1
30.11.2023, 12:00Lektura na 3 minuty

Activision Blizzard planowało stworzenie własnego sklepu na Androida

Jak się okazuje, pobierana przez Google prowizja jest nie w smak wielu wydawcom.


Jakub „Jaqp” Dmuchowski

W ramach toczącego się w sądzie procesu pomiędzy Google a Epic Games na światło dnia wychodzi coraz więcej faktów, które do tej pory były skrzętnie chowane przed opinią publiczną. Jak się okazuje, Epic nie był jedyną firmą, która próbowała wymanewrować Google i ograć je we własnej grze.


Sklep Activision Blizzard Play

Z korporacjami już tak bywa, że zawsze szukają okazji do jeszcze większego zarobku. Activision Blizzard uznało, że przeszkodą na drodze do pozyskania sporych pokładów mamony stoi Google, a dokładniej to 30-procentowa marża nakładana przez kalifornijską firmę na dokonywane za pośrednictwem jej androidowego sklepu transakcje. Pomimo tego, że dokładnie taki sam procent liczą sobie Sony, Valve, Nintendo oraz Microsoft, ostatnimi czasy to właśnie Google najwięcej obrywa się z tego powodu.

Na sali rozpraw pokazane zostały dokumenty oraz treść maili wymienianych pomiędzy prezesem Epica, Timem Sweeneyem, a dyrektorem finansowym Activision Blizzard, Arminem Zerzą. Wynika z nich, że Activision miało plan z gatunku sprytnych, który określiło mianem „Projektu Boston”. Zakładał on utworzenie własnego sklepu z grami przeznaczonymi na urządzenia z systemem Android, a w późniejszym okresie – również i z iOS. Wedle rozmów wymienionych powyżej panów, owy sklep miał być swoistym „Steamem na urządzenia mobilne” i posiadałby jeden, uniwersalny system płatności. Opłata transakcyjna oscylowałaby na nim w granicach 10-12 procent, a więc byłaby niemal trzy razy niższa niż w przypadku Google Play.

Co ciekawe, Activision Blizzard było gotowe zarzucić Projekt Boston i pozostawić Epica na lodzie. Wedle tego, co dowiedzieliśmy się w trakcie rozprawy, głównym celem Activision było wynegocjowanie korzystniejszych warunków z Google – co też rzekomo udało się osiągnąć. Epic Games zarzuciło Google przekupienie Activision Blizzard celem zduszenia w zarodku potencjalnego konkurenta. Może być w tym ziarno prawdy, jako że gigant z Mountain View obawiał się ucieczki największych sprzedawców ze Sklepu Play i nie chciał dopuścić do tego, aby ktokolwiek się wyłamał i zapoczątkował wielki eksodus.

W wyniku podpisania „Projektu Uścisk”, jak nazwana została umowa pomiędzy Activision a Google, pierwsza z firm zarzuciła plany stworzenia swojego sklepu, a jej tytuły, jak choćby Call of Duty Mobile i niesławne Diablo Immortal, pozostały w Google Play. Activision nie jest przy tym jedyną firmą, która może liczyć na specjalne traktowanie ze strony Google. Preferencyjne stawki zaoferowano choćby Spotify, a i sam Epic otrzymał propozycję otrzymania pokaźnej zapłaty za umieszczenie Fortnite'a w Sklepie Play. Na koniec warto nadmienić, że Google płaci ogromne sumy producentom smartfonów za utrzymanie swojego statusu domyślnej wyszukiwarki, a o rewelacji tej dowiedzieliśmy się w wyniku toczącego się przeciw korporacji procesu antymonopolowego.


Czytaj dalej

Redaktor
Jakub „Jaqp” Dmuchowski

Swoją przygodę z grami komputerowymi rozpoczął od Herkulesa oraz Jazz Jackrabbit 2, tydzień później zagrywał się już w Diablo II i Morrowinda. Pasjonat tabelek ze statystykami oraz nieliniowych wątków fabularnych. Na co dzień zajmuje się projektowaniem stron internetowych. Nie wzgardzi dobrą lekturą ani kebabem.

Profil
Wpisów698

Obserwujących2

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze