29.12.2023, 14:01Lektura na 2 minuty

The Finals: Twórcy początkowo nie chcieli robić FPS-a

Przypadek The Finals udowadnia, że pomysły, które początkowo wydają się nudne, mogą przerodzić się w solidne dzieło.

The Finals jeszcze w trakcie otwartej bety mógł poszczycić się dużym zainteresowaniem (nawet większym od Battlefielda 2042). Coraz częstsze głosy zachwytu zwiastowały udaną premierę. W końcu skoro w trakcie bety gra działa tak dobrze, to po jej debiucie będzie tylko lepiej. I tak też się stało – recenzenci, w tym redakcyjny kolega Gwint, wystawili dość wysokie noty produkcji, w której w szczytowym momencie bawiło się ćwierć miliona graczy (patrząc na SteamDB). I pomyśleć, że twórcy początkowo nawet nie myśleli o stworzeniu FPS-a.

W wywiadzie dla Game Informera na jego kanale YouTube Gustav Tilleby (dyrektor kreatywny) oraz Joakim Stigsson (starszy projektant otoczenia) z Embark Studios opowiadali o tym, jak powstawało The Finals. Już na samym początku Tilleby sprzedał historię o tym, jak to nie chcieli po raz kolejny angażować się w produkcję z gatunku FPS:


Początkowo nie zamierzaliśmy stworzyć strzelanki. Nie wydaje mi się, by taki pomysł był w ogóle podnoszony. Każdy uważał „nie, nie powinniśmy tego robić, już wcześniej to robiliśmy”. Mieliśmy dość regularnie organizowane game jamy, podczas których każdy dzielił się swoimi pomysłami. Ja przedstawiłem dwa swoje, w tym „nudny pomysł nr 1” i „nudny pomysł nr 2”.


Tilleby kontynuował, mówiąc, że nie uważał, że ktokolwiek byłby zainteresowany z realizowaniem jego pomysłów na strzelanki. Niemniej po tym, jak porozmawiali o nich w studiu uznali, że jeżeli już mają robić FPS-a, to wyjątkowego. W taki też sposób miały rozpocząć się pierwsze prace koncepcyjne nad The Finals. Te natomiast trochę trwały, ponieważ studio długo szlifowało fundamenty tytułu.


Osobiście lubię gry, w których daje się graczom dużą swobodę, by mogli sami dojść do tego, jak rozwiązać dowolny problem, który napotkają i tym samym tworzyło to ich własne historie.[…] To udowadnia, że gracze w sandboksach, mogą być kreatywni, eksperymentują i wypracowują własne sposoby grania. To była nasza gwiazda przewodnia, która doprowadziła do długiego okresu tworzenia prototypów, testowania gry i prób wymyślenia, jak zastosować tę formułę w praktyce.


Najwyraźniej poświęcony czas się opłacił, bo zdaje się, że The Finals ma sporo szans na zaistnienie na rynku FPS-ów na dłuższy czas. Oczywiście, jeśli nie będzie w nim dużej liczby cheaterów, z którymi studio ma obecnie problem.


Czytaj dalej

Redaktor
Michał Gąsior

Gracz kiszący się przez większość życia na słabiusieńkim pececie, stąd pałający miłością do kilku tytułów wydanych przed swoim rokiem urodzenia jak Thief 2 czy Heroes III. Niezdrowo analizujący spójność mechanik gry ze światem przedstawionym. Zawsze daje najwięcej punktów w charyzmę. Fortnite spalił mu zasilacz.

Profil
Wpisów148

Obserwujących1

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze