Logowanie do CD-ACTION

Zamknij [X]
Załóż sobieNie masz konta?

Co daje konto w serwisie cdaction.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

HIT[Weekend z Dark Souls 2: SotFS] To może trochę multi, hm?

Berlin niedziela, 29 marca 2015, 11:40 O grach inaczej
Dark Souls 2: Scholar of the First Sin
Dark Souls 2: Scholar of the First Sin

Jakoś tak mi smutno za każdym razem, kiedy ktoś marudzi, że nie ma zamiaru grać w Soulsy, bo ktoś mu do gry wejdzie. Albo jak już zagra, to z wyłączonym internetem. Nie o to w tym wszystkim chodzi, kurde!

Multiplayer w Dark Souls 2, bo w „dwójce” najłatwiej się do kogoś dobić, a i przy premierze SotFS serwery znowu będą pełne, opiera się na dwóch rodzajach zabawy: pomaganiu i przeszkadzaniu.

Rezygnując z nawiedzeń i inwazji, czyli tej pozornie „,mniej przyjemnej” części zabawy sieciowej, rezygnuje się też z czegoś przepięknego – przyjemności, jaką daje „radosna kooperacja” (cytat z największego sunbro pod słońcem!). Dajcie szansę jednemu i drugiemu, naprawdę. Chociażby dlatego, że kiedy przestaniecie polegać na innych, tylko sami zaczniecie pomagać, reakcje graczy z drugiego końca świata mogą być powalające.

Kiedy pomagasz komuś ubić bossa, z którym męczy się od wielu godzin – prawdopodobnie, jeżeli wygracie, padnie przed tobą na kolana. Jeżeli dołączysz do specjalnego przymierza i twój znak będzie świecił się na żółto, będziesz witany najczęściej charakterystycznym gestem unoszenia rąk oznaczającym „chwała słońcu”. Raz pomogłem magowi zabić któregoś bossa i podziękował mi robiąc świetny pokaz magicznych fajerwerków (odpalił wszystkie najładniejsze czary, jakie miał, chociaż nie było już z kim walczyć). Kooperacja w Soulsach jest czymś cudowym.

Ale podobnie jest z nawiedzeniami. Czasami ktoś może wskoczyć do gry gracza, któremu akurat pomagasz – będziecie mogli atakować nawiedzającego razem, albo możesz honorowo stanąć do walki sam próbując uratować twojego hosta. Czasami to ty będziesz sam, ostatkiem sił będziesz biec do ogniska żeby wydać uzbierane dusze, a nagle ktoś postanowi na ciebie zapolować. Gwarantuję, że będziesz wtedy walczyć najlepiej, jak tylko umiesz, a emocje – jeżeli wygrasz – będą nie do porównania z niczym innym, z czym w grach miałeś do czynienia.

Później może się też okazać, że sam nawiedzisz jakiegoś biedaka i zrozumiesz, dlaczego to nawiedzanie jest takie przyjemne.

Rezygnując z multi rezygnujesz też z czegoś bardzo, bardzo ważnego - jednej z rzeczy, które sprawiły, że seria zyskała tylu fanów. Chodzi o coś, czego wiekszość ludzi, myśląc o Soulsach, się po prostu nie spodziewa: poczucie humoru

Bo widzicie - nie wszyscy nawiedzacze będą straszni...

A nawet jak będą, to jest miliard sposobów, żeby sobie z nimi poradzić...

Polecam więc nie bać się, nie marudzić, zacisnąć zęby i po prostu wskakiwać do multi. Bo warto!

 

[Na następnej stronie: radosna kooperacja w pełnym słońcu]

Dodaj komentarz ν
Podziel się:
Wasze komentarze, opinie, uwagi
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy. Zaloguj się lub Załóż konto
poniedziałek, 30 marca 2015, 20:44   Deamonicus

Jestem w ostatnim tierze, mam prawie max level i mi smutno bo nie mogę nawiedzać i być nawiedzany... Ledwo mi przeciwników na arenie wyszukuje... Smutno mi...

poniedziałek, 30 marca 2015, 8:43   SniperV

Ta, inwazje są cudowne, esencja gry. Szczególnie jak robimy pierwszą postać, grając bez poradników, mamy przeciętny build, słabe itemki i wpadają do nas gracze, którzy biorą nas na jeden cios. Chyba, że to o to chodzi, by podczas pierwszego przejścia zbierać baty i grać zagryzając zęby, drugą postać zrobić pod PvP i samemu jechać początkujących graczy?
Nigdy nie ogarniałem logiki fanatyków PvP w soulsach. Osobiście do PvP wolę inne gry, gdzie walczę z ludźmi na zbliżonym poziomie.

niedziela, 29 marca 2015, 20:31   ST4LKER

A ja niestety smucę się bo po około 250h w DS2 miałem max 15 invade&039;ów... :(

niedziela, 29 marca 2015, 19:44   _Rincewind

Berlin! Po tytule artykułu liczyłem na to, że może z tej okazji urządzisz jakieś nagranie z sesji bądź livestream z multi!!!1234 MY WCIĄŻ CHCEMY OGLĄDAĆ JAK BERLIN GRA W DARK SOULS (chcemy?)
Ok już nie spamię.;) Szkoda że Berlin nie może się rozdwoić dla dobra atrakcji. (?)

niedziela, 29 marca 2015, 19:17   q123AS

Nie każdy lubi jak ktoś obcy mu się wtrąca do gry. I to tyle. Gdyby dało się to po prostu wyłączyć to problemu by nie było."Nie o to w tym wszystkim chodzi, kurde!" Nie. Chodzi o to aby się przy grze dobrze bawić, więc jeżeli ktoś gra offline i czerpie radość z gry to w czym problem? Jak napisałem: gdyby to było opcjonalne to problemu by nie było. Bo najważniejsze to mieć wybór.

niedziela, 29 marca 2015, 18:36   Nastah8

Nie wiem co sie spinacie o te inwazje. Jedni chca grac z innymi drudzy nie i koniec tematu. Tak jak sie spiancie bo ludzie graja na "easy" modzie. STFU i grajcie dalej. Ja jak zaczne grac w DS2 to z pewnoscia "wyłącze" inwazje jeśli będą się powtarzać zbyt często. Chce sie cieszyc grą a nie głupimi trollami co przeszli gre 500 razy i lataja wykoksani na maksa. Pierwszego DSa grałem na offlinie jakoś nic mi nieubyło. A jak próbowałem z multi to oczywiscie brali mnie an hita. Dziękuję, pogram offline.

niedziela, 29 marca 2015, 17:22   VenomsssZoR

@Sabi
Ale to właśnie o to chodzi, żeby wywołać w graczu taką zdrową złość. Do dziś pamiętam jak zostałem zaatakowany w Dzwonnicy, a praktycznie dopiero zaczynałem zabawę z DS2. Walka była zacięta, oczywiście poniosłem klęskę, ale dzięki temu nauczyłem się być przygotowanym na wszystko. Podobnie ma się rzecz z wielokrotnym podchodzeniem do bossów. Wszak zwycięstwo smakuje najlepiej wtedy, kiedy włożyliśmy w nie dużo wysiłku. ;)

niedziela, 29 marca 2015, 16:15   Sabi

I bardzo dobrze, że istnieje tryb offline. W pierwszym DaS, jak chciałem po prostu poodkrywać, grałem w trybie "hollow". W "dwójce" cały czas ryzykuję najazdem jakiegoś czerwońca, któremu nudzi się na tyle, żeby komuś rujnować grę. Coop od czasu do czasu jest w porządku (ciągle trzymam postać na SL 50 w pierwszym DaS, wyłącznie w tym celu), ale bez inwazji, gra byłaby dużo lepsza. Ale najważniejsze, to dawać wybór, a nie wciskać PvP ludziom niezainteresowanym, jak mi.

niedziela, 29 marca 2015, 13:54   Raxon

W czasach kiedy ja grałem w ds2 to multi było porażką, jakiś czas temu odpaliłem dalej kicha. Naprawili coś teraz ? Jeżeli serwer ma dalej swoje "widzi mi się" odnośnie ataku i obrony to nie wiem po co jest multi.

niedziela, 29 marca 2015, 12:55   Kirrin

Dokładnie. Nie zrażam się i pojedynkuje dalej. :)

O autorze

Berlin

Podobne newsy

Dark Souls: FromSoftware pochwaliło się wynikami sprzedaży serii

News
wtorek, 11 czerwca 2019

dark-souls-fromsoftware-pochwalilo-sie-wynikami-sprzedazy-serii Można je uznać za dowód na to, że gracze to jednak masochiści.

Komentarzy:
3

Artykuły

Choć chyba każdy kiedyś miał styczność z pinballem, to wiedza na temat jego historii, ewolucji, zasad działania itd. wcale powszechna nie jest. Czas to naprawić.

Komentarzy:
8

Myśl na dziś: Każda choroba jest śmiertelna, jeśli tylko dobrze wyguglować.

Komentarzy:
3

Wydanie wieczorne. Bo deadline.

Komentarzy:
13

Na miesiąc przed premierą Borderlands 3 miałem okazję przez kilka godzin pograć w niemal finalną wersję gry. Rewolucji tu nie widać. Wszystko jednak wskazuje na to, że tak czy inaczej dostaniemy bardzo dobrą grę.

Komentarzy:
5

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane

Galerie zdjęć

Gry A-Z

Wyszukaj: Szukaj
0 - 9 A B C D E F G H I
J K L M N O P Q R S T
U V W X Y Z