Logowanie do CD-ACTION

Zamknij [X]
Załóż sobieNie masz konta?

Co daje konto w serwisie cdaction.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

HITGame of Thrones: Gra o tron ? recenzja CD-Action

CD-Action wtorek, 10 lipca 2012, 7:36 Recenzja
Game of Thrones - Gra o tron
Game of Thrones - Gra o tron

W drugim podejściu do stworzenia gry na podstawie prozy George’a R. R. Martina Cyanide Studios napisało własną historię osadzoną w świecie znanym z kart powieści, a całość ubrało w szaty rasowego RPG. Udało się, chociaż nie bez potknięć. Tako rzecze martin.

Game of Thrones - Gra o tron
Game of Thrones - Gra o tron

Game of Thrones: Gra o tron

Dostępne na: PC, X360, PS3
Testowano na: PC, PS3
Wersja językowa: polska (napisy, PC), angielska (PS3)

Wydana w zeszłym roku strategia Gra o Tron: Początek nie ma żadnego związku z tym tytułem oprócz tego, że stworzyło ją to samo studio. Tymczasem Game of Thrones: Gra o tron była podobno robiona od kilku lat, jeszcze zanim telewizja HBO wzięła się za serial na podstawie „Pieśni Lodu i Ognia”. Na początku były jednak książki – dziś to już pięć opasłych tomiszczy (a kolejne dwa są w planach) – George’a R. R. Martina, w którego wyobraźni narodziło się Westeros i jego mieszkańcy. To z nich najwięcej czerpie ta produkcja – w przeciwieństwie do serialu nie odtwarza jednak tych samych wydarzeń, ale opowiada własną historię, napisaną z udziałem samego mistrza Martina, co sprawia, że fabuła gry stanowi rozwinięcie jego prozy.

Zawiłe zawiłości
Gra o tron rozpoczyna się na północy Westeros, w cieniu Muru odgradzającego Siedem Królestw od terenów dzikich. Czarny Zamek to jedna z warowni piętrzących się wzdłuż tej potężnej granicy, a jednocześnie główna siedziba strzegącej jej Nocnej Straży – bractwa złożonego ze skazańców i desperatów, dla których służba wśród wiecznej zimy najczęściej jest ucieczką przed katem. Otwarciem akcji jest polowanie na dezertera, który złamał przysięgę daną Nocnej Straży. Jego złapanie powierzone zostaje Morsowi Westfordowi, osiłkowi w średnim wieku z twarzą pooraną bliznami, który chociaż bezlitosny, zawsze kieruje się honorem.

Pościg za dezerterem czy szkolenie nowych rekrutów Nocnej Straży (pomysłowo wpleciony samouczek, chociaż brakuje w nim objaśnień niektórych elementów rozgrywki) to tylko wstęp do przygody, jaka czeka Morsa, gdy do Czarnego Zamku przybywają emisariusze jego dawnego zwierzchnika. Proszą go o odnalezienie i doprowadzenie na południe pewnej ukrywającej się w śnieżnej dziczy dziewczyny. Misja ta wciąga go w sieć intryg i kłamstw, tak dobrze znaną z książkowego pierwowzoru grę o tron toczoną przez możnych Westeros.

W tę samą aferę, chociaż z zupełnie innych powodów, wplątuje się Alester Sarwyck. Rycerz, który po latach nieobecności, już jako kapłan ognistego boga R’hllora, przyjeżdża do rodzinnego Riverspring na pogrzeb ojca, zastaje miasto na skraju rebelii, swoją siostrę zaś – zaręczoną z przyrodnim bratem, który przez małżeństwo chce zyskać władzę. Alester wyrusza do królowej Cersei, aby prosić ją o przywrócenie prawa do tytułu lorda Riverspring, władczyni oczekuje w zamian szeregu przysług, wśród których znajduje się zabicie pewnej dziewczyny ukrywającej się na północy.

Po nitce do...
Jak nietrudno zauważyć, Gra o tron napędzana jest rozbudowaną historią, w której podobnie jak w książkach Martina, nawet najszlachetniejsze postacie zmuszone są podejmować trudne, wątpliwe moralnie decyzje. To jeden z najsilniej stawiających na fabułę erpegów, w jaki miałem okazję ostatnio zagrać, a przez to produkcja mocno liniowa – nawet jeśli podczas dialogów mamy do wyboru dwie niemal przeciwne opcje, a część misji można rozwiązać na różne sposoby (np. przekupując kogoś, zamiast z nim walczyć), to kierujemy się w stronę z góry zaplanowanych, ale mimo to porywających zwrotów akcji. To właśnie te przeplatające się, a w końcu łączące ze sobą przygody, w których na przemian wcielamy się w Morsa i Alestera, stanowią o sile tytułu i sprawiają, że trudno się od niego oderwać.

Szkoda tylko, że na równie wysokim poziomie jak fabuła nie stoi sama rozgrywka. Pochwalić należy jednak system rozwoju postaci, oprócz standardowej siły, zręczności i inteligencji pozwalający inwestować w umiejętności specjalne. Dla Alestera jest to drzewko zdolności powiązanych z ogniem, chociaż do podpalenia przeciwników potrzebuje dodatkowego oleju, bez którego są one bezużyteczne. Częściej korzystamy więc z talentów Morsa, który jako Warg może w dowolnym momencie wniknąć w umysł towarzyszącego mu psa. Widzimy wtedy świat oczami zwierzęcia i możemy np. wywąchiwać zapachy ściganych osób lub wyszukiwać dodatkowe skarby. Pies może też rzucić się na wroga (rozrywanie gardła to prosta sekwencja QTE). Ataki takie możliwe są jednak tylko wtedy, kiedy Westford stoi w bezpiecznej odległości – w ogniu walki pozostają nam wyłącznie komendy wydawane podczas aktywnej pauzy.

Do boju!
System aktywnej pauzy to podstawa walki w grze. Wciskając spację, zwalniamy akcję wokół postaci i mamy czas na wskazanie celu i skolejkowanie do trzech ciosów oraz umiejętności wybieranych na pasku pojawiającym się u dołu ekranu. W teorii brzmi to bardzo fajnie, gorzej jednak wypada w praktyce, zwłaszcza gdy np. obieranie celów utrudnione jest przez dziwne ustawienie kamery, która choć daje się regulować (przez przytrzymanie PPM), to w ciasnych lokacjach lubi przeskakiwać i pokazywać nam niewysokiej jakości tekstury ścian czy konarów drzew. Zdarzało mi się również, że chociaż wskazywałem na jakiegoś oponenta, to mój bohater i tak atakował innego, zwykle tego najbliższego.

Kolejną bolączką tytułu jest to, że nie polubią go osoby preferujące walkę dystansową. Chociaż dla Alestera wybrałem klasę łucznika i głównie tego rodzaju umiejętności bojowe mogłem potem rozwijać, to szybko przerzuciłem się na broń białą (w rękach można trzymać dwie sztuki jednoręcznej lub jedną dwuręcznej), ponieważ starcia toczyły się zwykle w małych przestrzeniach, gdzie przeciwnik dopadał do mnie, zanim zdążyłem posłać w jego kierunku – dość nieskuteczne – strzały.

Zarówno do Morsa, jak i Alestera co jakiś czas dołącza drugi wojownik, który wspiera ich w walce. Podczas aktywnej pauzy można się na niego przełączyć i wydawać mu rozkazy. Dziwne jest to, że nie tylko nie możemy rozwijać umiejętności towarzyszy (zwykle spędzają oni z nami dość krótki czas), ale nawet zmienić broni i zbroi, dając im lepsze egzemplarze z naszego ekwipunku. Przez tego typu ograniczenia czy bardzo przeciętną, nastawioną wyłącznie na frontalny atak sztuczną inteligencję walka w grze sprowadza się do kolejkowania ciosów. Na dłuższą metę to dość monotonne i powoduje, że z utęsknieniem czekamy na bardziej rozbudowane fragmenty fabularne, kiedy biegamy po mieście lub jakimś zamku, rozmawiamy z postaciami i wykonujemy dla nich zadania, np. szukając skarbów w starych lochach (przy kilku takich okazjach rozwiązujemy też proste zagadki logiczne).

Brzydki ten tron
Osoby sięgające po Grę o tron muszą się również liczyć z faktem, że nie jest to produkcja ładna. Modele głównych postaci i ich animacje (w walce czy na zbliżeniach podczas dialogów i cutscenek) są dopracowane, ale pozostałe, w tym większości przeciwników, to już atak niskiej jakości klonów. Lokacje też nie prezentują się odpowiednio okazale, jak na monumentalną sagę fantasy. Odwiedzane miasta, miasteczka i lasy to niewielkie tunelowe poziomy, w których brakuje pejzaży poza linią murów obronnych czy drzew ograniczających naszą przestrzeń grową, a kanciaste budynki i puste ulice „metropolii” Westeros w porównaniu chociażby do rodzimego Wiedźmina 2 budzą wyłącznie politowanie. Zlitować się jednak warto, zwłaszcza jeśli jesteśmy fanami prozy Martina, bo tych Game of Thrones: Gra o tron naprawdę nie rozczaruje, na dodatek dostępna jest taniej niż inne premierowe tytuły.

Ocena: 7

---

Plusy:

  • wciągająca opowieść w klimatach prozy Martina
  • ciekawi bohaterowie
  • dobrze napisane dialogi
  • umiejętności Morsa

 

Minusy:

  • system walki
  • brak możliwości rozwoju lub zmiany ekwipunku towarzyszy
  • problemy z kamerą
  • przestarzała grafika
Dodaj komentarz ν
Podziel się:
Wasze komentarze, opinie, uwagi
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy. Zaloguj się lub Załóż konto
poniedziałek, 23 lipca 2012, 21:07   Cwiekoszczak

Jest tylko jedna dobra adaptacja Gry O Tron - Planszowa !

sobota, 14 lipca 2012, 13:14   studi

Czego się można było spodziewać po takim tytule? Oczywiście, najbardziej istotną rzeczą przy próbie przeniesienia świata książki do gry jest przede wszystkim fabuła. Jako fanboy książki i częściowo również serialu, zapewne przemęczę się z mechaniką gry, spróbuje pocieszyć się możliwością zwiedzenia Westeros i "martinowską" fabułą . Dla mnie to wystarczająca zachęta.

piątek, 13 lipca 2012, 21:41   lubro

Deal with it haters. Gra jest solidnym kawałkiem kodu, a średnia ocen w Internecie jest spowodowana tym, że Atlus za recenzje nie płaci. Gdyby tą samą grę wydało EA to byłoby 87 na metacritic i &039;&039;RPG OF THE DECADE&039;&039;.

piątek, 13 lipca 2012, 7:43   norq

A już najlepsze jest to, że historia opowiedziana jest tutaj bardzo sensownie. Wydarzenia gry są tak zgrabnie wplecione w wydarzenia książkowe, że z sukcesem mogłyby sie znaleźć rozdziały o nich w książce Georga R.R Martina.

piątek, 13 lipca 2012, 7:39   norq

Szczerze mówiąc, to rzadko zgadzam sie z recenzją w tak dużym stopniu jak tutaj. Gra, nie da sie zaprzeczyć, ma wady (grafika, kamera, nieciekawy system walki, ograniczony świat).Wszystkie te minusy jednak rekompensuje naprawdę kapitalna fabuła. Mimo toporności gry nie sposób czasem sie od niej oderwać. Największy szacunek budzi we mnie sposób w jaki historia gry nawiązuje do książkowej Gry o Tron (akcja zaczynająca się tuż przed śmiercią Jona Arryna/kończąca na sepcie Baelora w Królewskiej przystani)

wtorek, 10 lipca 2012, 23:45   temptation

Jestem na początku gry i jako całość przypadła mi do gustu. Nie jestem miłośnikiem Gry o Tron, ale mimo to dałem się wciągnąć. Ocena 7/10 jest ok, jak dla mnie gra wypada dużo lepiej niż choćby Dragon Age 2 (ma lepszą fabułę, grafikę, konstrukcję świata), jedynie ten model walki psuje pozytywne wrażenia za całokształt. Walki po prostu nużą i męczą, ale zawsze można ustawić niższy poziom trudności - gra nawet na normalu jest łatwa, a na niskim toczy się dużo szybciej.

wtorek, 10 lipca 2012, 22:02   Same

@MegaStorm
Powód dlaczego wrzucają recenzje na stronke masz zaraz nad okienkiem do tworzenia komentarzy.

wtorek, 10 lipca 2012, 20:44   Alloon

Hahahahaahah 7 na tą grę nie no śmiech na sali nie wiem kto wam za to zapłacił ale lepiej gdybyście byli obiektywni

wtorek, 10 lipca 2012, 10:02   MegaStorm

Wracając jednak do gry: wyjątkowo zgadzam się z oceną. Fabuła jest świetna, bohaterowie są fajni (chociaż Mors >Alester), a klimat świata PLO został dobre oddany. W prawdzie system walki nie przeszkadzał mi aż tak bardzo, ale w paru momentach był dość uciążliwy. A kamera to naprawdę porażka...

wtorek, 10 lipca 2012, 9:59   MegaStorm

No, przynajmniej tutaj poprawiliście błędy z magazynu xP. Jednak wciąż jestem przeciwko wstawianiu recenzji z magazynu na stronę. Skoro płacę za dany numer, to także za przeczytanie tej recenzji.

O autorze

CD-Action

Podobne newsy

Gra o Tron: Czekasz na kolejną książkę? Czekaj dalej

News
niedziela, 3 stycznia 2016

gra-o-tron-czekasz-na-kolejna-ksiazke-czekaj-dalej Coś niemrawo nadchodzi ta zima. W efekcie serial HBO wyprzedzi książkową sagę.

Komentarzy:
19

Artykuły

Czy, w tym przypadku, budowania i niszczenia.

Komentarzy:
6

I całkiem często ktoś mi oddaje.

Komentarzy:
3

Godny szejka pokój z widokiem na chmury? Właśnie je podziwiam. Otwarta butelka whisky i napełniona nią szklanka? Stoją przede mną. Chwila tylko dla siebie z dala od wścibskich oczu gości? Ochrona zaraz wróci, ale dopiero „zaraz”. Do wymierzenia sprawiedliwości potrzebny jest zatem już tylko jeden składnik: trutka na szczury.

Komentarzy:
14

Bo przecież świąteczne i sylwestrowe obżarstwo to za mało.

Komentarzy:
6

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane

Galerie zdjęć

Gry A-Z

Wyszukaj: Szukaj
0 - 9 A B C D E F G H I
J K L M N O P Q R S T
U V W X Y Z