Logowanie do CD-ACTION

Zamknij [X]
Załóż sobieNie masz konta?

Co daje konto w serwisie cdaction.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

HITCreepypasta: Kopiuj, wklej i przestrasz

Berlin poniedziałek, 31 października 2011, 12:27 O grach inaczej
bardacha.deviantart.com
bardacha.deviantart.com

Dzisiaj Halloween! Jeżeli nie wybieracie się wieczorem na żadną imprezę, to może spędzicie noc na czytaniu horrorów? Bo widzicie: wiele lat temu historie o duchach opowiadano znajomym przy ogniskach - dzisiaj ogniska zastąpiły świecące w ciemnych pokojach ekrany komputerów, a publicznością stały się fora i strony internetowe.

Miałem osiem lat, kiedy pierwszy raz kupiłem CD-Action. Zwabiła mnie oczywiście pełna wersja Timeshocka - pinballa, którym zachwycali się wszyscy moi koledzy. Włożyłem płytę do napędu i zacząłem grzebać w katalogach - nigdy nie używałem menu, było wtedy bardzo nieintuicyjne - i kiedy znalazłem właściwy folder okazało się, że obok instalatora był tam też spakowany plik o nazwie “emit_Shock”. Odpaliłem go i kiedy skończył wypakowywać się do klasycznego C:/Windows/Temp znalazłem tam projekt okładki kolejnego numeru magazynu....

Tak mogłaby zaczynać się klasyczna creepypasta - nowoczesna “opowieść o duchach” przeklejana z internetowego kąta w kąt.. Prawdopodobnie w dalszej części opowieści okazałoby się, że dyskobol zamiast oczu miał świecące pentagramy, a nazwy recenzowanych gier rzucają cienie układające się w jakieś przerażające zdanie - wszystkie chwyty dozwolone, byle tylko dreszcz przeszedł po plecach czytelnika, a wyjście do toalety w środku nocy okazało się czymś, na co nie starcza odwagi.

Creepypasty dotyczą wszystkiego, co "straszne" - od ksera, które wyrzuca z siebie strony nie mając oryginalnego obrazka wewnątrz, po ślady dziecięcych rączek na samochodzie ludzi wracających z wycieczki do miejsca, w którym rozbił się szkolny autobus. Najczęściej dokładnie opisują miejsce akcji i podają ogromne ilości szczegółów, które mają czytelnika przekonać do tego, że wydarzyły się naprawdę. Są ich tysiące, a miłośnik historii z dreszczykiem może nasycić się do woli - wciąż bowiem powstają nowe. Najważniejszym ich gatunkiem dla nas - graczy - są jednak oczywiście historie oparte na grach, komputerach i konsolach.

Te z kolei najczęściej nawiązują do okresu dzieciństwa piszących, czyli z reguły lat 90-tych. Internet pełen jest historii o paranormalnych kartridżach do GameBoy’a, czy “zepsutych” grach kupionych na bazarze. Na jednej tylko stronie można znaleźć ponad sto tekstów o Pokemonach, a niemal trzysta o grach jako takich. Niektóre z nich pisane były miesiącami i wymagały wielkich nakładów pracy chociażby przy preparowaniu filmów z “nawiedzonych gier” (sławna historia The Legend of Zelda: Majora’s Mask), niektóre to tylko próbki, które do niczego się nie nadają. Creepypasty potrafią zadziwiać - pisane z reguły bardzo prostym językiem brzmią, jak "prawdziwe opowieści", a co bardziej utalentowani autorzy wiedzą jak naprawdę zaskoczyć i - czasami - przestraszyć swoimi pomysłami.

Gra musi jednak spełniać kilka warunków, by rozważać ją jako materiał na sensowną creepypastę. Najczęściej opowiadają bowiem o produkcjach, które nigdy nie pojawiły się w sprzedaży, albo które jeszcze nie powstały. Często główną rolę dostają też gry z otwartym światem, który może zaskoczyć jakimś znaleziskiem - w pewien sposób właśnie to, razem z łatwą do manipulowania estetyką produkcji, sprawiło że najwdzięczniejszym tematem okazały się... Pokemony. Zapomniane PokeLalki i muzyka z Lavender Town, która prowadzi do samobójstwa, dziwne przedmioty eventowe - creepypasty to istna studnia pomysłów, których mogliby ich twórcom pozazdrościć scenarzyści horrorów. Zresztą: bardzo ciekawym zjawiskiem jest też wprowadzanie ich w życie - w internecie można znaleźć hacki gier, które działają dokładnie tak, jak opisano je w creepypastach, a przykładem może być chociażby Pokemon GhostBlack, czy Pokemon LostSilver.

Niektóre opowieści przebiły się nawet do kultury masowej - automat z grą Polybius pojawił się w Simpsonach. Nie bez powodu zresztą, bo jego historia to jedna z najbardziej klasycznych i najlepiej znanych creepypast, które próbują czepiać się rzeczywistości na ile tylko to możliwe. Według niej... amerykański rząd pod koniec lat 80-tych poszukiwał sposobu, by wykorzystać gry jako broń. Zlecił więc firmie Sinneslöschen (‘wymazywanie pamięci/tracenie umysłu’ z niemieckiego) stworzenie gry, która wpływałaby na graczy w niespotykany sposób. W ten sposób powstał automat z Polybiusem, który umieszczono gdzieś w Portland, a który podobno wywoływał bóle głowy, stany depresyjne, czy nawet skłaniał do samobójstwa. Spisano wiele wersji tej historii, a historia tej gry jest chyba najbardziej kultową creepypastą - istnieje nawet strona sinnesloschen.com, na której można ściągnąć grę, którą mógłby być Polybius, gdyby rzeczywiście istniał.

Łatwo jest wytworzyć klimat horroru wokół automatów i gier, które mogły zaginąć - wiele historii opiera się na kartrtidżach, które wydano w limitach -set sztuk, oraz salonach gier, które zlikwidowano. Niektóre - jak opowieść o Condemned 3 - wykorzystują pirackie wersje gier, które zostały odpowiednio przerażająco i obrzydliwie przerobione, albo - jak koszmarna pasta o Wiedźminie 2 - trainery i mody.

Wszystkie z tych historii bardzo łatwo jednak zdemaskować - zawsze zawierają jakiś elementarny błąd, którego nie da się usprawiedliwić, chyba że autor zaznacza z góry, że miał do czynienia z hackiem/piracką wersją. Przykładem może być gra Killswitch, która nigdy nie istniała, a którą wydało podobno nieznane czeskie studio w latach 80-tych. Po jej ukończeniu usuwała się z dysku twardego i nie dało się jej w żaden sposób skopiować - nie trzeba długo myśleć, by zauważyć, że “nie da się skopiować” byłoby bardzo dobrym polem do ustanowienia jakichś standardów zabezpieczeń DRM. I chociaż historia zna już przypadki dzieł sztuki użytku jednorazowego, jak Agrippa Williama Gibsona, to fakt niemożliwości skopiowania produkcji nawet przed odpaleniem przeczy logice. Podobnie jest z wszystkimi innymi creepypastami: duchem Herobrine w Minecrafcie, czy dodatkowym zakończeniem Fallouta 2 odgrywającym film prezentujący gracza i wyłączającym sprzęt eleketryczny w domu. Nawet Pogromcy Mitów by to wyśmiali, zamiast sprawdzać.

Przykład Herobrine obrazuje to nawet lepiej, bo jest jedną z najświeższych creepypast "na rynku". Herobrine to istota przypominająca model gracza w Minecrafcie, tyle że ma puste, białe oczy. Pojawia się w single-playerze, obserwuje przez chwilę i ucieka w mgłę, a jest podobno człowiekiem włamującym się do gier innych, a konkretniej martwym bratem Notcha - duchem, który w iście cyberpunkowy sposób hackuje czyjąś rozgrywkę. Problem w tym, że Notch nigdy nie miał brata.

Tak, jak zabójcy z hakami zamiast dłoni i wariaci z piłami mechanicznymi, do których przyzwyczaiły nas horrory, creepypasty są realne tylko i wyłącznie przez tę chwilę, kiedy czytelnik chce im uwierzyć i nie drąży tematu. Wiedza zabija wiarę, a boimy się tylko tego, czego nie znamy, prawda?

Gdzie szukać dobrej Creepypasty?
creepypasta.com - ogólny zbiór historii wszelkiej maści.
invisiblegames.net - zbiór opowieści o grach, które nie istniały - tu powstało np. Killswitch.
paranormalne.pl - największa kolekcja creepypast po polsku.
creepypasta wiki - prawie 300 past o grach, a dodatkowo ponad 100 o samych Pokemonach.
inuscreepystuff.blogspot.com - kolekcja naprawdę dobrych past, w tym różnych wersji tych o grach, np. Polybiusie jako grze Nintendo.

Dodaj komentarz ν
Podziel się:
Więcej na temat: Felietony,
Wasze komentarze, opinie, uwagi
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy. Zaloguj się lub Załóż konto
piątek, 4 listopada 2011, 16:17   JacQ13

@Dravic daj filmik bo kolega strasznie chce obejrzeć

piątek, 4 listopada 2011, 12:46   JacQ13

@Dravic dawaj filmik, bo żaden kolega mi w Herobrine&039;a nie wierzy ;D.

czwartek, 3 listopada 2011, 22:41   Dravic

Akurat Herobrine na 90% istniał do wersji 1.6. Jest nawet filmik pewnego Let&039;s Playera, który nigdy aż do 40-któregoś odcinka nie instalował żadnych modów, i w jednym z pierwszych kilku odcinków całej serii na chwilę pojawia się postać jak zwykły gracz, ale z białymi oczami - można sprawdzić, zaraz podam co to za filmik.

czwartek, 3 listopada 2011, 18:24   JacQ13

@LinaPL albo już wcześniej widziałeś film albo łżesz. Wiem, że można powiedzieć "kłamiesz",ale :łżesz brzmi dużo fajniej. Więc pozwole sobie na to jeszcze raz. Łżesz jak pies!

czwartek, 3 listopada 2011, 18:15   LinaPL

Po oglądaniu filmów dotyczących Herobrine&039;a , nie grałem w Minecraft&039;a przez miesiąc :(

środa, 2 listopada 2011, 19:13   Progeusz

oż, jest w artykule, było uważniej przeglądać :P
Ok no to jako zadośćuczynienie, historia Parasecta:
http:img442.imageshack.us/img442/8922/1305448757001.png
i ciekawe spostrzeżenie nt. rywala w I Gen:
http:img403.imageshack.us/img403/7623/1294076412522.jpg

środa, 2 listopada 2011, 18:56   Progeusz

creepypasta? wystarczą same Pokemony by zapełnic temat...
Zarzucę jedna z fajniejszych:
http:img214.imageshack.us/img214/4382/1301999824632.jpg
Ciekawostka - próbowałem to wrzucić na imgur, ale mi na to nie pozwolił, wywalając na przemian dwa różne błędy. Imageshack poddał się dopiero za trzecim razem. How fitting ;>

środa, 2 listopada 2011, 16:50   JacQ13

Eee...ma ktoś po polsku(albo angielsku) tą creepypaste Dragon Ballu: Budokai Tenkaichi 3?Bo na creepypasta wiki jest (chyba)po hiszpańsku.

środa, 2 listopada 2011, 16:00   FREEDOM

Creepypasta - paskudne słowo. W sumie nie wiedziałem, że te banialuki mają jakąś nazwę.

wtorek, 1 listopada 2011, 22:04   jacob93

Dzięki za stronki, super wieczór się zapowiada. :D

O autorze

Berlin

Podobne newsy

[Pamiętniki z redakcji #4] Spóźnione podróże

News
piątek, 7 września 2012

pamietniki-z-redakcji-4-spoznione-podroze Trochę minęło od ostatniego pamiętnika z redakcji, ale niestety doby są o wiele za krótkie i niektóre rzeczy trzeba w czasie odłożyć, ale niektóre rzeczy i tak warto opowiedzieć. Nawet po fakcie. Gamescom był, minął, wszyscy już o nim zapomnieliśmy, ale podróż tam… 

Komentarzy:
34

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane

Artykuły

Recenzja The Settlers History Collection w aktualnym numerze CDA miała pierwotnie zawierać ramkę na całą stronę, jednak z powodu braku miejsca musieliśmy opublikować tekst bez niej. Przy okazji recenzji zagrałam również w te części Settlersów, które wcześniej omijałam z daleka – oto mój bardzo zwięzły i osobisty ranking, który nie wszedł do pisma.

Komentarzy:
58

Tym, co sprawia, że Farming Simulator rok po roku przykuwa do monitorów setki tysięcy graczy na wiele tygodni, jest nie tylko wciągająca rozgrywka. Równie duże znaczenie ma społeczność zgromadzona wokół produkcji – i tworzone przez nią mody. Bardzo dużo modów. 

Komentarzy:
4

Ponad pół miliona egzemplarzy pudełkowych sprzedanych od 2012 roku w Polsce, ponad 100 tysięcy wiernych fanów nad Wisłą i społeczność żywo wymieniająca się doświadczeniami. To nie FIFA ani Call of Duty, to Farming Simulator.

Komentarzy:
2

Duży, szybki, z LED-ami i obsługą G-Synca. Nowy monitor LG świetnie nadaje się do grania.

Komentarzy:
10

Galerie zdjęć

Gry A-Z

Wyszukaj: Szukaj
0 - 9 A B C D E F G H I
J K L M N O P Q R S T
U V W X Y Z