7.05.2024, 12:12Lektura na 5 minut

Dni Konstytucji 2024 na Steamie – 5 polskich gier, które kupiłbym jeszcze raz

Wiwat Maj, piękny Maj. Tym razem jednak zamiast polskiej krainy sławimy polskie gry: i te patriotyczne, i te polityczne, i te czysto rozrywkowe. Wszystko z okazji Dni Konstytucji 2024 na Steamie – cyfrowego festiwalu, któremu jako CD-Action partnerujemy.


Karol Laska

Przedstawiam zatem osobisty wybór pięciu wartych uwagi gier o szerokiej rozpiętości gatunkowej i tonalnej, jakie znajdziecie na oficjalnej podstronie Steama zwanej Polish Constitution Days (z jakże zacnym towarzystwem logotypu CD-Action, które jest oficjalnym patronem medialnym przedsięwzięcia). Wydarzenie trwa już od kilku dni i kończy się 10 maja, więc jeśli cokolwiek z dostępnej poniżej listy albo wyselekcjonowanej przez zewnętrznego organizatora Acram Digital biblioteki wpadnie wam w oko, to już wiecie, gdzie szukać. Mowa w końcu o wsparciu świetnych rodzimych tytułów – giereczkowej dumy narodowej!


This War of Mine (91,99 zł) i Frostpunk (138,99 zł)

11 bit to teraz jedno z najgorętszych studiów na świecie. Nie tylko produkuje, ale też wydaje gry, o których wiele innych firm nawet by nie pomyślało. Bo za duże ryzyko. Bo potencjalnie małe pieniądze. Bo zbyt wąska nisza. Ostatnio całkiem sporo zamieszała antysystemowa Indika (w promce za 89,10 zł), w poprzednim roku z kolei na nowo uczyliśmy się Lema, pocinając w adaptację „Niezwyciężonego” (również do kupienia taniej, bo za 83,75 zł). Szkoda by było jednak zapomnieć o tytułach, które wprowadziły „bitów” do głównego nurtu.

This War of Mine to dzieło o niebagatelnym wpływie kulturowym, wykraczającym poza bańkę grową. Ten unikalny wojenny survival z perspektywy cywila został zauważony przez nasze państwo, dodano go do spisu nieobowiązkowych „lektur”, a scenariusze lekcji prowadzonych wokół gry pobrać można nawet na oficjalnej stronie gov.pl. Jeśli z jakiegoś powodu nie mieliście jeszcze okazji sprawdzić, z czym się TWoM je, to spróbujcie – nigdy nie jest za późno. Podejmowane na płaszczyźnie gameplayu moralnie dwojakie decyzje i tragiczny obraz wojny zaglądającej do domów niewinnych ludzi traktować można jako motywy uniwersalne po dziś dzień, zwłaszcza że świat dalej pochłaniają konflikty na szeroką skalę.

Frostpunk
Frostpunk

Frostpunk stawia zresztą przed graczem podobne dylematy natury etycznej, akcję jednak umiejscawia w realiach fantastycznonaukowych, a gatunkowo najbliżej mu do city buildera. Premiera kontynuacji już za rogiem, bo w lipcu, a więc warto kupić „jedynkę”, by zobaczyć i zrozumieć, czym cały świat będzie się najpewniej zachwycał za te dwa miesiące.


Bang-On Balls: Chronicles (57,49 zł)

Dobra, pora na coś dużo luźniejszego, choć dalej dotyczącego tematów cywilizacyjno-wojennych. Warszawskie studio Exit Plan Games stworzyło w poprzednim roku pozycję, która dla wielu, przynajmniej na materiałach promocyjnych, wyglądała jak zwykły dowcip, ciekawostka zarezerwowana dla urządzeń mobilnych aniżeli pełnoprawna produkcja na najnowsze pecety oraz konsole aktualnej i poprzedniej generacji. Cóż, łatwo Bang-On Balls: Chronicles zaszufladkować, a to błąd!

Mowa o tryskającej kolorami i kreatywnością platformówce 3D z kilkoma poziomami będącymi w gruncie rzeczy otwartymi światami. Każdy z obszarów to inny cel, zestaw mechanizmów i szereg znajdziek: raz musimy pomóc w budowie rakiety na amerykańskiej stacji kosmicznej, kiedy indziej przyjdzie nam żeglować na nieznanych wodach w poszukiwaniu skarbów rozsianych po zajętym przez piratów i inkwizycję archipelagu. Kierujemy z kolei piłeczką mogącą wpływać na otoczenie (czyt. niszczyć je) swoim okrągłym brzuszkiem, atakować bądź popychać innych kulistych enpeców czy po prostu toczyć się z dużą prędkością, eksplorując różnorodne i wypchane treścią lokacje.

To niezależna gra zrealizowana z naprawdę sporym rozmachem. I gwarantuję wam, że jeśli wydałoby ją Nintendo, każdy w branży głośno by o niej mówił i wychwalał ją pod niebiosa. Choć ci, którzy mieli okazję zagrać, dzielą się przeważnie pozytywnymi opiniami. A o co chodzi z pierwiastkiem cywilizacyjno-wojennym, o którym wspominałem na starcie? Cóż, fabuły w rozumieniu dosłownym tutaj brak, ale w tle obserwujemy wydarzenia wręcz epokowe, a ich wspólnym mianownikiem jest konflikt międzyludzki (czy też międzypiłkowy). Wyścig zbrojeń USA z Chinami, wikińskie ekspansje w Europie Północnej czy podboje portugalskich konkwistadorów. A skąd znamy narodowość tychże postaci? Nie przez przypadek każdy kulisty jegomość wyróżnia się wizualnie. Część po prostu ma na sobie wymalowane flagi konkretnych państw. Oto więc historia świata na przestrzeni wieków podana w formie zjadliwej nawet dla kilkulatków.


We. The Refugees: Ticket to Europe (33,99 zł) i Roadwarden (19,99 zł)

Ambitni ludzie z Act Zero nie chcieli ograniczyć się do robienia kolejnej standardowej gry wideo. Od samego początku zależało im na tytule społecznie zaangażowanym – ba, Ticket to Europe nazywają nawet interaktywnym reportażem. Mowa o tekstowym erpegu traktującym o wciąż aktualnym temacie, czyli migracyjnych problemach zachodzących na linii Afryka Północna–Europa z uwzględnieniem Morza Śródziemnego.

Zostaje tu zarówno zarysowany w uderzająco realistyczny sposób kryzys uchodźczy, jak i przedstawiony proces transportu osób pragnących dostać się przez wodę na Stary Kontynent. Czarny rynek, kotłowanie się w ciemnych bagażnikach, oczekiwanie godzinami na pustyni w nadziei na przybycie pomocy – to naprawdę emocjonujący i porażający tytuł, stanowiący odbicie rzeczywistego problemu. Wysiłek developerów należy docenić tym bardziej, że historię oparli na przeprowadzonych osobiście wywiadach z ludźmi, którzy trafili do obozu uchodźczego Moria na greckiej wyspie Lesbos. Pięć procent zysków z We. The Refugees przeznaczą z kolei na wsparcie organizacji i wolontariuszy zaangażowanych w proces asymilacji imigrantów.

Jeśli jednak szukacie tytułów nieco mniej przywiązanych do szarej współczesności, a dalej chcielibyście pozostać w klimatach RPG z masą tekstu do przyswojenia, postawcie na Roadwarden. To opracowane przez polskiego projektanta Aureusa cudeńko zabierze was w klasyczną, choć pełną zwrotów akcji i niełatwych wyborów przygodę fantasy. Z jednej strony w duchu retro, z drugiej z bardzo świeżym podejściem do tkania rozgałęziającej się narracji.

A to oczywiście tylko kropla w morzu pozycji. Narodowe święta da się obchodzić na poważnie i z grami. Cały zestaw kuszących opcji do zakupu znajdziecie tutaj. Wydarzenie potrwa – uprzejmie przypominam – do 10 maja.


Czytaj dalej

Redaktor
Karol Laska

Zacząłem od Disco Elysium, skończyłem w dziennikarstwie growym. Dziś zajmuję się publicystyką w CD-Action, wcześniej pracowałem w podobnym obszarze na łamach GRYOnline.pl. Sławię wszystko, co niezależne, ale bez „The Last of Us” i „Johna Wicka 4” życie straciłoby smak.

Profil
Wpisów16

Obserwujących4

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze