HIT Projekt „10 dolarów”: Tak Electronic Arts chce zarabiać na piratach!

Hut czwartek, 11 lutego 2010, 18:32 News
Projekt "10 dolarów": Nawet piraci płacą EA!
Projekt "10 dolarów": Nawet piraci płacą EA!

Dzięki finansowemu serwisowi Buisness Week poznaliśmy strategię EA dotyczącą sprzedaży DLC. Ma ona swoją własną nazwę, powstała w wyniku burzy mózgów i... pozwoli koncernowi zarabiać na piratach!

Pamiętacie tę wypowiedź? John Riccitiello, prezes Electronic Arts, powiedział na początku grudnia, że "jego firma chce zarabiać na piratach i ma pomysł jak to zrobić".

Dzięki artykułowi „Lost in Alien Landscape”, opublikowanym wczoraj w serwisie Business Week wiemy już, co „stalowo-okiJohn miał na myśli. Okazuje się, że kilka miesięcy temu, Riccitiello wezwał swoich najważniejszych menadżerów na spotkanie, na którym, w wyniku burzy mózgów, szychy EA wymyśliły „Project Ten Dollar”, czyli projekt „10 dolarów”. Jego główne zadanie, to wygenerowanie zysku „na” graczach, którzy kupują używane gry (w USA podobno co trzecie pudełko z grą zmienia w ten sposób właściciela) oraz piratach.

Jak to zrobić? Filozofia EA jest następująca – nowe gry zawierają pewne zintegrowane systemy dystrybucji DLC, które udostępniane są za darmo. Jest jedno „ale” - darmowe DLC pobierać może tylko pierwotny użytkownik, co osiąga się poprzez dodawanie do gier kodów jednorazowego użytku, aktywujących wewnętrzny, zaszyty w grze system dystrybucji. Każdy, kto gra na używanej kopii – lub piracie – musi zapłacić za pobranie/uruchomienie modułu z darmowymi DLC.

Ile? Właśnie „tytułowe” 10 dolarów lub ich równowartość. Pozwala to twórcom oferować w postaci darmowych DLC rzeczy, które w dawnych czasach po prostu byłyby w grze (ale nie przejmować się ich narzekaniami, bo przecież rozdają je za „darmo”), a jednocześnie tworzy mechanizm zarabiania na piratach/używkach. A za „duże” DLC – czyli dawniejsze pudełkowe dodatki – wciąż można pobierać opłaty, bo będą one dystrybuowane nie w grze, a tradycyjnymi kanałami, jak Xbox Live czy PlayStation Network. Genialne! (Ekhm..)

I już działa. System ten testowano w Dragon Age: Początek, jego idealnym przykładem jest Sieć Cerberus z Mass Effect 2, kolejnym „zintegrowanym systemem dystrybucji DLC” pochwalić się będzie mogło Battlefield: Bad Company 2.

Wasze komentarze, opinie, uwagi
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy. Zaloguj się lub Załóż konto
wtorek, 23 marca 2010, 17:41   Ppdnox
ta ale by wtedy niezarobili za dużo gdyby gry były po 50 zł
sobota, 13 marca 2010, 13:28   Polandkiller
gdyby gry były u nas tak jak za granicą 50 euro (u nas 50 zł) to by nie musieli walczyć z piratami bo każdego było by stać a nie za 140 zł premiera i czekać pare lat aż do 50 stanieje
sobota, 6 marca 2010, 19:45   Duchovicius
Chcą walczyć z piractwem, a w Polsce dają gry za 140 zł od sztuki:] Debile. Dranie mogliby spokojnie sprzedawać tutaj gry za 50zł. Ale po co. Lepiej okradać ludzi. A kogoś kto pożyczy grę koledze nazwą ZŁODZIEJEM. Sukinsyny:/
wtorek, 2 marca 2010, 20:03   zloty5555
poprostu bezsens :( ciekaw jestem jak ja pogram w BC2 na nowym kompie.:(:( jeżeli chce sobie pograć też na starszym
piątek, 26 lutego 2010, 15:38   Neacroon
MapetPL - zgadzam się z tobą w zupełności , po cholerę te wszystkie zabezpieczenia , ograniczenia instalacji ... Idei Steama tez nie rozumiem ... Kiedyś nie było zabezpieczeń i wszystko było OK :(
piątek, 26 lutego 2010, 12:33   komer12
chłopcy z EA nie mają już chyba pomysłów jak zarabiać... xP chociaż... z nudy człowiek może robić różne rzeczy...
poniedziałek, 22 lutego 2010, 11:42   kubek007
Eee... No przecież skoro gra, za którą trzeba płacić jest dostępna do ściągnięcia, to też DLC, za które trzeba płacić będą dostępne. DLC będą miały lepsze zabezpieczenia od samej gry?
poniedziałek, 15 lutego 2010, 17:11   WooDo
Bah, głupota, piraci już mają wszystkie DLC do ME2 i Dragon Age'a. Nie rozumiem tej pokrętnej logiki. Niby co miałoby piratów powstrzymać przed ściągnięciem pirackich DLC skoro tak zrobili z grą?
sobota, 13 lutego 2010, 0:38   sadpanda
I literki też xD
sobota, 13 lutego 2010, 0:37   sadpanda
Oj, przecinki się poprzestawaiły. Szkoda, że nie można edytować komentarzy.

Podobne newsy

Catherine Shepard: Okładka Catherine w klimacie Mass Effect

News
czwartek, 2 lutego 2012

catherine-shepard-okladka-catherine-w-klimacie-mass-effect Co ma ze sobą wspólnego Mass Effect i Catherine? Teoretycznie nic, poza tym, że obie produkcje są grami. Nie przeszkodziło to jednemu z fanów, który wystylizował tytułową dziewczynę z okładki Catherine na... żeńskiego Sheparda.

Komentarzy:
31

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane

Artykuły

Co dały nam gry w ciągu całej swej historii od Ponga do Kingdoms of Amalur: Reckoning? Całe tony rozrywki, zachwycające oprawy i wiele znakomitych historii, w których swe role odgrywają ikoniczni bohaterowie. Co przez ten cały czas nam odbierano? Wyobraźnię.

Komentarzy:
38

Postal III przyszedł do mnie z notką od Mike’a Jareta z Running With Scissors. Uprzedził mnie, że jeżeli zgnoję jego grę w recenzji, to “przyleci do mojego kraju i obije mi twarz lol”. Rozumiecie więc, że nie mogę sobie na zbyt wiele pozwolić. 

Komentarzy:
62

Czasami cieszę się, że jako dzieciak nie zagrałem we wszystkie gry, które mnie interesowały i dzięki temu wciąż mam wiele do nadrobienia. Szczególnie cieszy mnie to, że zostawiłem sobie na później takie tytuły, jak Sanitarium. Tytuły, które zdecydowanie przerosłyby mnie w tamtych czasach. 

Komentarzy:
28

W ubiegłym tygodniu pojawiła się – na szczęście na razie niepotwierdzona – informacja, że nowy Xbox miałby posiadać bliżej niesprecyzowany system "antyużywkowy". Wywołało to szczerze oburzenie wśród graczy, a ja zastanawiam się, czy takim rozwiązaniem Microsoft nie strzeli sobie w stopę.

Komentarzy:
85

Galerie zdjęć

Gry A-Z

Wyszukaj: Szukaj
0 - 9 A B C D E F G H I
J K L M N O P Q R S T
U V W X Y Z