Co daje konto w serwisie cdaction.pl?
Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.
Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.
| Newsy | Artykuły | Magazyn | Wideo | Galerie | Gry A-Z | Forum | Konkursy |
Konflikt Blizzarda i Valve ws. Doty - nowe komentarze szefów obu firm
Powstają obecnie dwie gry oparte na modzie Dota do Warcrafta III. Jedną – w formie modyfikacji do StarCrafta II – tworzy Blizzard, a drugą, jako pełnoprawną kontynuację, Valve. Druga z firm zarejestrowała znak towarowy Dota, co nie spodobało się szefom „Zamieci”.
Frank Pearce, wiceprezes Blizzarda, w wywiadzie dla Eurogamera po raz kolejny wyraził swoje zniesmaczenie zarejestrowaniem przez Valve znaku towarowego Dota, co automatycznie nie pozwala twórcom modyfikacji na wydanie jej pod tą właśnie nazwą.
Jak mówi:
Według mnie, Dota jest gatunkiem, a konkretniej – prawie podgatunkiem RTS-ów. Nie wygląda to raczej na coś, co można byłoby zastrzec, ale amerykański system licencyjny pozwala rejestrować, cokolwiek tylko chcą.
Czy w sytuacji, gdyby Blizzard chciał wydać modyfikację pod nazwą Dota, Valve może mieć roszczenia i obiekcje? Jak odpowiada Pearce:
To naprawdę dobre pytanie. Nie znam jednak na nie odpowiedzi. Oby nie. Nie mogę mówić o tym od strony legalności. Natomiast z perspektywy ekipy producenckiej i szefostwa w Blizzardzie chcemy robić świetne gry i chcemy oddać je w ręce naszych fanów. Ostatecznie nazwa, jaką damy temu modowi do StarCrafta II nie jest tak istotna, jak rozgrywka, którą stworzymy i dostarczymy fanom. Nie wstrzymamy premiery tylko ze względu na problemy z tytułem. Znajdziemy inny sposób, by oddać produkcję naszym graczom.
Dziennikarze Eurogamera uzyskali także komentarz od Gabe’a Newella, szefa Valve, który po raz pierwszy wyjaśnił, dlaczego jego studio zdecydowało się zastrzec znak Doty. Jak mówi:
Problem był taki, że gdy początkowo rozmawialiśmy z IceFrogiem [twórcą oryginalnej wersji moda], chciał zrobić sequel Doty. Dlatego nazwaliśmy go Dota 2, ponieważ ruch ten pokazał bardzo dobrze graczom, czym ta gra będzie. Jeśli spojrzą na nią i zapytasz ich: <Czy to Dota 2?>, odpowiedzą: <Tak> - to ma więc sens. To dobry tytuł dla tej gry. Właśnie tym się kierowaliśmy [rejestrując znak towarowy].
Według Newella, oskarżenia Roba Pardo, który rok temu stwierdził, że Valve „odebrało Dotę społeczności Warcrafta III” są bezpodstawne. Jak mówi:
Społeczność fanów zazwyczaj wyraża swoje opinie o danych rzeczach jednogłośnie. Teraz będą mieli szansę zobaczyć grę i powiedzą nam jasno, czy uważają, iż ta nazwa jest dla niej odpowiednia. Na razie nie miałem negatywnych reakcji w tej sprawie ze strony konsumentów lub graczy. Wydają się z niej zadowoleni.
Czy jednak Newell przewiduje spór sądowy z Blizzardem, gdyby ten zdecydował się wydać swój mod pod nazwą Dota? Jak wyjaśnia:
Nie wiem. Naprawdę nie zajmuję się tego typu rzeczami. Jestem pewien, że będzie wiele gadania o tym, ale bardziej martwię się grą niż czymkolwiek innym.
| Podziel się: | ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Podziel się | Tweet | ![]() |
| Więcej na temat: | Blizzard, Rynek gier, Valve, RTS, IceFrog, Valve Software, |
|
wtorek, 23 sierpnia 2011, 21:10 Sard
@down
Tibijczyk detected, eliminate him.A niech sobie zastrzegają, byle robili dobre gry. |
|
wtorek, 23 sierpnia 2011, 13:28 loQ
Te kłótnie to głupota! To równie głupie co to, że Wizards of the Coast zastrzegli sobie nazwę "Beholder" i teraz w innych grach nie możę być Beholderów. :/ Oni sobie zastrzegają prawa do gatunku gier! ocb? Tak samo prawa do nazwy Beholder? To co ja sobie zastrzegę nazwę "Smok" i co? Będą musieli w grach usuwać nazwy smok i zamieniać na inne? :/ IMO ta kłotnia jest totalnie bezsensowna, no ale cóż - przecież dogadać się nie można, bo po co? :/
|
|
wtorek, 23 sierpnia 2011, 10:34 Neotrix
Prawda jest taka, że "DotA" JEST własnością Blizzarda. W umowie licencyjnej na korzystanie z narzedzia edytora map do Warcraft3 jest wyraźnie napisane, że każda mapa stworzona za jego pomocą jest własnością zarówno autora jak i Blizzarda, a zatem IceFrog (który na dodatek nie jest autorem Doty) nie miał żadnego prawa sprzedawać tej marki bez zgody Blizzarda.PS. Autorem doty nie jest ani IceFrog ani Guinsoo, lecz Eul, który stworzył ją i jej koncept jeszcze w Starcraft pod nazwą "Aeon of Strife"
|
|
wtorek, 23 sierpnia 2011, 8:39 Cioper
@Spriggs Nie ma to jak samemu odpisywać na swoje pytania. :P
|
|
poniedziałek, 22 sierpnia 2011, 23:15 Neithan001
Nie wiem czy się nie mylę ale chyba wszystkie mody które są publikowane na Battle-necie są własnością Blizzarda.
|
|
poniedziałek, 22 sierpnia 2011, 22:36 Biglep
problem w tym ze icefrog nie stworzył doty tylko jej nowsze wersje
|
|
poniedziałek, 22 sierpnia 2011, 20:50 jakubswir
Dżizas, MOBA jest nazwą gatunku, DOTA jest zastrzeżoną nazwą gry, z tego pierwszego skrótowca mogą korzystać do woli, niech więc nie płaczą jak dzieci.
|
|
poniedziałek, 22 sierpnia 2011, 20:34 Ganjalf
"(...)amerykański system licencyjny pozwala rejestrować, cokolwiek tylko chcą." Dobrze gada, tylko przykład z tyłka. Zarejestrowanie nazwy "Doom" jakoś FPS-om nie zaszkodziło...
@Professor Oj, wątpię. Skoro prawnicy Beth obawiają się że klienci mogą pomylić "Scrolls" z "The Elder Scrolls: Cośtam", to ci od Blizza i Valve raczej nie zgodzą się na wydanie dwóch gier pod identyczną nazwą. Nie, gdy chodzi o takie pieniądze. |
|
poniedziałek, 22 sierpnia 2011, 20:25 Razqer
Mowa-trawa z obu stron. Ciekawsze jest jakie zdanie na ten temat mają Guinsoo i Eul czyli twórcy doty
|
|
poniedziałek, 22 sierpnia 2011, 20:23 Xanoxis
To IceFrog sprawił że Dota 1 stała się tak popularna, do tego wymyślił całkiem nowy tryb CP, który twórcy LoLa przywłaszczyli i nazwali Domination...
|
Podobne newsy
Najczęściej czytane
Najczęściej komentowane
Artykuły
Wideo
Gry A-Z
Archiwum
Tagi