Co daje konto w serwisie cdaction.pl?
Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.
Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.
| Newsy | Artykuły | Magazyn | Galerie | Gry A-Z | Forum | Blogi | Konkursy |
Sieć sklepów GameStop w sądzie. Czyżby "Projekt 10 dolarów" naprawdę działał?
Wygląda na to, że „Projekt 10 dolarów” firmy EA, mający na celu uderzyć nie tyle w piratów, co w rynek gier używanych, przynosi efekty. Sieć sklepów GameStop, znana ze sprzedaży używanych gier została pozwana do sądu, bo wbrew napisowi na pudełku nie oferowała darmowego DLC.
Niejaki James Collins z miejscowości Hayward w Kalifornii w lokalnym oddziale GameStopu kupił używaną kopię Dragon Age: Początek. James zapłacił za nią pięć dolarów mniej, niż gdyby nabył świeżutki egzemplarz produkcji. Czysty zysk? Nie całkiem.
Po tygodniu pan Collins, zachęcony reklamą na pudełku gry, chciał pobrać do niej darmowe DLC (jest ich trochę w Dragon Age: Początek). Nikt jednak nie uprzedził Jamesa, że dodatek jest darmowy, ale... tylko dla pierwszych posiadaczy danej kopii i jeśli chce się pobrać rozszerzenie trzeba zapłacić 15 dolarów. Po prostym przeliczeniu okazało się, że Collins w sumie wydałby o 10 dolarów więcej niż, gdyby kupił nowy egzemplarz gry.
Oczywiście niezadowolony klient wrócił do sklepu z zamiarem zwrócenia gry i odzyskania pieniędzy. Niestety sprzedawcy nie chcieli przyjąć zwrotu, gdyż minął siedmiodniowy okres, w którym można oddać zakupiony towar.
Collins nie chcąc dać za wygraną, skierował sprawę do sądu. Jak czytamy w pozwie: „GameStop, który generuje więcej niż 20 procent swojego przychodu i zarabia prawie 2 miliardy dolarów na sprzedaży używanych gier, jest świadomy problemu, a mimo to wciąż nie informuje klientów, że dana zawartość nie jest dostępna w używanej kopii. W ten sposób GameStop oszukuje klientów, by płacili więcej za używane gry niż za nowe”.
Pan Collins żąda od firmy odszkodowań za straty moralne i oszustwo, a także za inne szkody.
| Podziel się: | Tweetnij |
| Więcej na temat: | Ciekawostki, RPG, BioWare, EA Polska, Electronic Arts, |
Nasze zasoby
|
wtorek, 20 kwietnia 2010, 19:48 alistair80
Ta historia z poparzeniem się kawą w McDonald&039;sie przeszła do historii, a o kilku innych takich patentach w Ameryce można na pewno znaleźć w internecie. Np. ktoś podał do sądu właściciela jakiegoś lokalu, bo zranił się szkłem w toalecie. Szkopuł w tym, że próbował uciec przez okno w toalecie, żeby uniknąć płacenia rachunku. Gdzie tu logika? Każdy normalnie myślący będzie liczył się z tym, że taki kod w grze będzie jednorazowego użytku. Tylko najpierw trzeba umieć myśleć. |
|
poniedziałek, 29 marca 2010, 14:22 le_Fey
sry to była kawa nie herbata ;P |
|
poniedziałek, 29 marca 2010, 14:08 le_Fey
Wojman007 - no nie wiem czy to takie proste , na pudełku nie pisze wyrażnie że potencjalny drugi użytkownik nie skorzysta z darmowego DLC, a skoro ktoś wygrał proces z Macdonaldsem bo oparzył się gorącą herbatą a na kubku nie pisało że to gorąca herbata lol to może i chłopak wygra swoją sprawę? |
|
poniedziałek, 29 marca 2010, 8:02 Darion
I jakie tu są straty moralne? Ktoś z powodu nie działającego DLC stracił hmmm.. czystość? ;p Chłopak nie wie na co się porywa. |
|
poniedziałek, 29 marca 2010, 0:42 Wojman007
Nic nie wygra, bo na opakowaniu gry jak byk (chociaz malymi literami) jest napisane, ze w srodku znajduje sie kod JEDNORAZOWEGO uzytku dla DLC do DA: O. Akurat mam Edycje Kolekcjonerska, ktora jest w calosci po angielsku (lacznie z pudelkiem), wiec wiem jak to wyglada. A skoro taka informacja jest to w przypadku zakupy gry uzywanej prosty wniosek jest taki, ze pierwszy wlasciciel kod wykorzystal. Zatem - pozew zostanie odrzucony. |
|
niedziela, 28 marca 2010, 22:28 Darion
Dzięki takim zagrywkom EA może pompować jeszcze większą kasę w reklamę takich "uszczęśliwiaczy Pc-towych graczy" jak Fifa 2003... ops 2010 PC. Żenada. |
|
niedziela, 28 marca 2010, 17:05 Konradzinski
Byloby ladnie, gdyby GameStop badal dostepnosc dodatkow do gier, ktorymi handluje i informowal o tym klientow. Ale z drugiej strony widzialy galy co braly - trzeba sie bylo zainteresowac dostepnoscia DLC przed zakupem uzywanej gry. A swoja droga, czy to nie jest dranstwo, zeby oferowac darmowy dodatek tylko pierwszym wlascicielom gry. |
|
niedziela, 28 marca 2010, 16:04 Darion
@miksus jest napisane |
|
niedziela, 28 marca 2010, 16:03 Darion
Tzw odwracanie kota worem |
|
niedziela, 28 marca 2010, 16:02 Darion
Myślę, że facet NIC nie wygra. Skoro to Ameryka to rządzi wolność nie? A jeśli rządzi wolność to kto rządzi? Ten kto ma najwięcej kasy. A wątpię, że jeden(nastolatek?) człowiek miał więcej kasy na lepszych prawników niż cała sieć sklepów. Dziwi mnie podejście tego chłopaka. Po pierwsze sam wiedział na co się decyduje kupując używana grę, a po drugie mógł sprzedawcy zapytać czy "używka" pozwala na ściągnięcie DLC. |
Podobne newsy
Najczęściej czytane
Najczęściej komentowane
Artykuły
Wideo
Gry A-Z
Archiwum
Tagi