14.06.2024, 12:00Lektura na 2 minuty

Apple pozwane za domniemane zaniżanie wynagrodzeń pracownic

Wedle pozwu złożonego przez dwie kobiety, przez cztery lata pensje pracownic giganta z Cupertino były niższe niż te, które trafiały na konta ich kolegów z firmy.


Jakub „Jaqp” Dmuchowski

Dwie kobiety złożyły w sądzie stanowym w Kalifornii akt oskarżenia, w którym zarzucają Apple systematyczne zaniżanie płac kobiet wykonujących podobną pracę, co ich koledzy. Powód żąda wypłaty zadośćuczynienia przeszło 12 000 obecnym i byłym pracownikom płci żeńskiej, które podobno zostały poszkodowane w wyniku nieuczciwych praktyk stosowanych przez giganta z Cupertino.


Sztuka negocjacji

Panie odpowiedzialne za złożenie pozwu uważają, że praktyka korporacji polegająca na ustalaniu wynagrodzenia nowych pracowników na bazie tego, które otrzymywali w poprzedniej pracy, była nieuczciwa i stanowiła przejaw dyskryminacji seksualnej. Tak też było do jesieni 2017 roku, z kolei w późniejszych latach rekruterzy Apple zaczęli pytać kandydatów o ich oczekiwania płacowe, co również nie wszystkim przypadło do gustu.

W pozwie zostało zaznaczone, że zarówno pierwszy, jak i drugi sposób określania wysokości wypłaty doprowadził do zaniżania wynagrodzeń kobiet. O ile negocjacja wynagrodzenia nie jest niczym nadzwyczajnym, panie odpowiedzialne za wniesienie oskarżenia przeciw Apple powołały się na badania, wedle których oczekiwania płacowe nowych pracowników są wysoce skorelowane z ich wcześniejszym wynagrodzeniem, co, ponownie, dyskryminuje kobiety. We wspomnianych badaniach postawiono tezę, jakoby osoby zapytane o pożądaną pensję podawały kwotę nieco wyższą od tej, która lądowała na ich koncie w poprzednim miejscu pracy.


Polityka lub praktyka Apple polegająca na gromadzeniu informacji o oczekiwaniach płacowych i wykorzystywaniu tych informacji do ustalania wynagrodzenia początkowego doprowadziła do utrwalenia wcześniejszych różnic w wynagrodzeniach i płacenia kobietom mniej niż mężczyznom wykonującym zasadniczo podobną pracę.


Fragment pozwu

W przytoczonym fragmencie w oczy rzuca się fragment dotyczący wykonywania „zasadniczo podobnej pracy”, co sugeruje, że różnice płacowe nie dotyczyły (a przynajmniej nie zawsze) osób na tych samych stanowiskach. Co więcej, w pozwie zawarta została wzmianka o tym, że zatrudnione w Apple kobiety, a raczej ich wypłaty, cierpią ze względu na „punktowane kategorie” wyników pracy, od których zależna jest wysokość przyznawanych premii i potencjalne podwyżki oraz awanse.

Korporacji zarzucono także, że stosowany przez nią system oceny wydajności jest mocno stronniczy, jako że pracownicy płci żeńskiej są karani za zachowania możliwe do skategoryzowania jako „przywództwo” lub „praca zespołowa”, z kolei mężczyźni nierzadko w nich punktują i czerpią z tego tytułu różne korzyści.

Tak, jak już zostało wspomniane we wstępie, celem opisanego pozwu zbiorowego jest wywalczenie odszkodowania oraz uzyskania „deklaratywnego zadośćuczynienia” ze strony giganta z Cupertino.


Czytaj dalej

Redaktor
Jakub „Jaqp” Dmuchowski

Swoją przygodę z grami komputerowymi rozpoczął od Herkulesa oraz Jazz Jackrabbit 2, tydzień później zagrywał się już w Diablo II i Morrowinda. Pasjonat tabelek ze statystykami oraz nieliniowych wątków fabularnych. Na co dzień zajmuje się projektowaniem stron internetowych. Nie wzgardzi dobrą lekturą ani kebabem.

Profil
Wpisów1009

Obserwujących2

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze