19.06.2024, 09:30Lektura na 2 minuty

Nvidia została najcenniejszą spółką na świecie

Nvidii udało się zdetronizować Microsoft.


Antoni „Darkling” Antoszek

Rewolucja związana ze sztuczną inteligencją od miesięcy wpływa na znaczne przetasowania na rynku. Jeśli ktoś ją przegapił, szybko staje się przegranym, a jeśli dobrze wyczuł ów moment – cóż, może stać się jak Nvidia, która właśnie została najcenniejszą firmą na świecie, zastępując na tym miejscu Microsoft. Odpowiada za to wtorkowy wzrost wartości na giełdzie o 3,6%, który ostatecznie przypieczętował zwycięstwo rynkowe Nvidii.


Wartościowe karty

Sukces spółki jest spektakularny. Jak podaje The New York Times, spółka jeszcze dwa lata temu warta była zaledwie 400 miliardów dolarów. Niemal równo rok temu pisaliśmy o chwilowym skoku na giełdzie, który pozwolił Nvidii na przebicie psychologicznej bariery biliona dolarów. Ale ciągu tego roku wartość firmy potroiła się: teraz mowa o ponad trzech bilionach dolarów, co sprawia, że giełdowy bój Microsofta i Apple (w którym Apple też czasami wygrywa - tak jak ostatnio) okazuje się mieć innego, nieoczekiwanego zwycięzcę. 

To raczej niespotykane tempo wzrostu. W lutym Nvidia mogła pochwalić się już dwoma bilionami wartości, a zdobycie trzeciego biliona zajęło jej nieco ponad trzy miesiące. Swoją drogą, na przejście z biliona do trzech bilionów, tak szybkie w przypadku Nvidii, Microsoft potrzebował… niemal 5 lat. Apple warte było bilion dolarów w sierpniu 2018 r., a barierę trzech bilionów przebiło dopiero w czerwcu 2023 r.

Co odpowiada za sukces Nvidii? Przede wszystkim fakt, że jednostki graficzne, które produkuje firma, okazują się kluczowe przy trenowaniu sztucznej inteligencji. Ale uzależnienie szybkiego wzrostu wartości od rewolucji w świecie AI może mieć swoje ciemne strony. The New York Times cytuje Stacy’ego Ragsona, analityka z Bernstein Research, który komentuje sprawę następująco:


Liczby urosły tak szybko, że ludzie martwią się: czy to będzie trwałe? Jeśli okaże się, że sztuczna inteligencja nie przynosi takiego zysku, wtedy wszystko to się zawali.


Pozostaje więc trzymać kciuki za to, że bańka nie pęknie ze zbyt dużym impetem. A co robić do tego czasu? Cóż – inwestować w Nvidię.


Czytaj dalej

Redaktor
Antoni „Darkling” Antoszek

Moim ulubionym zajęciem związanym z grami jest notoryczne umieranie w Dead Cells. Interesują mnie nowe technologie, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że wszystko, co było na ich temat do powiedzenia, napisał już Philip K. Dick. Lubię robić kawę, filozofować i obserwować swojego kota.

Profil
Wpisów222

Obserwujących2

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze