Logowanie do CD-ACTION

Zamknij [X]
Załóż sobieNie masz konta?

Co daje konto w serwisie cdaction.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

HITgamescom ?13: Ryse: Son of Rome - już graliśmy

Mr. MiH niedziela, 25 sierpnia 2013, 10:46 Zapowiedź
Ryse: Son of Rome
Ryse: Son of Rome

Patrząc na dziewicze prezentacje Ryse cały czas było mi przypominane dlaczego szczerze gardzę sekwencjami QTE. Otóż nic tak nie uśmierca zabawy jak traktowanie gracza niczym gloryfikowanego pracownika taśmy produkcyjnej, który pojedynczym przyciskiem użyźnia glebę truchłem. Przekonanie się o tym na własnej skórze wcale nie zwiększyło mojego zainteresowania „rzymskim Shenmue” nowej generacji.

Microsoft podczas swojej porannej konferencji uznało, że zrobi nam przyjemność udostępniając Ryse w wersji kooperacyjnej, no bo w końcu co dwie urżnięte głowy na raz to nie jedna. Sęk w tym, iż nawet dzielenie wrażeń z losowym dziennikarzem nie może naprawić gry, która jest póki co miałkością w czystej formie. Bo tak właśnie prezentuje się „Syn Rzymu” – jako momentami ładne męczenie pojedynczego przycisku, aż ostatecznie dane nam jest uruchomić scenkę doprowadzającą do osierocenia jakiegoś barbarzyńskiego smarka.

Współpraca zaczyna się całkiem standardowo – wybieramy sobie boskiego patrona ze starożytnego panteonu, dającego odpowiednie bonusy oraz uzbrajającego w niebiańskie ataki i właściwości. Gdy już obu graczy zdecyduje się na moc, z której i tak nikt nie zechce skorzystać, to zostajemy rzuceni w sam środek rozszalałego Koloseum. Tu całość rozgrywki sprowadza się do przemierzania kolejnych aren/labiryntów zalewanych falami rozsierdzonych dzikusów, co daje zupełnie nowe znaczenie sztampowości. Ot, kilkanaście minut porywającego „idź, zabij, przestaw wajchę, zabij, idź, podpal, wajcha, idź”. O dziwo nawet trzon projektu w postać walk może pochwalić się równie wybornym poziomem projektanckiej wirtuozerii.

Ryse aż zaskakuje tym jak zdołało uczynić z brutalnych starć na śmierć i życie szereg kolosalnych nieporozumień. Większość przeciwników dało radę uśmiercić upartym „maszowaniem” lekkiego ataku, podczas gdy co bardziej odważni żurnaliści silili się na blokowanie oraz krwawe dobicia. Te ostatnie niestety okazały się być kompletną farsą, bo w trakcie ich wykonywania można było sięgnąć po darmowego bajgla z szynką, a nasza ofiara i tak kończyła gryząc glebę. Dla mnie najgorszy okazał się zupełny brak uczucia siły, jaki powinien towarzyszyć rzekomo realistycznemu odwzorowaniu niegdysiejszych starć rzymskich czempionów. Gdzie te bryzgające juchą rany od głębokich cięć żelastwem? Gdzie się podziały rozpaczliwe pojedynki, w których najdrobniejszy błąd w najlepszym wypadku kosztował nas kończynę? Gdzie do cholery podziała się ta rozrywka godna nadchodzącego cyklu konsol? Już ze starym dobrym Mark of Kri miałem więcej zabawy gdy w rolę wchodziła ciężka broń biała.

Żeby to chociaż jakoś ładnie się prezentowało, ale również w tej kwestii Ryse ledwie się wyrabia. Jasne, gra momentami wygląda obłędnie, z tym że są to te nieliczne chwile kiedy stoisz w miejscu i patrzysz na ładnie zrobiony element otoczenia (rzecz jasna niezniszczalny). W ruchu ten tytuł jest bardziej kulawy od dwunogiego psa, gdyż pojedynki przypominają przycinające się okładanie badylami, a ilość przenikających się obiektów i postaci zawstydziłaby nawet nadpobudliwą zjawę. 

Jeśli dobrze pamiętam na samym początku Ryse było reklamowane jako perełka powstająca z myślą o Kinekcie. To co teraz można zobaczyć to chyba pokraczna próba obrócenia tego pomysłu o 180 stopni oraz rozpaczliwe klecenie do kupy czegoś co zdoła omamić potencjalnego nabywcę Xbox One. Obawiam się, że rozgrywka na poziomie dwóch generacji wstecz ubrana w parę ładnych fajerwerków to za mało żeby wpędzić w zachwyt ludzi spragnionych świeżego chleba i igrzysk. Ode mnie Ryse dostaje starożytną „łapkę w dół” i niech zjedzą je wygłodniałe lwy.

Dodaj komentarz ν
Podziel się:
Więcej na temat: Gamescom 2013, akcja, Crytek, Microsoft Game Studios,
Wasze komentarze, opinie, uwagi
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy. Zaloguj się lub Załóż konto
poniedziałek, 16 września 2013, 14:06   Madmartigan

Nie wiem czemu na recenzenta tak naskakują niektórzy.Rzeczowa recenzja.A di tego banalnie prosta praca była do wykonania(to nie jest przytyk do samej recenzji wbrew pozorom).Starczyło zebrać to co twórcy Ryse obiecali(a obiecywali wiele) z tym co jest na tą chwilę.A faktami się nie dyskutuje.A że gra nieskończona jeszcze?A kto każe twórcom taką pokazywać i dać możliwość gry w nią.No litości:-).Fajny tekst i kciuk do góry zatem:-).

wtorek, 27 sierpnia 2013, 13:18   Krax

mnie się podoba... zobaczymy jakie wrażenie zrobi na mnie jak będę grał... nie wiem jak mam tylko odebrać to co jest powyżej bo niezby domnie przemawia:/

poniedziałek, 26 sierpnia 2013, 11:20   Kawalorn

@MrInsane Tyle że w Slasherach walka jest bardzo ważnym elementem, a ja na dobre opinie o jego systemie jeszcze nie trafiłem. Wykańczanie "zwykłymi ciosami" też się zbytnio dobrze tu nie prezentuje.

poniedziałek, 26 sierpnia 2013, 8:26   MrInsane

Ludzie wy już hejtujecie gre, która jeszcze nie wyszła i oceniacie po opinii jednego dziennikarza a czytałem że te qte o których pisze autor są alternatywą jak ktoś chce to może wykończyć przeciwnika zwykłymi ciosami a wątek fabularny nię będzie polegał na walce na arenie lecz wpierw wvielimy się w żołnierza walczącego w Brytanii a później powrócimy do Rzymu by go ratować.

niedziela, 25 sierpnia 2013, 22:17   Revanchist

@lubroWygląd jest bez znaczenia. Poza tym Fback też wygląda ładnie. A czy jest taką porażką to sam sprawdzę, jak już wyjdzie na PC. Gracze "beznostalgiczni" wypowiadali się o grze w ciepłych słowach.

niedziela, 25 sierpnia 2013, 22:12   Demilisz

@ikglob - ta gra powstawałą pierwotnie na Kinecta, wieć oczekiwałeś tak z 10 razy za dużo :)

niedziela, 25 sierpnia 2013, 20:36   ikglob

Akurat z FC2 Crytek nie miał nic wspólnego. To gra w całości UBI. (Crysis 1 jest bardzo miodny).Z Ryse wiązałem wielkie nadzieje. Myślałem sobie, że Crytek zrobi grę w świetnych klimatach i do tego wymyśli jakiś nowy, zaawansowany, dostarczający mocnych wrażeń system walki. A tu 1 przycisk i do przodu czyli upraszczania na maxa ciąg dalszy. Pegi 18+ i system walki dla orangutana po wylewie.

niedziela, 25 sierpnia 2013, 20:13   Selekt

@RalfTriclinum Kwestia gustu ale raczej mniejszości zważywszy że po wynikach sprzedaży seria jest skończona. To nie metro gdzie za kilka $ Ukraińcy zrobią zrobią świetną grę która może i sprzeda się słabo ale na siebie zarobi. Crytek to pewnie więcej wydał na reklamę :) Gdyby nie grafika to tej gry nigdy bym nie przeszedł. Far Cry 1,2 już nie przeszedłem bo grafiki tam rewelacyjnej nie było... tylko nudy i de...lne AI :)

niedziela, 25 sierpnia 2013, 16:33   RalfTriclinum

@Abyss Crysis 1 był miodny, nie znasz się wpaćpan.

niedziela, 25 sierpnia 2013, 15:42   Add3k

Buuuuuu a miałem wielką nadzieję, że ten tytuł będzie faktycznie wart uwagi, a tu taka kaszanka :/

Podobne newsy

Artykuły

W końcu docieramy do roku 2000. Nie sprawiło to, że nasza wędrówka jest mniej szalona.

Komentarzy:
15

Recenzję mógłbym równie dobrze napisać bez odpalania gry. Zapewne już domyślacie się, co to oznacza...

Komentarzy:
14

Zanim rzucimy
naszą wewnętrzną bestię 
w wir nadprzestrzeni.

Komentarzy:
5

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane

Galerie zdjęć

Gry A-Z

Wyszukaj: Szukaj
0 - 9 A B C D E F G H I
J K L M N O P Q R S T
U V W X Y Z