5
19.02.2024, 16:00Lektura na 3 minuty

Digital Services Act wszedł w życie. Jakie zmiany czekają Internet?

DSA, czyli ustawa o usługach cyfrowych, częściowo wdrożona została już w sierpniu ubiegłego roku, jednak wówczas dotyczyła jedynie internetowych gigantów.


Jakub „Jaqp” Dmuchowski

Od 17 lutego do przestrzegania wymogów ustanowionych w ramach Digital Services Act zobligowane są nie tylko największe serwisy i platformy pokroju TikToka, Facebooka i Google, ale również i mniejsze portale. Czy wraz z wejściem w życie nowych przepisów Internet zmieni swoje oblicze i czy Polska przygotowała się do wdrożenia DSA?


Digital Services Act

Odpowiedź na oba pytania jest identyczna – tak średnio. Największa zmiana dotknie serwisy, które umożliwiają wyświetlanie treści tworzonych przez użytkowników, czyli wszelkiej maści posty, komentarze oraz recenzje. Portale takie zostały zobligowane do sformułowania przejrzystego regulaminu, z którego jasno wynika, jakie materiały są dozwolone, a jakie nie. Podzielone zostaną one na te obiektywnie bezprawne oraz subiektywnie szkodliwe – nie zmienia to przy tym faktu, że zarówno jedne, jak i drugie mogą być usuwane. Mimo to, jeśli moderatorzy zdecydują się na skasowanie danej treści stworzonej przez użytkownika, będą musieli wystosować uzasadnienie takiego działania, powołując się przy tym na odpowiednie przepisy. Oznacza to mniej więcej tyle, że internauci będą mogli dochodzić swoich praw poza obrębem danego portalu, tym samym nie zdając się jedynie na łaskę i niełaskę jego administratorów.

A przynajmniej tak powinno być praktyce, jednakże tak długo, jak odpowiednia ustawa nie zostanie wdrożona na terenie Polski, wiele zapisów Digital Services Act będzie niemożliwych do zastosowania w praktyce. Mowa tu choćby o możliwości pozasądowego rozwiązywania sporów pomiędzy portalami a ich użytkownikami, którzy sądzą, że stworzone przez nich treści zostały usunięte bezpodstawnie.

Pomimo tego, że Digital Services Act jest przepisem obowiązującym na terenie całej Unii Europejskiej, państwa członkowskie i tak powinny powołać swoich lokalnych koordynatorów odpowiedzialnych za dopilnowanie, aby DSA było przestrzegane. A nasz kraj owego koordynatora nie powołał, i to mimo licznych głosów ze strony usługodawców żądających zrobienia tego jak najszybciej celem uniknięcia potencjalnego chaosu. Rząd zapewnił, że odpowiednia ustawa jest w trakcie przygotowania, a w roli koordynatora prawdopodobnie osadzony zostanie prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Z kolei wszelkimi odwołaniami ma zająć się Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumenta. 

Kolejną ciekawostką wynikającą z wejścia w życie unijnej ustawy o usługach cyfrowych jest rozpoczęcie batalii przeciw witrynom korzystającym z „dark patterns”, czyli mrocznych wzorców projektowych. Na czym one polegają? Najprościej opisać je jako techniki mające w podstępny sposób nakłonić użytkownika do wykonania danej czynności lub też do zaniechania tego. W ich grono wliczyć można wszelkiej maści liczniki informujące o tym, że mamy okazję kupić ostatnią sztukę produktu (mimo że w magazynach zalegają tony identycznego towaru) oraz celowo skomplikowany proces rezygnacji z subskrypcji. W tym miejscu warto także zwrócić uwagę na fakt, że rodzimy Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ogłosił, iż ma zamiar zwalczyć proceder ukradkowego podnoszenia cen abonamentów bez uprzedniego poproszenia użytkowników o wyrażenie zgody na otrzymanie pokaźniejszego rachunku. 


Czytaj dalej

Redaktor
Jakub „Jaqp” Dmuchowski

Swoją przygodę z grami komputerowymi rozpoczął od Herkulesa oraz Jazz Jackrabbit 2, tydzień później zagrywał się już w Diablo II i Morrowinda. Pasjonat tabelek ze statystykami oraz nieliniowych wątków fabularnych. Na co dzień zajmuje się projektowaniem stron internetowych. Nie wzgardzi dobrą lekturą ani kebabem.

Profil
Wpisów808

Obserwujących2

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze