„Sandman” skasowany przez Netfliksa. Serial zakończy się na 2. sezonie
Netflix oficjalnie ogłosił, że serial „Sandman” zakończy się na drugim sezonie. I chociaż można było się tego spodziewać w kontekście poważnych oskarżeń, jakie padły wobec Neila Gaimana, to jednak podano zupełnie inny powód. Okazuje się, że „taka była pierwotna koncepcja”. Tak przynajmniej twierdzi Allan Heinberg, showrunner serialu, który wydał w tej sprawie oficjalne oświadczenie dla Variety:
Serial „Sandman” zawsze koncentrował się wyłącznie na historii Morfeusza, a kiedy w 2022 roku przyjrzeliśmy się pozostałemu materiałowi z komiksów, wiedzieliśmy, że wystarczy go tylko na jeszcze jeden sezon. Jesteśmy niezwykle wdzięczni Netfliksowi za to, że ponownie zebrał całą ekipę i dał nam czas oraz zasoby na stworzenie wiernej adaptacji – takiej, która, mamy nadzieję, zaskoczy i zachwyci zarówno oddanych czytelników komiksów, jak i fanów naszego serialu.
Oczywiście w sieci nie brakuje głosów, że jest to tylko „piękna wymówka”, bo z całą pewnością nie brakuje materiału źródłowego na kolejne sezony. Poza tym inne produkcje również spotkał podobny los – Prime Video wstrzymał produkcję 3. sezonu serialu „Dobry omen” (jego zakończenie zostanie pokazane w jednym, długim odcinku), musical „Caroline” został odwołany, a Disney zawiesił prace nad filmem opartym na powieści „Księga cmentarna”.
Dobra wiadomość jest taka, że mimo wszystko drugi sezon „Sandmana” doczeka się premiery. Finałowa odsłona opierać się będzie na historii z komiksu „Pora mgieł”, w której Lucyfer (Gwendoline Christie) rezygnuje z panowania nad Piekłem i wręcza Morfeuszowi (Tom Sturridge) klucz do jego bram. W ten sposób rozpoczyna się rywalizacja pomiędzy istotami nieśmiertelnymi, które próbują przekonać pana snów, by przekazał klucz właśnie im.
Premiera drugiego sezonu zaplanowana jest na ten rok. A jeżeli jesteście ciekawi, co jeszcze pojawi się w tym roku na platformie Netflix, koniecznie zajrzyjcie pod ten link.
Co uważacie o skasowaniu „Sandmana”? Też żałujecie, że nie zobaczycie więcej ekranowych przygód Morfeusza?
Czytaj dalej
-
4„Igrzyska śmierci” to plagiat japońskiego dzieła? Quentin Tarantino zmieszał z błotem...
-
Reżyser „Star Wars: Starfighter” porównał swój film do oryginalnej trylogii....
-
1„Good Boy” to horror o piesku, w którym świetnie wypadł jedynie piesek [RECENZJA]
-
„Wicked: Na dobre” kinowym hitem. Universal Pictures zamawia kolejne filmy

Poważne oskarżenia nie równają się wyrokowi skazującemu, miałem nadzieję że cancel culture odeszło choć trochę do lamusa, ale jak widać – człowiek się przeliczył. Szkoda aktorów, reżyserów, scenarzystów i wszystkich ludzi którzy włożyli w ten bardzo udany serial mnóstwo pracy
jeszcze zapomniałeś dodać, że „trzeba oddzielić dzieło od twórcy” i prawie będzie combo
To prawda, przepraszam za to zaniedbanie.
Trzeba oddzielić dzieło od twórcy
To jest biznes. Nikt nie wyłoży kasy na produkcje serialu i pensje aktorów gdy jest realne ryzyko że serial/film się nie ukaże bo gość zostanie skazany