy, które zostało ochrzczone przez społeczność mianem pendrive’a. Oczywiście główny bohater staje naprzeciw agencji i decyduje się ochraniać smarkulę przed pedofilami naukowcami, którzy chętnie by ją pokroili. Fabuła jest ogólnie żałosna, a wplecione pomiędzy przerywniki tylko rozśmieszają zabawnymi animacjami bohaterów, które nadawałyby się na kolejną przeróbkę Harlem Szejka.

Nie o to jednak chodzi, niezależnie od jakości historii wprowadzenie bardziej rozbudowanego scenariusza wpłynęło znacząco na charakter rozgrywki. Dawniej Hitman wyglądał tak: dostajemy w każdej misji dość rozbudowany hub, po którym spacerujemy powoli i kombinujemy jak ugryźć zadanie. Zawsze należało rozpocząć od wywołania strzelaniny i szybkiego zorientowania się gdzie co leży, a następnie, mając już w głowie mapę, próbować rozpracować etap. Teraz wszystko to zniknęło. Hitman zamienił się ze skradanki zawierającej elementy gry logicznej w skradankę nowoczesną, tunelową, do której podchodzi się z marszu.

Grzech drugi – Zmiana gatunku, spadek poziomu trudności
Większa część misji w Absolution to mające początek i koniec korytarze, przez które musimy przejść skryci za osłonami. Etapy przypominają bardziej Human Revolution, niż poprzednie części. Będące dotychczas głównym daniem zabójstwa pojawiają się tym razem jako dodatek, uzupełnienie. Tytuł zbudowano z dwudziestu misji podzielonych na pomniejsze podetapy i tylko część z tych podetapów trzyma się jeszcze jakoś starego stylu. Nie każda misja z zabójstw korzysta. Zdarzało się, że dwa etapy pod rząd trzymały się konwencji tunelowej skradanki, potem nagle trzy podetapy po kolei skupiały się na zabójstwach, w każdym mordujemy po trzy cele. Normę jakoś trzeba wyrobić.

Do tego zniknął element rozpracowywania plansz. Zlecenia na zabójstwo przechodzi się praktycznie z marszu, bo wszystko jest ładnie podkreślone dzięki instynktowi. Etapy w nowym stylu również nie zabierają dużo czasu, bo osłony są poustawiane tak, że praktycznie zawsze obok jest kolejna, za którą można przeskoczyć. Przeciwnicy oślepli i jeżeli bohater przeskoczy za sąsiednią osłonę kilka metrów od nich wcale nie staną się podejrzliwi. Zaczną kręcić się nerwowo po planszy dopiero, gdy będziemy przebywać na widoku przez pewien czas. Gdybym kiedyś choć przez sekundę miał wrażenie, że właśnie mignął mi przed oczami najsłynniejszy zabójca świata przynajmniej zajrzałbym do szafy. Wrogowie mają jak dla mnie syndrom opóźnionej reakcji, ale co ja tam wiem.

Dodaj komentarz ν
Podziel się:
Więcej na temat: Blogi, akcja, IO Interactive, PEŁNA WERSJA (PC) W CDA SPEC 1/2010, Eidos Interactive, Cenega Poland, Square Enix, PEŁNA WERSJA (PC) W CDA 9/2010, dystrybucja cyfrowa,
Wasze komentarze, opinie, uwagi
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy. Zaloguj się lub Załóż konto
środa, 6 listopada 2013, 20:58   kosobi

Jedynie punkty 5 i 6 mają sens.Punkty 1-4 to tylko pojękiwania pretensjonalnego fanboya ;)Sam jestem fanem serii, w Absolution odnalazłem się wybornie, mimo wprowadzonych zmian. Likwidowanie przeciwników na polu pszenicy (?) w przebraniu stracha na wróble niszczy system.

sobota, 2 listopada 2013, 14:01   ares354

Deathdealer Skoro jesteś takim weteranem serii, to czemu nie napiszesz o błędach logicznych Rozgrzeszenia, no wybacz ale płatny zabójca raczej nie przejmuje się punktami, które decydują o mianie cichego zabójcy, to jest dopiero profanacja serii, w Hitman 47 traciło się kasę za zabójstwa np. cywila, i to było logiczne, a nie jakieś głupie punkty. Kwestia przebrań boli najbardziej, bo jakim cudem rozpoznaje cię gość gdy masz całkowicie zakrytą twarz, bo tak musi być? Bo tak zaprojektowano poziom?...

czwartek, 31 października 2013, 10:34   AoS

W tej części nie ma praktycznie możliwości kręcenia się po obszarze misji w celu rozpracowania całości, nie jest się profesjonalnym płatnym zabójcą. I nie wiem czemu drażnią cie opinie sugerujące, że to nie ma nic wspólnego z serią, skoro jedyne co zostało po staremu, to Agent 47...

czwartek, 31 października 2013, 10:22   AoS

@Deathdealer - nie sądzisz, że porównywanie nowego Hitmana do Silent Assassin jest z deka strzałem w stopę? Porównujesz gry, które dzieli 11 lat... I fajne, że można grać na najwyższym poziomie trudności, ale nie zmienia złego zaprojektowania gry.
"Podchodzi się z marszu jak się gra na niższych poziomach..." - na najwyższym przechodzi się tak samo z marszu, tylko kilka razy.

czwartek, 31 października 2013, 9:21   nortalf

Chciałem sobie kupić. Mam nawet Sniper challenge ale jakoś nie miałem czasu. Za to miałem okazję zagrać u kolegi i przeraziłem się kiedy zobaczyłem, ze Agent 47 może "schować" broń maszynową. Nie wiem na jakim grał poziomie, ale to już profanacja.

czwartek, 31 października 2013, 2:04   Deathdealer

...ale pasująca do serii i tego też jej brakowało, może twórcy nie powinni się skupiać na opowieści jak to jest w Absolution, lecz zejść z tym na bok, zaś skupić się przedewszystkim na projektowaniu lokacji i mechaniki w obrębie swobody. Poza sporadycznymi absurdalnymi misjami (Operacja Sledgehammer np.), które psują odbiór całości, grę uważam za niesamowicie klimatyczną, wciągającą i TAK, TO JEST HITMAN! I drażnią mnie opinie sugerujące, że to nie ma nic wspólnego z serią. Stek bzdur. Lepsze to imo od H2.

czwartek, 31 października 2013, 2:00   Deathdealer

...a skoro autor uważa się za weterana serii, to nie powinien nawet niższych brać pod uwagę, bo to właśnie "Ekspert" oraz "Purysta" został dla takich stworzony docelowo, mniejsze są skierowane do casualowych wojowników niedzielnych. Tak więc jedynymi słusznymi zarzutami wobec Aboslution to: 1) Zbędny podział etapów na mniejsze segmenty, rozwalające swobodę, 2) Niedopracowany system przebrań tj. rozpoznawanie przez swoich, kiedy mamy podobny ubiór. Fabuła jest całkiem ciekawa, nawina,...

czwartek, 31 października 2013, 1:57   Deathdealer

...czystym absurdem. Nie rozumiem również czepiania się ilości misji składankowych, gdyby wziąć sumę misji z zabójstwami, otrzymamy dosłownie taką samą jak w poprzednich częściach (tu brany w niebiosa Hitman 2, miał więcej tego typu pustych misji, a jemu tego za złe nie mieli). Tak więc potraktuj(cie) te misje jako dodatkowy bonus i nie ma nad czym się rozczulać. "(...)skradankę nowoczesną, tunelową, do której podchodzi się z marszu." Podchodzi się z marszu jak się gra na niższych poziomach...

czwartek, 31 października 2013, 1:54   Deathdealer

Kompletnie nie podzielam żalu autora. Który mianuje się fanem i weteranem serii a do oceny gry podchodzi jak typowy amator. Przede wszystkim z takiej perspektywy nie powinien brać pod uwagę: 1) zapisu gier (bo takowych veterani nie potrzebowali), 2) trybu instynktu do śledzenia i podświetlania przeciwników, 3) Niższych poziomów trudności niż "Expert", bo jak sami twórcy zazanczali - te skale zostały stworzone specjalne dla osób, które miały problem z grą. Tak więc ocenianie gry z tych poziomów jest...

czwartek, 31 października 2013, 0:24   Questor

Ach, Hitman Absolution. Gdybym miał określić jednym słowem wszystkie odczucia związane z tą grą, byłoby to "ból". W pełni zgadzam się z tym tekstem, szczególnie z grzechem piątym i szóstym - checkpointy w tej grze są najgorszymi jakie kiedykolwiek widziałem.

O autorze

Blogi

Podobne newsy

Hitman: Absolution za darmo na GOG-u

News
piątek, 12 czerwca 2020

hitman-absolution-za-darmo-na-gog-u Macie czas do poniedziałku.

Komentarzy:
22

Artykuły

Stąd pod koniec tego odcinka prezentuję coś ekstra.

Komentarzy:
2

Nie tam, gdzie bym się go mogła spodziewać.

Komentarzy:
6

Dla osób spoza świata gier głównym skojarzeniem z tematem polskich produkcji będzie bez wątpienia Wiedźmin. Gracze znają dużo więcej tytułów i wiedzą, jak kreatywna potrafi być nasza branża. Jednak najwięcej o sile sektora gamedev wiedzą... inwestorzy. Oni zarabiają na nim od lat.

Komentarzy:
1

Nick Waldron to jedna z tych osób, które są przez wszystkich lubiane, wszędzie ich pełno, przyjaźnią się z każdym i każdemu pomagają. Ich urok jest nieodparty, a intencje zdają się czystsze niż łza. A więc, zgodnie z prawidłami sztuki, Nick musi zginąć w strasznym wypadku.

Komentarzy:
4

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane

Galerie zdjęć

Gry A-Z

Wyszukaj: Szukaj
0 - 9 A B C D E F G H I
J K L M N O P Q R S T
U V W X Y Z
« listopad 2020
PWŚCPSN
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30