1
27.05.2024, 16:00Lektura na 2 minuty

Baldur’s Gate 3: Crunch nie ominął nawet Larian Studios

Szef Larian Studios, Swen Vincke, przyznał, że nawet jego zespół został zmuszony do crunchu podczas prac nad Baldur’s Gate’em 3.

Crunch to zdecydowanie jeden z największych problemów branży growej. Intensywne pracowanie po godzinach i maksymalne wykorzystywanie sił pracowników niestety nie jest niczym rzadkim i niespotykanym. Przykład takiego zjawiska mogliśmy chociażby zauważyć a propos studia Striking Distance, którego CEO, Glen Schofield, dosłownie pochwalił się takimi praktykami. Jak się okazuje, crunch nie ominął nawet odpowiedzialnego za stworzenie trzeciego Baldura Larian Studios. Przyznał to sam jego szef, Swen Vincke, który, odpowiadając na jedno z pytań podczas tegorocznej edycji Digital Dragons, wyjawił, jak crunchowanie wyglądało w przypadku jego zespołu.


Na pewno mniej przy Baldur’s Gate 3 niż zdarzało nam się w przeszłości. Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie [crunchowaliśmy – dop. red.]. Przytrafiły nam się rzeczy, których nie mogliśmy przewidzieć [...]. Biura były prawie puste po godzinie 20:00 w nocy i były bardzo, bardzo, bardzo rzadko zajęte w weekendy.


Vincke podkreślił, że choć w studiu pojawił się crunch, to pilnował, aby nikt nie rozwiązywał problemów z grą po nocach. Dodał również, że każdy pracownik otrzymywał dodatkowe wynagrodzenie za nadgodziny.


Przesadnie nie crunchowaliśmy, ale trochę musieliśmy. Myślę, mówiąc zupełnie szczerze, że zawsze do tego dojdzie, kiedy chcesz coś dokończyć, zwłaszcza jeśli jest tak wiele złożoności, które wymagają odpowiedniego połączenia.


Na pewno jest to spory zawód, że crunch nie ominął tak zdrowo zarządzanego studia, nawet jeśli nie był on tak intensywny jak w przypadku innych gigantów świata gier. Na szczęście trzeba podkreślić, że branża stara się cały czas walczyć z kulturą crunchu, a z chociażby CD Projektu płyną obietnice, że takie praktyki już się w studiu nie pojawią.


Czytaj dalej

Redaktor
Adam Kołodziejczyk

Za dzieciaka miłość do świata gier zaszczepiły we mnie erpegi (głównie pierwsze Baldury, Fallouty i Gothiki). Dziś mogę śmiało powiedzieć, że choć wciąż jest to mój ulubiony gatunek, to potrafię znaleźć coś dla siebie w niemalże każdym typie rozgrywki. Poza tym uwielbiam wciągać w medium gier osoby, które zupełnie go nie znają.

Profil
Wpisów215

Obserwujących2

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze