Logowanie do CD-ACTION

Zamknij [X]
Załóż sobieNie masz konta?

Co daje konto w serwisie cdaction.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

HITActivision Blizzard znowu niezależne. Firma wykupiła większość swoich udziałów od Vivendi

Piotrek66 niedziela, 13 października 2013, 14:13 News
Activision Blizzard
Activision Blizzard

Pomimo problemów prawnych i prób blokowania transakcji - udało się. Activision Blizzard z dumą poinformowało, że koncernowi udało się wykupić od swojej dotychczasowego właściciela – Vivendi – większość udziałów w spółce. Tym samym gigant branżowy po latach odzyskał niezależność.

W grudniu 2007 roku Activision zostało wykupione przez francuskiego potentata multimedialnego Vivendi, w wyniku czego powstał koncern Activision Blizzard. Firma w lipcu tego roku postanowiła wykupić większość swoich udziałów, by uniezależnić się od swojego właściciela. Transakcję tę próbowali blokować jednak czołowi udziałowcy.

Na szczęście sąd umożliwił przeprowadzenie zakupu, w wyniku czego Activision Blizzard nabył 429 milionów udziałów za 5,83 miliarda dolarów. Jednocześnie firma inwestycyjna ASAC II LP – założona przez dyrektora generalnego ActiBlizz Bobby’ego Koticka i jej prezesa Briana Kelly’ego, której członkami są też Davis Advisors, Leonard Green & Partners, L.P., chiński Tencent i jedni z największych na świecie inwestorów – przejęła 172 miliony udziałów wydając 2,34 miliarda dolarów. Przekłada się to na 24,7% udziałów.

Vivendi nie zostało jednak bez niczego – koncern nadal posiada 83 miliony, a więc 12% udziałów Activision Blizzard. Reszta jest w rękach kilku inwestorów. Ten ruch sprawił, że firma stała się niezależnym bytem. Kotick przyznaje, że dzięki temu zaczyna się nowy rozdział w historii giganta. Czy przełoży się to na lepsze gry i nowe pomysły? Oby!

Dodaj komentarz ν
Podziel się:
Więcej na temat: Blizzard, Rynek gier, Activision,
Wasze komentarze, opinie, uwagi
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy. Zaloguj się lub Załóż konto
wtorek, 15 października 2013, 10:53   sopel3

Jako dziecko lubiłem strategie i RPG jednak że nie miałem wtedy peceta a mój angielski nie pozwalał na gry w RPG, dosłownie mogłem sobie o pograniu w nie pomarzyć. Nie poradziłem sobie ze zrozumieniem lords of the realm, jeszcze na amidze. Podobnych gier wtedy było kilka. A była to zapewne "złota era" gier, tytułów było kilka. Dzis mam studia które produkują pode mnie ( paradox, cd procect ) a wsród dziesiątek gier mogę znaleźć nawet takie cuda jak dwarf fortress. Zaiste straszne czasy nastały.

wtorek, 15 października 2013, 10:46   sopel3

Panowie. nikt was nie edukował do tego co lubicie. Nauczyliście się sami. Teraz ponieważ już to zrobiliście wyrabiając sobie przy tym określony gust. Uznajecie ze jest lepszy niż gust innych i jak wzorowy talib kombinujecie jak narzucić go casualom. Chcecie produktu którego koszt produkcji jest zakrojony na skale masową a skierowanego do grupy niszowej. Bo to co lubicie musi byc największe, najwspanialsze, najdroższe.

poniedziałek, 14 października 2013, 21:47   Wuwu1978

Casuale to ZŁO.

poniedziałek, 14 października 2013, 13:09   Zdzisiu

Właśnie tu jest problem - brak gier dla dedykowanej grupy graczy. Wali się w masę, nie zainteresowane grupy graczy. Praktycznie 0 ambitniejszych tytułów. Tak naprawdę już nawet z kiczem jest problem bo nawet to jest "dostosowywane" pod jak najmiększą możliwą publikę. Takie coś dla każdego i w efekcie dla nikogo.

poniedziałek, 14 października 2013, 11:36   lukaszsa

@Zdzisiu - No tak masz rację jeśli chodzi o *współczesnych* graczy "niedzielnych". Dlatego mówię, że nasze dzieci trzeba edukować. Jak są dziećmi niech grają w kolorowe skaczące, jak będą starsze to im będziemy podstawiać jakieś ambitniejsze (mam tylko nadzieję, że będzie co).

poniedziałek, 14 października 2013, 11:05   Zdzisiu

Tak ich interesuje że często nie potrafią usiedzieć kilku godzin przy jednej grze. Tak ich interesuje że w sumie sami niewiedzą czego chcą. Chcesz takiego człowieka edukować, i jak go chcesz przekonać do właśnie Planescape: Torrment? Brak tu ładnej grafiki, nic nie skacze po ekranie, brak dynamicznej akcji etc. Takiego człowieka zwyczajnie nie interesuje fabuła tej gry. Robiąc takie RPG trzeba celować wyłącznie w docelową grupę fanów RPG. Co jest obecnie problemem - brak wyraźnego targetu obecnych gier.

poniedziałek, 14 października 2013, 10:55   lukaszsa

Dlatego my, czyli osoby, które w latach 80/90 i zaczynały grać jesteśmy zobligowani do edukacji dzieci z dziedziny gier. Trzeba pokazywać nowym pokoleniom różne typy gier, różne podejścia do grania, tytuły mniej ambitne jak i bardziej i edukować, co jest "lepsze" a co trochę słabsze. Jeśli ich wyedukujemy to będą wybierali lepsze tytuły. Tylko pamiętajmy, że edukacja to nie powiedzenie, że to jedno jest dobre a wszystko, co nie jest takie jak Planescape Torrment to ZUO.

poniedziałek, 14 października 2013, 10:50   lukaszsa

@Zdzisiu - "skierowane dla graczy których granie tak naprawdę nie interesuje" - niezła bzdura. Oczywiście, że właśnie granie ich interesuje ale granie bez napinki. To znaczy bez napinki na fabułę czy oryginalną mechanikę czy inne elementy na które my bardzo zwracamy uwagę. Już nie raz był ten problem poruszany i nie jeden ciekawy wpis na blogu był tu na CD-ACTION o tym. Niestety musimy zaakceptować, że teraz będą gry popularne i gry niszowe które kiedyś były popularnymi.

poniedziałek, 14 października 2013, 10:12   Zdzisiu

Gracz to osoba która się pasjonuje grami. Casual z założenia nie przywiązuje do tego większej wagi - z takich graczy nie zbudujesz społeczności jaką mają gry-legendy. Bo do takiej społeczności potrzebni są ludzie zaangażowani. I to jest główny problem - 99.9% nowych gier jest skierowane dla graczy których granie tak naprawdę nie interesuje, ale spamują swoim feedbackiem. I tak powstają kwiatki typu Diablo 3 ze słodko-kreskówkowo-landrynkową grafiką czy Dragon Age 2 który niema kompletnie nic z RPG wspólnego

poniedziałek, 14 października 2013, 8:51   lukaszsa

@Zdzisiu - zalatuje mi tu snobizmem. Kim jest gracz? Kim jest telewidz? To po prostu ludzie grający, oglądający filmy i tyle. Okej rozumiem, że chodzi ci o ludzi szukających albo ambitniejszych fabuł albo większych wyzwań w grach. Polecam jednak przeczytać ciekawy artykuł o "Graczach" na Jawnych Snach:
http:jawnesny.pl/2013/07/jacy-my/

Podobne newsy

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane

Artykuły

Którą wybierzesz? Pieśń o przygodzie, wolności i historii, pieśń o zdegenerowanych bandytach na Dziwnym Zachodzie, a może pieśń o niedającej się opisać grozie?

Komentarzy:
5

Popularnemu Pac-Manowi stuka właśnie 40 lat. Takiej rocznicy nie możemy zignorować. Ale, że na jego temat pisałem dość obszernie ze 2 lata temu (CDA 02/2018), dziś tylko w telegraficznym skrócie przypomnę najważniejsze informacje na jego temat.

Komentarzy:
2

Machamy biało-czerwoną flagą i gramy na baczność, pożerając ogórki kiszone, bo w tworzeniu każdej z tych gier brali udział Polacy. 

Komentarzy:
1

A gdyby tak spróbować czegoś nowego?

Komentarzy:
15

Galerie zdjęć

Gry A-Z

Wyszukaj: Szukaj
0 - 9 A B C D E F G H I
J K L M N O P Q R S T
U V W X Y Z