Logowanie do CD-ACTION

Zamknij [X]
Załóż sobieNie masz konta?

Co daje konto w serwisie cdaction.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

HIT[Weekend z PoE] Pillars of Eternity > Baldur?s Gate

Papkin piątek, 20 marca 2015, 17:50 O grach inaczej
Tam tam taratam tam tam tam tam tararam tam tam tam
Tam tam taratam tam tam tam tam tararam tam tam tam

Wraz z otwarciem Wrót Baldura, Dungeons & Dragons znalazło na komputerach tyleż godnego, co wiernego reprezentanta. Ściągnijmy jednak z nosów różowe okulary, nie każda z mechanik Lochów i Smoków miała po takim przeszczepie sens. Autorski system, na jakim oparto Filary Wieczności, choć pachnie kostkowo-papierową klasyką, zgrabnie pozbywa się dawnych głupości.

W chwili, gdy czytacie te słowa, nową grę Obsidianu ogrywają w redakcji przynajmniej cztery osoby. Nie przeczę, wciąż jesteśmy w lesie (niektórzy nawet dosłownie), ale nawet po krótkim rekonesansie trzeba powiedzieć jedno: są pola, na których PoE zjada Baldura na śniadanie. Dowodu? A juści, kumo, mam ich nawet pięć.

Poe 1:0 BG
Zaliczywszy żonglerkę płytami (pamiętajmy, że Baldur’s Gate’a wydano pierwotnie na pięciu dyskach), gracze przechodzili do okna tworzenia postaci i… właściwie mogli w nim spędzić długą chwilę. Wcale zresztą nie dlatego, że wczytywali się w opisy klas, charakterów i profesji. Powód był nieskończenie bardziej prozaiczny: gdy przychodziło do określenia statystyk, wirtualne kostki zostały rzucone i… rzadko kiedy losowały nam dość punktów, by wyciosać protagonistę, co się zowie. To akurat rozwiązanie zaginęło w pomroce dziejów, ale wciąż, nawet w drugich Wrotach Baldura – opartych już przecież o nowszą wersję D&D – zdarzały się klasy które wręcz krzyczały o lepszą konstrukcję. Chociażby bard, ni-mag, ni-złodziej, którego pieśń była po prostu bezużyteczna. Trudności nastręczał również mag. Owszem, na późniejszym etapie to jeden z filarów drużyny, ale – za przeproszeniem – na pierwszym poziomie to może on swoim magicznym pociskiem co najwyżej czyścić buty wojownikom i łowcom.

W Pillars of Eternity pieśniarz i złodziej mają zupełnie osobne pule umiejętności, a ten pierwszy to jeden z ciekawszych nabytków, jakie możemy włączyć do drużyny. Podczas trwania starcia stale (również podczas ataku) wyśpiewuje on strofy gwarantujące/podtrzymujące różnorodne buffy (na pierwszym poziomie – m.in. podpalające broń i zwiększające refleks) oraz debuffy obniżające odporności niemilców. W dodatku poświęcenie trzech z nich (znaczy się strof) skutkuje możliwością rzucenia czaru, jakiego próżno szukać w księdze zaklęć czarodzieja. W tym magii przywołań (na starcie w bitewnych wysiłkach mogą nas wesprzeć trzy szkielety lub cień). To jedyna klasa, która już na początku może zawezwać na pomoc mięso armatnie. A mag? Nawet na pierwszym poziomie może wykrzesać z siebie cztery zaklęcia (jakie zregenerują się po solidnym wypoczynku), a oprócz nich – co walkę – także specjalne zdolności bitewne w rodzaju obszarowego magicznego ataku.

Poe 2 : 0 BG
Gracz a.d. 1998 po wysłuchaniu narracji Piotra Fronczewskiego i zaliczeniu prowizorycznego samouczka, opuszczał bezpieczne mury biblioteki Candlekeep. Jeśli miał trochę oleju w głowie, szybko przyłączał do drużyny Imoen (hej! To ona, Imoen), Xzara i Montarona (który pogarszał sprawę, co naprawdę psuło nastrój). Co się działo, gdy naprzeciw pojawiały się gnolle? Ano rozpoczynało się starcie, którego uczestnicy… trafiali w siebie niezwykle rzadko. Przez kilka minut pierwszopoziomowe postacie mogły majtać sobie przed oczyma mieczami/toporami/sztyletami nieustannie pudłując. W dodatku nie daj Bhaal wrogowie podeszli do maga, a – z racji raptem kilku punktów życia – dało radę ukatrupić go jednym „krytykiem”. A jak już postać padła, to – nie ma zmiłuj – pozostało wczytanie zapisu albo gramolenie się do świątyni, gdzie kapłan wskrzeszał ją za drobną opłatą.

Gracz a.d. 2015 po wysłuchaniu narracji Kogośtam i zaliczeniu prowizorycznego samouczka, wyrusza w świat. Co dzieje się, gdy naprzeciw pojawiają się wilki? Ano rozpoczyna się starcie, którego uczestnicy chybiają niezwykle rzadko. Wszystko dzięki rezygnacji z trak0 (znanego z D&D „trafienia przy klasie pancerza równej 0”, innymi słowy – celności). Owszem, broń musi przeniknąć przez obronę przeciwnika (a dokładniej: jeden z czterech jej rodzajów), ale ta rzadko kiedy jest na tyle wysoka (względem posiadanego oręża), by gagatek nie oberwał choćby symbolicznie. Pierwszopoziomowa postać, niezależnie od klasy, ma kilkadziesiąt punktów zdrowia, równolegle obok którego sytuuje się wskaźnik wytrzymałości. To zresztą ciekawa sprawa – zadane nam razy wpierw zmniejszają wytrzymałość, zaś raptem ich ¼ przekłada się na spadek zdrowia. Jeżeli pasek wytrzymałości spadnie do zera – dochodzi do nokautu.

Szkopuł w tym, że po każdej bitwie oba wskaźniki nieco spadają, a zregenerować je można  jedynie odpoczywając w tawernie/organizując ognisko. Każdy cios ma wagę. W dodatku, choć pojedynczy bohaterowie giną często, po zakończeniu bitwy wstają, otrzepują kurz z napierśników i idą dalej (acz osłabieni).

Dodaj komentarz ν
Podziel się:
Wasze komentarze, opinie, uwagi
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy. Zaloguj się lub Załóż konto
wtorek, 24 marca 2015, 21:07   Drage

CZASAMI tylko (grając w BB nie do końca rozgryzłem co to powoduje ale też nieszczególnie szukałem) owo maximum wytrzymałości zostaje obniżone jeśli postać mocno oberwała, przy czym odpoczynek powoduje powrót wytrzymałości do stanu pierwotnego.
I uwaga na koniec: cieszę się, że redakcja postanowiła grać na poziomie Hard, to chyba gwarantuje rzetelniejszą reckę;) Ofkoz zanim ją przeczytam to już będę daleko w fabule;DD
I sam zamierzam grać na hard pojutrze:]

wtorek, 24 marca 2015, 21:03   Drage

Po trzecie w końcu w punkcie drugim pisze, że "po każdej bitwie oba wskaźniki nieco spadają", co nie do końca jest zgodne ze stanem faktycznym. Pomijam już fakt, że postać, która w danej walce nie została ani razu trafiona nie traci ani zdrowia ani wytrzymałości (doh!). Otóż postać trafiona traci niewielką ilość pktów życia ale przede wszystkim nieco wytrzymałości. Pierwsze są tracone na dłużej (tj aż do odpoczyknu) ale wytrzymałość zawsze po walce wraca do maximum, nawet jeśli spadła do 0. [cdn]

wtorek, 24 marca 2015, 20:56   Drage

Mam kilka uwag merytorycznych do tekstu. Po pierwsze sugestia, że złodziej (a raczej łotrzyk - nazwa klasy to &039;rogue&039; a nie &039;thief&039;) ma jakieś premie do skradania się czy zwiadu (pod koniec punktu 4.) jest błędna, w PoE każda klasa może być praktycznie równie dobra w skradaniu się co "złodziej". Po drugie w akapicie dot. expa Papkin nie wspomina o dwóch rzeczach: za zabijanie ludzi/elfów/etc nie ma ŻADNEGO expa (mało realistyczne wg mnie) a wpisy w bestiariuszu o danej bestii kończą się bardzo szybko. [cdn]

wtorek, 24 marca 2015, 19:51   Wojakov

Papkin własnie stracił w moich oczach jakieś 4lvle sadze ze 5 argument w kwestii bohaterów jest "z du*y" bohaterowie winni mieć swój charakter i swoje słabości, tworzenie drużyny która będzie chodzącą maszyną do zabijania w celu tylko wyrżnięcia wszystkiego do końca gry jest nudne i zamienia gre w kolejne "ja pierdziele ile jeszcze muszę ubić do następnego rozdziału?"
ROLEPLYING GODDAMN IT! Ja tam trzymałem Jana jansena tylko dla jego charakteru, to są właśnie te smaczki które nadają grze charakteru.

niedziela, 22 marca 2015, 19:31   McGrave

...tylko np. jeden, czy dwa gdzieś tam się pojawią po kilku dniach lub tygodniach (ominięcie jednego dzika też już problemem nie powinno być). Co więcej... Można np. zrobić że za dzika dostaje się skórę dzika która jest używana przy craftingu i już nie będziesz miał nic przeciwko utłuczeniu takiego jednego dzika... I nawet jak ktoś lubi mordować tylko dla XP (bo tak i już) to jednego dzika jednak utłucze (bo jest tylko jeden a coś z niego jednak zawsze jest)

niedziela, 22 marca 2015, 19:28   McGrave

Problemu z EXP nie powinno być z tego względu że tego typu gry skupiają się na jakości walk a nie ilości i nie robią też perfidnych respawnów przeciwników.
Tak więc jak są bandyci, to omijasz raczej ich obóz a nie gdzieś sobie co parę metrów w polu stojących bandytów jak co jest bardziej naturalne. Powiedzmy też że np. gdzieś wszędzie grasują wściekłe zwierzęta - dziki czy coś... Wtedy dostajesz misję aby się ich pozbyć, i jak już się pozbędziesz to potem się nie respawnują jak szalone tylko...

niedziela, 22 marca 2015, 17:46   Sylvan1960

Ja, w Baldursie, razem z Imoen, Montarona i Xzara prowadziłem najpierw pod Pomocną Dłoń, tam przyłączałem Jaheirę z Khalidem i prościutko szedłem do Nashkel gdzie przyłączałem Minsca. Tam też pozbywałem się tego duetu. poza tym pula xp&039;ków w Baldursie jest tak ograniczona, że bez najmniejszych trudów, grubo przed końcem gry miałem już maksimum. A rzucać godzinami, godziwego paladyna zdarzało się. Nie jeden raz. No i 5 płytek robiło wrażenie. I jakie zdziwko że bohater nosił wybrane barwy, i broń ,i imię.

niedziela, 22 marca 2015, 17:06   Bronnson

Nie wiem jak Wy, ale ja i tak będę "bezsensownie" wyrzynał. Skoro nie dla "ikspeków" za każdego trupa...to dla tych wpisów na temat paskud.

niedziela, 22 marca 2015, 15:49   Papkin

H&S który nie premiuje bezsensownego wyrzynania? No trzymajcie mnie, bo... chociaż nie, nie urwę głowy, bo ekspa nie będzie.

niedziela, 22 marca 2015, 15:47   Zdzisiu

Większość wymienionych elementów jest na minus. Siłą BG były elementy RPG które wedle tego tekstu w PoE zamieniane są na H&S.

O autorze

Mateusz 'Papkin' Witczak
Mateusz 'Papkin' Witczak
redaktor
Lew z północy, rotmistrz sławny i kawaler, charakterologiczny Guybrush Threepwood. W grach szuka ekstatycznych uniesień, ale zazwyczaj wpada w pretensjonalną kloakę. Miłośnik Orwella i Burroughsa, prywatnie: Ojciec Chrzestny i terapeuta Crossa. Grał go Roman Polański.

Podobne newsy

Artykuły

Cykliczne wydarzenie Valve trwało od 3 do 9 lutego, a że kapnęłam się w ostatniej chwili, nie ograłam nawet połowy tego, co miałam w planach.

Komentarzy:
12

Chodź, pójdziemy razem na spacer.

Komentarzy:
7

Wyczerpującą odpowiedź znajdziesz w ostatnim podlinkowanym klipie. (Ale i tak warto było!).

Komentarzy:
4

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane

Galerie zdjęć

Gry A-Z

Wyszukaj: Szukaj
0 - 9 A B C D E F G H I
J K L M N O P Q R S T
U V W X Y Z