NASA opublikowała zdjęcia jeziora magmy i szczytu na Io – księżycu Jowisza
Io jest miejscem wręcz piekielnym. Księżyc ten, porównywalny wielkością z ziemskim satelitą, znajduje się najbliżej Jowisza spośród wszystkich obiektów Galileuszowych i przez to oraz przez rezonans orbitalny, w jakim pozostaje z innymi księżycami, podlega działaniom sił pływowych. Innymi słowy, zmienne oddziaływanie Jowisza powoduje, że Io jest bezustannie „ugniatany” – a to sprawia, że cały czas rozgrzewa się, co skutkuje gwałtowną aktywnością wulkaniczną. I właśnie tego m.in. przykład możemy podziwiać dzięki NASA.
Zdjęcia z powierzchni Io
Udostępnione przez agencję materiały powstały dzięki sondzie Juno. Została ona wystrzelona w 2011 roku i miała prowadzić obserwacje Jowisza do roku 2021. Ostatecznie misja została przedłużona do 2025 roku, co przyniosło ten niespodziewany efekt, iż amerykańska agencja kosmiczna znalazła czas, by skierować jej aparaturę również na towarzyszące gazowemu gigantowi księżyce. Dzięki temu zaś dzisiaj możemy podziwiać dwa detale z powierzchni Io: jezioro magmy Loki Patera oraz osobliwą szpiczasta górę. Udostępnione materiały to animacje, które powstały na podstawie zdjęć wykonanych z odległości ok. 1500 km pod koniec zeszłego i na początku bieżącego roku.
Loki Patera jest jeziorem magmy o średnicy ok. 200 km. Wartymi odnotowania detalami są znajdujące się na środku zbiornika wyspy, a także to, że roztopiona powierzchnia jest na tyle gładka, iż z łatwością odbija się w niej otoczenie. To nie fantazja grafika tworzącego klip – naukowcy podkreślają, że właśnie tak to wygląda w rzeczywistości.
Drugim obiektem jest strzelista, wysoka góra, której kształt sprawia, iż wygląda bardzo osobliwie. NASA zaznacza, że jedna jej strona na udostępnionym materiale jest w cieniu – to celowy zabieg animatorów, gdyż sonda Juno sfotografowała jedynie oświetloną na klipie część formacji.
Sukcesy NASA na Io w żadnym razie nie sprawiają, że agencja zamierza spocząć na laurach. Najlepszym dowodem na to jest zaś fakt, iż wkrótce zamierza wysłać na Tytana, księżyc Saturna, latającego drona.
Foto: NASA
Czytaj dalej
-
Pathologic 3 to intelektualna uczta, po której w innych grach czegoś wam będzie brakowało [RECENZJA]
-
Twórca Peak wyjaśnia logikę stojącą za jego ceną. „4 dolary to nadal 5 dolarów, 3 dolary to 2 dolary, a 2 dolary to jak za darmo”
-
Nie tylko gracze kochają Bloodborne’a. Nawet sam Hidetaka Miyazaki twierdzi, że to „wyjątkowa gra”
-
Nowa gra Petera Molyneux z datą premiery i kolejnym trailerem. Debiut Masters of Albion jest już naprawdę blisko
