2
17.06.2024, 19:15Lektura na 5 minut

[Sprawdzam] K(i)ły romansu

Trochę wampiryzmu, trochę medycyny. A potem topór i alkohol.


Iza „9kier” Pogiernicka

Blockbuster Inc.

Super Sly Fox | PC | tycoon • zarządzanie studiem filmowym



Topornawy samouczek traktującego o prowadzenia studia filmowego Blockbuster Inc. ciągnie się w nieskończoność; niewykluczone, że gdybym po paru misjach nie postanowiła go porzucić, robiłabym go nadal, a po mojej śmierci kontynuowałyby ten tutorial następne pokolenia. Kiedy zaczęłam właściwą, niestety powtarzalną rozgrywkę, wiedziałam już, że budowa pomieszczeń kratka po kratce i mebel po mebelku nie jest w przypadku tego tytułu dla mnie, więc postawiłam na gotowe pomieszczenia (zapomniałam o toalecie…), zatrudniłam parę osób (…oraz o operatorze kamery, przez co przez kilka miesięcy ekipa przychodziła, kręciła się po trawniku i wracała do domu). Przyznaję, że część tycoonoowa w Blockbuster Inc. nie porwała mnie kompletnie, a jej największą bolączką okazała się tu konieczność smutnego grindu, by cokolwiek odblokować. Trudno też docenić mechanicznie i wizualnie takiego średniaka, mając wcześniej do czynienia z rozbudowanymi produkcjami Frontier (Planet Coaster, Planet Zoo). Gra Super Sly Fox pozwala także reżyserować własne krótkie filmy i to ten element – zadziwiające, bo to nie moje klimaty – zaangażował mnie najbardziej. Najpierw nakręciłam pretensjonalną nieobrobioną i niedocenioną krótkometrażówkę „K(i)ły romansu” o wampirze, który zostaje obudzony przez RKO wykonywane przez ginekologa, a wszystko to odgrywa jeden zmieniający kostiumy aktor; drugie, śmiem powiedzieć, arcydzieło „Alkoholem i toporem”, stworzone już po odkryciu przeze mnie wszystkich tajemnic montażu (cięcia scen, podkładania efektów dźwiękowych i napisów), składało się aż z pięciu ujęć, w tym jedno kaskaderskie! Kolejnego projektu nie chciałoby mi się już chyba jednak robić. Gra na każdym kroku albo po prostu oferuje niewiele, albo zamyka dostępne opcje za wspomnianym grindem, albo wreszcie robi, zdaje się, graczowi na złość, na przykład nie pozwalając dodawać scenografii do domyślnego planu filmowego. Nie jest bardzo źle, ale dobrze też nie – takiego stanu spodziewałabym się raczej po wczesnej, a nie pełnoprawnej wersji. Ze stareńkim The Movies niestety nie porównam, bo nie grałam.


Aliens: Dark Descent

Tindalos Interactive | PC, PS5, PS4, XSX, XBO | taktyczna drużynowa strzelanka • skradanka

Przymierzałam się do Dark Descent od premiery, ale dopiero teraz miałam okazję spędzić kilka godzin z tą drużynową strzelanką w uniwersum „Obcego”. Po paru zgonach na samym początku, kiedy główna bohaterka nie ma jeszcze nawet ekipy, i garści kolejnych zaczęłam wreszcie w miarę ogarniać, jak umiejętnie unikać pałętających się wokół ksenomorfów i gdzie najlepiej barykadować drzwi. Nie spodziewałam się, że w ogóle dam radę ukończyć prolog na normalnym poziomie trudności, jednak kiedy wstawałam od komputera, miałam za sobą zdecydowaną większość następującego po nim pierwszego rozdziału – właśnie wtedy zbugowała mi się gra i enpecka, z którą miałam porozmawiać, okazała się nieinteraktywna. To moja druga po Obcym: Izolacji gra w tym uniwersum – paradoksalnie więcej miałam ze światem do czynienia przy okazji papierowych erpegów, ostatni raz w zeszłym tygodniu – i jestem z sesji z Dark Descent zadowolona, ale nie zostałam kupiona, zwłaszcza w tak pełnym ciekawych premier okresie. Na pewno nie można produkcji odmówić klimatu czyhającego na każdym kroku zagrożenia, ale zdecydowanie wolałabym turową walkę, mocniejszą atmosferę horroru (choćby dzięki większym znaczeniu radaru), a przede wszystkim jedną naprawdę niebezpieczną kosmiczną wredotę, a nie tuziny słabych. 


Fireside

Emergo Entertainment | PC | przygodowa • handel • crafting




Mało się tutaj dzieje, rozgrywka polega głównie na chodzeniu od ogniska do ogniska, rozmowach, craftingu i wymianie towarów, jednak od sobotniej sesji mam ochotę do Fireside wrócić. Konwencja przywracania magicznego balansu kompletnie mi nie siadła, ale już pomaganie innym w zamian za wdzięczność, gromadzenie zasobów w trasie, poznawanie nowych przepisów kulinarnych, budowanie i ulepszanie budynków, a także ograniczona liczba dni na ekspedycję – tak. Czuję, że dopiero tę sympatyczną przygodę liznęłam, i mam ochotę na więcej, przy czym jak pisałam: nie jest to produkcja dla entuzjastów akcji, tylko powolna, pozbawiona przemocy historia o stawaniu się częścią społeczności złożonej z magicznych stworzeń i rozbitków wyrzuconych na brzeg. Nie jestem wielką fanką oprawy graficznej Fireside, ale wierzę, że są tu tacy, których zauroczy. A ja nie mogę przecież tej gry porzucić, bo jeszcze ani razu nie udało mi się ugotować ryżu, bobry potrzebują materiałów do budowy tamy, kropelka nie znalazła nowego domu, a syrena nie odzyskała głosu. Jak zwykle wszystko na mojej głowie!

„Sprawdzam” to cykliczny segment, w którym co poniedziałek przyglądam się trzem ogrywanym akurat produkcjom – głównie niezależnym, ale nie tylko. Jeżeli ci się podoba, zachęcam do rzucenia okiem na POPRZEDNIE ODCINKI

Jeśli masz ochotę razem ze mną poznawać nowe tytuły, zapraszam na MÓJ KANAŁ NA TWITCHU (od wtorku do soboty po 12). Do zobaczenia!


Czytaj dalej

Redaktor
Iza „9kier” Pogiernicka

Streamuję w przyjemnej atmosferze gry, których nie znasz. Zajrzyj: www.twitch.tv/9kier ;)

Profil
Wpisów402

Obserwujących30

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze