30.01.2024, 15:17Lektura na 3 minuty

Kim jest Brainiac, antagonista z Suicide Squad: Kill the Justice League?

Już na dniach premiera nowej gry studia Rocksteady, w której jako Legion Samobójców będziemy… zabijać członków Ligi Sprawiedliwości! Ale jak dobrze wiemy, z Batmana i paczki żadni przecież złoczyńcy, więc o co tutaj chodzi? Cóż, jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o hiperinteligentnych kolekcjonerów światów. Takich jak Brainiac.

Trwa tydzień z Suicide Squad: Kill the Justice League i jest to drugi z cyklu artykułów, jakie pojawią się w tym tygodniu w związku z premierą produkcji studia Rockstead. Grę można kupić w wersji pudełkowej pod tym adresem. Dostęp do gry w trybie early access rusza od 30 stycznia.

Postać pojawiła się w komiksach dosyć dawno, bo już w 1958 roku w 242. numerze „Action Comics”, czyli serii opowiadającej o przygodach Supermana. Vril Dox (to prawdziwe imię i nazwisko Brainiaca) pochodzi z planety Colu, wspólną cechą wszystkich jego inkarnacji jest zaś ogromny intelekt i pogoń za wiedzą. Owa żądza poznania łączy się z żądzą podboju i kontroli, a specyficzne hobby złoczyńcy to „zachowywanie” zdobytych miast. Zmniejsza je, wsadza do butelki i voilà, kolekcja się powiększa. Jednak kiedy na półce stawia miejsce narodzin Supermana, stolicę zniszczonej planety Krypton, Kandor, naraża się najpotężniejszemu herosowi na Ziemi. I tak, już na dobre, Brainiac staje się jednym z najniebezpieczniejszych członków galerii przeciwników Supermana.

Co dokładnie sprawia, że jest tak groźny? Przede wszystkim wręcz nadnaturalny iloraz inteligencji. Dzięki cybernetycznym ulepszeniom jego potencjał intelektualny jeszcze wzrasta, czyniąc go doskonałym strategiem i jedną z najgenialniejszych istot w całym świecie DC. Wspomniane ulepszenia pozwalają mu również na kontrolowanie armii dronów (to m.in. z nimi przyjdzie nam walczyć w Kill the Justice League), dają mu zdolność telekinezy i telepatii, ponadto wzmacniają jego siłę, szybkość i wytrzymałość. Choć nie jest najlepszym wojownikiem, kiedy dochodzi do bezpośredniego starcia, brak znajomości wyrafinowanych sztuk walki nadrabia właśnie czystą siłą. Ach, czy wspomniałem, że może przechować swoją świadomość „w chmurze” czy innym nośniku danych, dzięki czemu nawet zniszczenie jego ciała i armii wcale go nie powstrzymuje? Jednak – jak każdy – Brainiac ma też słabe punkty. Jego pycha sprawia, że często nie docenia przeciwników, a polegając w dużej mierze na technologii, staje się podatny na ataki, kiedy jej brakuje.


Najwyższy poziom zagrożenia

Wszystko wskazuje na to, że w nadchodzącej grze ten cybernetycznie ulepszony kosmita też nie da sobie w kaszę dmuchać i będzie stanowił spore wyzwanie. W końcu mało który złol potrafi nie tylko najechać Metropolis, ale też wyprać mózgi najpotężniejszym bohaterom i bohaterkom na Ziemi. Jak to się stało i jak dokładnie wygląda jego plan, dowiemy się zapewne z samej gry, ale to nie pierwszy raz, kiedy w interaktywnym medium widzimy podobny motyw! Dla osób, które były zbyt zajęte klejeniem kolejnych kombosów, małe przypomnienie. W Injustice 2 Brainiac również zaatakował naszą planetę, posiadając technologię pozwalającą kontrolować umysły. W jednym z zakończeń gry możemy nawet zobaczyć, jak zostaje użyta do… no, bez spoilerów.

I choć Brainiac w powszechnej świadomości nie jest tak znany jak antagoniści Człowieka ze Stali pokroju Leksa Luthora czy Darkseida, to nawet osoby nieczytające komiksów mogą go kojarzyć z występów w innych mediach. W serialu „Smallville” był superkomputerem przeprogramowanym przez generała Zoda, a w Animowanym Uniwersum DC połączył się Luthorem. Jednak niezależnie od wyglądu, historii czy motywacji niemal w każdej swojej wersji jest niezwykle potężny – przede wszystkim za sprawą intelektu. Choć kiedy trzeba, potrafi przyjąć i oddać cios, to zebrana przez niego wiedza w połączeniu z jego geniuszem sprawiają, że nawet zawsze przygotowany Batman czy pozornie niezniszczalny Superman muszą się mieć na baczności. Jeśli nie, to… cóż, przekonamy się niebawem, grając w Suicide Squad: Kill the Justice League.

Tekst powstał we współpracy z firmą Cenega.


Czytaj dalej

Redaktor
Paweł Kicman

Za dnia projektuję gry tabletop RPG, w nocy zajmuję się dziennikarstwem popkulturowym (m.in. dla CD-Action, Nowa Fantastyka, Pismo, dwutygodnik). Uwielbiam grać w koszykówkę, poznawać lore Soulsów i pić mleko waniliowe.

Profil
Wpisów18

Obserwujących1

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze