20.03.2024, 08:45Lektura na 2 minuty
Wideo

„Furiosa: Saga Mad Max” – Anya Taylor-Joy i Chris Hemsworth na nowym zwiastunie

Spin-off „Mad Maksa: Na drodze gniewu” poświęcony Furiosie dostał kolejny trailer.


Jakub „rajmund” Gańko

„Furiosa: Saga Mad Max” w końcu zmierza na ekrany kin. Zapowiedziany wkrótce po premierze „Mad Maksa: Na drodze gniewu” spin-off przez lata borykał się z problemami, lecz George Miller dopiął wreszcie swego i zaprezentuje nam origin story Imperator Furiosy, którą w poprzednim filmie grała Charlize Theron. Tym razem w jej rolę wciela się Anya Taylor-Joy, a my zobaczymy jej uprowadzenie z Zielonego Miejsca Wielu Matek i losy pośród hordy bikerów pod dowództwem Dementusa (w tej roli Chris Hemsworth), w tym pobyt w Cytadeli rządzonej przez Wiecznego Joe.

Z opisu zapowiadałoby się, że „Furiosa: Saga Mad Max” będzie przewyższać skalą rozgrywające się na przestrzeni zaledwie trzech dni „Na drodze gniewu” (scenariusz ma objąć tym razem 15 lat!), ale po zwiastunach jakoś specjalnie tego nie widać. Jeśli wcześniejszy trailer budził w was mieszane uczucia i sprawiał wrażenie sztucznego czy nieco tandetnego, to obawiam się, że ten nowy wcale tego nie zmieni. Stężenie CGI nadal wydaje się przewyższać wykorzystanie efektów praktycznych, które robiły takie wrażenie w poprzednim filmie. Przekonajcie się zresztą sami:

Podobno jednak pokazy testowe zostały odebrane bardzo pozytywnie i fani „Mad Maksa” nie powinni być zawiedzeni. Po „Na drodze gniewu” George Miller ma duży kredyt zaufania również u mnie, więc też już pohamuję swój brak entuzjazmu. Jaka „Furiosa” okaże się w rzeczywistości, przekonamy się już 24 maja, kiedy to film trafi do polskich kin.


Czytaj dalej

Redaktor
Jakub „rajmund” Gańko

Czarna owca rodu Belmontów, szatniarz w Lakeview Hotel, włóczęga z Shady Sands, dawny szef ochrony Sarif Industries, wielokrotny zabójca Crawmeraksa, tropiciel ze starego Yharnam, legenda Night City.

Profil
Wpisów1909

Obserwujących9

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze