2
30.11.2023, 16:45Lektura na 2 minuty

Google idzie na ustępstwa. Korporacja zapłaci kanadyjskim dziennikarzom

Google wycofało się ze swojego planu blokowania treści pochodzących z kanadyjskich serwisów informacyjnych.


Jakub „Jaqp” Dmuchowski

Kanadysjki Bill C-18 powstał po to, aby zmusić internetowych gigantów do płacenia twórcom treści za korzystanie z ich materiałów. Dla nikogo nie powinno być zaskoczeniem, że przepis ten zbulwersował Google i firma strzeliła focha, ogłaszając wszem wobec, że jeśli wejdzie on w życie, to zacznie blokować w swojej wyszukiwarce wyświetlanie informacji pochodzących z kanadyjskich serwisów.


Będzie zgoda, czy nie będzie?

Jak się jednak okazuje, histeria Google była na pokaz i miała na celu zmusić rząd Kanady do ustępstw. Jak się okazało, koniec końców to gigant z Mountain View musiał się ugiąć i w wydanym oświadczeniu poinformowano, że firma zaakceptuje postanowienia Bill C-18.


Dziękujemy Ministrze Dziedzictwa Kanady, Pascale St-Onge, za uznanie naszych obaw i głębokie zaangażowanie w serię owocnych spotkań na temat sposobów ich rozwiązania. Po szeroko zakrojonych dyskusjach cieszymy się, że rząd Kanady zobowiązał się do rozwiązania naszych głównych problemów związanych z Bill C-18, które obejmowały potrzebę usprawnienia ścieżki do wykluczenia przy wyraźnym progu zaangażowania. Podczas gdy współpracujemy z rządem w ramach procesu wykluczenia na podstawie przepisów, które zostaną wkrótce opublikowane, będziemy nadal wysyłać cenny ruch do kanadyjskich wydawców.


Kent Walker – prezes ds. globalnych Google & Alphabet

Google postanowiło podjąć decyzję o pójściu na ugodę dosłownie w ostatniej chwili, jako że przepis wchodzi w życie wraz z początkiem grudnia 2023 roku. Amerykańskie przedsiębiorstwo ogłosiło, że planuje wziąć czynny udział w procesie regulacyjnym i „nadal zachowywać przejrzystość wobec Kanadyjczyków i wydawców w miarę postępów”. Oczywiście nie zabrakło wzmianki o tym, że sprawy mogą wrócić na poprzednie tory, jeśli rząd nie nakreśli realnej ścieżki rozwoju swojego programu. Google odgraża się, że jeśli ten warunek nie zostanie spełniony, to Kanadyjczycy z pewnością odczują trudności w znajdowaniu wiadomości w Internecie, a twórcom – dotarcie do potencjalnych czytelników.

Co ciekawe, Google nie jest jedyną firmą, w którą uderzyć miał Bill C-18. Drugą z nich jest Meta, jednak koncern Marka Zuckerberga pozostał nieugięty w swoich postanowieniach. Przedsiębiorstwo zdecydowało się na usunięcie wszelkiej maści newsów zarówno z Facebooka, jak i Instagrama. Jak przekazała rzeczniczka firmy, „w przeciwieństwie do wyszukiwarek internetowych, Meta nie pobiera proaktywnie wiadomości z sieci, aby umieszczać je w kanałach naszych użytkowników i od dawna byliśmy pewni, że jedynym sposobem, w jaki możemy rozsądnie przestrzegać ustawy o wiadomościach online, jest ukrócenie dostępu do wiadomości dla mieszkańców Kanady”.


Czytaj dalej

Redaktor
Jakub „Jaqp” Dmuchowski

Swoją przygodę z grami komputerowymi rozpoczął od Herkulesa oraz Jazz Jackrabbit 2, tydzień później zagrywał się już w Diablo II i Morrowinda. Pasjonat tabelek ze statystykami oraz nieliniowych wątków fabularnych. Na co dzień zajmuje się projektowaniem stron internetowych. Nie wzgardzi dobrą lekturą ani kebabem.

Profil
Wpisów697

Obserwujących2

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze