Co daje konto w serwisie cdaction.pl?
Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.
Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.
| Newsy | Artykuły | Magazyn | Galerie | Gry A-Z | Forum | Blogi | Konkursy |
SimCity: Wprowadzenie trybu offline niemożliwe? "To nieprawda"
Po premierowych problemach z serwerami SimCity na EA i studio Maxis posypały się gromy ze strony graczy, którzy domagają się dodania opcji zabawy offline (powstała nawet stosowna petycja). Developerzy twierdzą jednak, że jest to niemożliwe, ponieważ wymagałaby to wdrożenia "zaawansowanej inżynierii". Czy na pewno? Według nieoficjalnych doniesień tłumaczenia twórców gry są, delikatnie mówiąc, niezgodne z prawdą.
Według oficjalnego stanowiska studia Maxis dodanie do SimCity opcji pozwalającej grać bez potrzeby posiadanai aktywnego łącza internetowego jest niemożliwe. A to dlatego, że ponoć operacje związane z symulacją wszystkich elementów wpływających na funkcjonowanie miast odbywa się po stronie serwera. Zmiana tego wymagałaby sporych nakładów prac inżynieryjnych. Inaczej twierdzi informator serwisu Rock, Paper, Shotgun.
Pragnący zachować anonimowość pracownik studia Maxis, który rzekomo pracował bezpośrednio nad SimCity twierdzi, że tłumaczenia developerów są dalekie od prawdy. Serwery tylko odczytują dane wysyłane przez graczy, reszta odbywa się natomiast… na komputerze użytkownika.
Jak mówi informator:
Serwery nie przeprowadzają żadnych obliczeń symulujących miasto, w którym grasz. Zajmują się przesyłaniem różnego rodzaju wiadomości pomiędzy graczami, a metropoliami. Przechowują też w "chmurze" zapisane stany rozgrywki, współpracują z Originem, itd. Ale sama gra? Z nią nie robią nic. Nie mam pojęcia, dlaczego twierdzą inaczej. Możliwe, że Bradshaw [szefowa Maxis] czegoś nie zrozumiała albo została wprowadzona w błąd. [...] Udostępnienie ograniczonej wersji "singlowej" bez tych wszystkich rzeczy związanych z regionami nie wymaga dużego nakładu pracy.
Informator dodaje, że serwery nie weryfikują na bieżąco naszych poczynań. Dane wysyłane przez nas trafiają na zewnętrzną maszynę, a potem przechodzą do długiej kolejki skąd po pewnym czasie przesyłane są do drugiego serwera generującego dla nas stosowną odpowiedź i aktualny status. Dlatego trzeba na nie poczekać nawet kilka minut. W związku z tym właśnie zrezygnowano z opcji korzystania z kodów w trakcie rozgrywki rankingowej - wiadomości przez nie wytwarzane zapchałyby sieć SimCity. Nie oznacza to jednak - jak podkreśla anonimowy pracownik Maxisa - że nie da się wprowadzić trybu offline.
Słowa te zdają się potwierdzać testy przeprowadzone przez serwis Kotaku. Jeden z jego redaktorów przerwał w czasie rozgrywki połączenie z internetem. Ku jego zaskoczeniu mógł grać swobodnie przez 19 minut, po czym pojawił się komunikat o braku dostępu do sieci. W tym czasie dziennikarz nie tylko rozbudowywał swoje miasto, ale dostawał też komunikaty od burmistrzów sąsiednich metropolii , uzyczył im rownież kilka śmieciarek. Bez najmniejszych kłopotów. Redaktor Kotaku odkrył także, że choć bawił się na amerykańskim serwerze, plik SimCity.exe podłączony był do numeru IP wskazującego na serwery Amazonu… w Irlandii.
Czy to ostateczny dowód, że EA wraz ze studiem Maxis kłamało w sprawie trybu offline?
| Podziel się: | Tweetnij |
|
sobota, 1 czerwca 2013, 10:48 KubaAseph
Ten DRM to naprawdę chamstwo! Chyba myślą, że każdy ma w domu neta. A poza tym skoro Origin chodzi w offline, to czemu SimCity nie? Należała im się ta Złota Kupka |
|
piątek, 15 marca 2013, 19:47 Specu
Również jak jeden z wyżej wymienionych redaktorów Kotaku mogłem grac przez około kwadrans zanim dostałem wiadomośc o braku dostępu do sieci. Według mnie jakby chcieli to by zrobili offline mode. Możliwe jest też, że nie robią go ze względu na ich rynek globalny. |
|
czwartek, 14 marca 2013, 11:02 gargamel9000
@yanuszek to bardzo źle że nie widzisz różnicy. Po pierwsze takie SImCity ma "always-online DRM" nawet jak grasz w singla. W takim np Team Fortress 2, ludzie sami zakładają swoje serwery, nikt ich im nie wyłączy. Np w FEAR 2, które korzysta ze Steamworks, możesz grać w trybie offline, bez internetu. |
|
środa, 13 marca 2013, 21:41 TruthDefender
Wyciągnąłem ten temat, bo o ile się orientuję mowa o kontrowersyjnym rozwiązaniu DRM? I ktoś przede mną zresztą wspomniał o Steamie, że od niego się zaczęło. Ja tylko pociągnąłem temat właściwie. Ale, jeśli to jest offtop czy coś to ja już nic nie mówię. |
|
środa, 13 marca 2013, 21:06 Ganjalf
Co do newsa: DUH |
|
środa, 13 marca 2013, 21:06 Ganjalf
Mnie cała sytuacja smuci, bo SimCity, jest pierwszą od jakiegoś czasu grą od EA, które mnie zainteresowała. Poczekałbym aż pewni zdolni ludzie wypuszczą odpowiednią "łątkę", a potem kupił grę na jakiejś wyprzedaży. Problem w tym, że wtedy mógłbym zostać wliczony w poczet ludzi, którzy uważają że "Konieczność bycia zawsze online w ogóle nie przeszkadza(Widzicie, nasze DRMy to przyszłość!)". Więc posostaje mi czekać, aż Maxis się ugnie. |
|
środa, 13 marca 2013, 20:53 Ganjalf
@yanuszek |
|
środa, 13 marca 2013, 19:55 Inaf
Ludzie, we wszystkie gry od Valve (TF2, CS, Dota) można grać na tzw. "steam off" - po włączeniu gry wyłączasz steam. Serwer nadal wie kim jesteś, ale gracze nie mogą sprawdzić z kim grają. |
|
środa, 13 marca 2013, 19:14 yanuszek
Ale to przepraszam, dalej nie widzę różnicy miedzy steamem a Originem. Jak Valve będzie chciało zamknąć serwery bo im się nie opłaca (albo Activi$ion nie będzie chciało wspierać starego CoDa)? To co za różnica? |
|
środa, 13 marca 2013, 19:06 Rzeżol
@Majster1942 |
Podobne newsy
Najczęściej czytane
Najczęściej komentowane
Artykuły
Wideo
Gry A-Z
Archiwum
Tagi